Dożyliśmy takich czasów, że lekarz nas nie leczy tylko wdraża procedury. Regulator i machina urzędniczo-biurokratyczna wraz z zainteresowanymi lobby narzuca mu określony sposób postępowania. Przypisanie określonych leków, wykonanie zabiegów zależne są od wielu czynników i często się zdarza, że na określone schorzenie ktoś nie dostanie najnowszego leku bo coś tam, tylko będzie leczony metodami archaicznymi. Nawet leczenie złamania uwarunkowane jest od szeregu czynników i to jak będzie prowadzone nie jest nakierowane na dobro pacjenta ale na dobro szpitala, NFZ-u i samego lekarza. Inny klasyczny przykład to stopa cukrzycowa. Łatwiej i taniej jest amputować kończynę niż ją leczyć.
Kiedyś czekałem z ojcem na badanie w szpitalu (PSK4 w Lublinie) na korytarzu i pojawiła się przedstawicielka medyczna. Z pokoju obok wyszła jakaś uznana pani profesor neurolog i usiadły prawie naprzeciwko mnie. Chcąc nie chcąc byłem świadkiem ich rozmowy, która zostawiła niezwykle przykre wrażenie. Zobaczyłem jak dosłownie za garść długopisów (niczym dzikusy za szklane paciorki) można się sk***ić. Jak znam życie pewnie za tymi długopisami szły też grubsze rzeczy. A mowa była oczywiście o stosowaniu konkretnych środków leczniczych.
Problemem współczesności jest za duże uzależnienie naukowców od państwa i często idący za tym brak niezależności. Granty, dotacje powodują, że będąc zależnym od pieniędzy rozdysponowywanych przez władze traci się obiektywizm. Może nauki ścisłe jakoś się jeszcze bronią (fundamentalnych praw jeszcze się nie neguje) ale im dalej od nich tym większy dramat. A weź teraz powiedz, że jak ktoś ma "ptaka" jest mężczyzną, to wywalą człowieka z uczelni albo każą mu założyć worek pokutny i wyrazić samokrytykę. Dobrze, że jeszcze nie zamykają do więzień albo obozów reedukacyjnych.
Każdemu polecam szukać wiedzy dookoła, dużo czytać, zapoznawać się z różnymi punktami widzenia i wyciągać samemu wnioski. Nie przyjmować tego co mówią W TVP czy TVN za prawdę objawioną i jedyny punkt widzenia.
Odnośnie szczepionek. Ciekawy wywiad z którym warto się zapoznać jako jednym z punktów widzenia.
https://www.rp.pl/Plus-Minus/311089906-Prof-Majewska-Nie-boje-sie-swojego-zdania-o-szczepionkach.html