Pikutek musi być. Bez niego każdy zestaw noży w kuchni będzie niekompletny. Jeśli idzie o szefa także upierałbym się przy vicku. To nie jest jakiś wybitny nóż ale przy tym poziomie cenowym i przy jakości konkurencji to chyba optymalny wybór. Noży w tej klasie cenowej jest dużo, ale prawdę powiedziawszy nie widzę żadnego który by się wybijał. Inna sprawa, że też ciężko znaleźć jakiekolwiek opinie o nich bo nie bardzo kto ma je kupować. Gawiedź ma Berghoffy i tym podobne w całych zestawach, a ci bardziej świadomi przeważnie zdecydują się albo na Victorinoxa, albo pójdą w półkę wyżej, czyli Japonię. Dla amatorskiego użytku nie ma co się zaginać i nie ma sensu kupowanie drogich noży z "wyjebolitu". Nóż kuchenny to narzędzie użytkowe a nie przedmiot kolekcjonerski, który strach brać do ręki bo się może coś mu stać. Sam to zrozumiałem kupując sobie folder. Zauważyłem, że w kieszeni przeważnie ląduje tani Kershaw Dividend, a droższe leżą na półce do poklikania od czasu do czasu i przecięcia kartki.
Wracając do kuchni. Nóż japoński może być ciekawym wyborem. Trochę drożej wyjdzie ale powinien dać więcej satysfakcji. Za około 500 zł będzie to już przyzwoita stal - najczęściej VG-10, ale trafia się AUS-8, czy ZA-18 - i twardość 60-61 HRC. Dla kuchenniaka to parametry moim zdaniem optymalne. Wybór jest spory lecz może być problem z dostępnością w Polsce. Niektóre trzeba kupować za granicą. Przykładowo można wybierać z następujących: Tojiro, Misono, Kanetsugu, Gekko Series, Shiki. Z tych wymienionych osobiście odrzuciłbym Misono ze względu na krawędź tnącą. Jest tu jak to określa producent Double Bevel Edge 70/30. Nie widzę później ich ostrzenia. Ja jadę z ręki i mam wyczucie, ale tu pewnie bym spierniczył.
Kiedyś bratu na prezent kupiłem nóż Chroma typ 301. Tu się dużo dopłaca za marketing ale w użytkowaniu się sprawdza. Ja mu nabyłem najdłuższą wersję czyli 24 cm bo im dłuższy to lepszy😜 ale optymalną długością jest 21 cm. Wiele osób na początku obawia się takiej wielkości bo często nie pracowało takim nożem, ale przeważnie wszelkie obawy zaraz znikają po kilku użyciach.