Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

van gunt

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    121
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez van gunt

  1. van gunt

    Nóż

    Nadaje się to też do wątku z żartami. W ubiegłym roku na niemieckim Amazonie były fajne i mocno przecenione Bokery. Po wystartowaniu z handlem w Polsce postanowiłem przejrzeć ofertę nożową. To co zobaczyłem można podsumować jednym słowem: tragedia. Ceny wyższe niż gdzie indziej, opisy automatycznie tłumaczone i to tak nieudolnie, że na Ali mają wyrafinowany język. Już widziałem opisy typu karma dla studentów, ale tu mamy niezłą perełkę.
  2. van gunt

    Nóż

    Pozwolę sobie na jeszcze jedno zdjęcie.
  3. van gunt

    Nóż

    Czekamy na więcej. Lubię Bokera.
  4. Przed wybuchem wirusopierdolca nie zdecydowałem się na zakup😖, gdzie miałem już wynegocjowaną cenę ośmiu tysięcy. Teraz w cenniku widnieje prawie trzynaście i mogę zapomnieć o jakichkolwiek negocjacjach, a odbiór pewnie po sezonie. Branża rowerowa to nie jest teraz rynek konsumenta. Trzeba poczekać na normalizację, ale coś mi się wydaje, że to nastąpi dopiero po przyszłorocznym sezonie.
  5. van gunt

    Nóż

    Nóż do taktycznego strugania patyków.
  6. Trafione w punkt. Od siebie dodam, że i na disco pod Białymstokiem.
  7. van gunt

    Hi-Fi stereo

    Dzisiaj w radiu gadali o limitowanej edycji 500 sztuk płyty Nirvany na Walentynki, która ma być wydana na kasecie. Chyba ten nośnik znajdzie swoją niszę.
  8. van gunt

    Teorie spiskowe

    Powinno być w żartach, ale tutaj też pasuje.
  9. Fajny, gratuluję. Patrzyłem kilka razy na niego w ofercie Jubitomu, bo z rabatem 30% kusi.
  10. van gunt

    Nóż

    Raczej uniwersalny. Do warzyw używa się Nakiri.
  11. Ja w SPD na dobre zacząłem jeździć od wiosny ubiegłego roku. Trzy razy wybroniłem się w ostatniej chwili, jednak trzy razy zaliczyłem glebę. Dwa razy razy poleciałem w miękkie, raz na twarde. Jedna z tych wywrotek była o tyle żenująca, że wydarzyła się gdy stałem z wypiętą nagą. Kiwnąłem się, przeciążyło mnie na drugą stronę i w efekcie rąbnąłem. W końcu zgodnie z powiedzeniem, że jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz złapałem nawyk wypinania się. Teraz już nie wyobrażam sobie jeżdżenia w zwykłych butach.
  12. van gunt

    Nóż

    Bardzo atrakcyjny sposób ułożenia ekspozycji. Widzę, że jednak i miejsce na zegar się znalazło.
  13. van gunt

    Nóż

    Szacunek. Fajny zbiór. Ile lat trwało zebranie tych cacek?
  14. van gunt

    Nóż

    Szczerze napiszę, że nie wiem. Wszystkie swoje noże kupowałem w polskich sklepach. Często można trafić na promocje, takie około 30%, a wtedy cena robi się już znośna i człowiek nie martwi się, że będzie jakiś kwas. Chinol wytworzony jako Chinol i tak obrandowany będzie na pewno oryginalny. A że są coraz pewniejsi swojej jakości to wypuszczają coraz więcej noży pod swoimi markami i nikogo już nie udają. I nie dotyczy to tylko noży. Duzi amerykańscy producenci dużą część produkcji zlecają fabrykom z Chin i Tajwanu, ale to co trafia na Ali to cholera wie. Gustowny "obrazek" na ścianie. Widziałbym gdzieś obok jeszcze kilka czarnoprochowców. Obecnie coraz trudniej kupić coś ładnego. Handlarze wymietli atrakcyjny towar, sporo podróbek, a jak np. umrze jakiś starszy człowiek, który miał fajny składzik gdzieś w piwnicy (casus mojego sąsiada) to rodzina (najczęściej wnuczkowie) głupieją z cenami.
  15. van gunt

    Nóż

    Coraz fajniejsze te Chińczyki. Zrobili niesamowity postęp. Ich noże obecnie to nie jest już tanie badziewie (oczywiście tego też nie brakuje) ale naprawdę solidnie wykonane produkty. Jankesi tnąc koszty dużą część produkcji powierzyli Azjatom i okazało się, patrząc np. na takiego Kershawa, że nie bardzo mają czym zaimponować. No może customer service, ale to dobrze działa w USA, choć coraz częściej słychać psioczenie ludzi.
  16. van gunt

    Nóż

    I weź tu sobie kup drogi nóż. Doświadczenie podpowiada mi, że miał spotkanie z drobiem. Przekazując noże w ręce kobiety należy zaznajomić ją z BHP, że nóż to narzędzie do krojenia, a do dziabania używa się innych narzędzi. Ironia losu jest taka, że super noże z wyjebolitów są często bardzo twarde ale i dość kruche.
  17. Wielkie marki jadąc tylko na dziedzictwie i historii mogą po drodze się wywrócić. Wystarczy podjąć kilka decyzji nietrafionych marketingowo, wnerwić ludzi, czy niech pojawi się jakiś czynnik, który obecnie wydaje się nieznaczący, a za kilka lat może być rozpatrywany jako gwóźdź do trumny uznanej firmy. Nagle noszenie PP czy czegoś podobnego może być postrzegane jako obciach i grupa sympatyków marki może okazać się niewystarczająca. Dzisiejsze czasy narzuciły ogromne tempo życia, a wariactwo mediów społecznościowych i Internetu jest nieprzewidywalne. Zdjęcie jakiegoś rapera lub aktora potrafi rozgrzać publikę do czerwoności i nagle okazuje się, że taki Franck Muller ma hype jakiego dział reklamy nie mógł sobie wyobrazić. Pod koniec ubiegłego wieku uczyłem się marketingu. Jak przypomnę sobie co gadał wykładowca na temat branży motoryzacyjnej to dzisiaj uśmiecham się pod nosem, bo wiele rzeczy jego teorii nie miało prawa się wydarzyć. Odnoszę podobne wrażenie.
  18. Miałbym dylemat. Jeśli jest różnica w cenie, to wziąłbym tańszy.
  19. van gunt

