Podpisuję się ręcami i nogami, a do tego wtrącę swoje trzy, a nawet cztery grosze:
1. w Stowie Classic świecące są tylko indeksy godzinowe i cyfry - moim zdaniem wstyd i obciach przy zegarku z takimi tradycjami i taką ceną;
2. w Stowie Verus wskazówki zupełnie mi nie odpowiadają, no ale de gustibus... Jednak amputowana przeciwwaga wskazówki sekundowej to też wstyd i obciach;
3. w Strowie Classic i Laco kształt przeciwwagi wskazówki sekundowej zachowano zgodnie z oryginałem historycznym. Wojenne B-Uhry IWC i Stowa miały odcinek balansujący wskazówki sekundowej bardzo długi, sięgający niemal do cyfr godzinowych i z małym, płaskim ciężarkiem w kształcie równoległoboku. Z kolei Laco, Wempe i Lange und Sohne miały krótszą stronę balansującą wskazówki sekundnika, z masywniejszym ciężarkiem prostokątnym.
4. porównanie świecenia i kolorów lumy poniżej - kolejność zegarków zgodna z pierwszym postem. Dla mnie wygrywa Laco;
5. liczbą możliwości konfiguracyjnych (średnica, wykończenie koperty, dekiel, wykończenie mechanizmu, klasa dokładności mechanizmu, kolor tarczy, data, lokalizacja i kolor daty, logo, lokalizacja koronki, AR jedno-lub obustronny, pasek, bransoleta i pewnie jeszcze coś, co pominąłem) również wygrywa Laco.