    Teorie spiskowe

    Ale jak puści bąka to mimo maseczki smród poczujemy.
  20. van gunt

    Nóż

    Bardzo dobry wybór. Z ciekawości właśnie przejrzałem broszurkę reklamową Vicka i tak naprawdę wszystko mi się w niej podoba, począwszy od tych najprostszych. Zobacz jeszcze 0.8623 RescueTool. Taki bardziej samochodowy: z narzędziem do rozbijania szyb i ostrzem do cięcia pasów. Tylko ostrze ma ząbkowane co nie każdemu pasuje. Ale za to otwierane jedną ręką, zatem tutaj plus dla niego.
  21. To chyba będzie ciężko. Tylko 500 sztuk. Zrobiłem szybkie przeszukanie Neta i nie wiele można znaleźć https://www.hushhush.com/watches/wrist-watches/oris-altimeter-gign-limited-edition/
  22. Na Twoim nadgarstku 65 wyglądałby jak damski. Ale widzę, że skrzyneczka ma jeszcze wolną jedną przegródkę. Jakiś pomysł na uzupełnienie?
  23. van gunt

    Teorie spiskowe

    Absolutnie nie gniewam się. Nie twierdzę, że należy podzielać tezy tam zawarte, ale upieram się, że należy szukać wiedzy w różnych źródłach. Ten zalinkowany artykuł był odpowiedzią na inny mówiący o powszechności szczepień. Jestem z tego pokolenia gdzie nikt nie słyszał o ruchach anty szczepionkowych i mój organizm zniósł jakoś wszystkie. I o ile nie wyobrażam sobie, że można nie zaszczepić dziecka na polio, tak już szczepienia na grypę, czy tym bardziej na koronę wzbudzają moje wątpliwości. I te wątpliwości zdaje się, że podziela spora grupa lekarzy. Ciekawe czy to prawda (Internet opiera się na plotkach i niesprawdzonych informacjach), że są szpitale gdzie na szczepienie zapisało się 10% personelu lekarskiego. Ja na razie poczekam. Jestem jak prezes firmy Pfizer, który rzekł, że są bardziej potrzebujący od niego.
  24. van gunt

    Teorie spiskowe

    Dożyliśmy takich czasów, że lekarz nas nie leczy tylko wdraża procedury. Regulator i machina urzędniczo-biurokratyczna wraz z zainteresowanymi lobby narzuca mu określony sposób postępowania. Przypisanie określonych leków, wykonanie zabiegów zależne są od wielu czynników i często się zdarza, że na określone schorzenie ktoś nie dostanie najnowszego leku bo coś tam, tylko będzie leczony metodami archaicznymi. Nawet leczenie złamania uwarunkowane jest od szeregu czynników i to jak będzie prowadzone nie jest nakierowane na dobro pacjenta ale na dobro szpitala, NFZ-u i samego lekarza. Inny klasyczny przykład to stopa cukrzycowa. Łatwiej i taniej jest amputować kończynę niż ją leczyć. Kiedyś czekałem z ojcem na badanie w szpitalu (PSK4 w Lublinie) na korytarzu i pojawiła się przedstawicielka medyczna. Z pokoju obok wyszła jakaś uznana pani profesor neurolog i usiadły prawie naprzeciwko mnie. Chcąc nie chcąc byłem świadkiem ich rozmowy, która zostawiła niezwykle przykre wrażenie. Zobaczyłem jak dosłownie za garść długopisów (niczym dzikusy za szklane paciorki) można się sk***ić. Jak znam życie pewnie za tymi długopisami szły też grubsze rzeczy. A mowa była oczywiście o stosowaniu konkretnych środków leczniczych. Problemem współczesności jest za duże uzależnienie naukowców od państwa i często idący za tym brak niezależności. Granty, dotacje powodują, że będąc zależnym od pieniędzy rozdysponowywanych przez władze traci się obiektywizm. Może nauki ścisłe jakoś się jeszcze bronią (fundamentalnych praw jeszcze się nie neguje) ale im dalej od nich tym większy dramat. A weź teraz powiedz, że jak ktoś ma "ptaka" jest mężczyzną, to wywalą człowieka z uczelni albo każą mu założyć worek pokutny i wyrazić samokrytykę. Dobrze, że jeszcze nie zamykają do więzień albo obozów reedukacyjnych. Każdemu polecam szukać wiedzy dookoła, dużo czytać, zapoznawać się z różnymi punktami widzenia i wyciągać samemu wnioski. Nie przyjmować tego co mówią W TVP czy TVN za prawdę objawioną i jedyny punkt widzenia. Odnośnie szczepionek. Ciekawy wywiad z którym warto się zapoznać jako jednym z punktów widzenia. https://www.rp.pl/Plus-Minus/311089906-Prof-Majewska-Nie-boje-sie-swojego-zdania-o-szczepionkach.html
  25. Robiąc porządki przedświąteczne znalazłem w szufladzie. Aż mi się łezka w oku zakręciła od wspomnień.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.