Tak, obydwa od nowości. W E60 kolektor ssący poszedł do wymiany przy 70 tys. km, a wydechowy przy 80. I mimo, że doradca serwisowy rozbrajająco oznajmił mi, że to standard w tych silnikach, to o jakimkolwiek pokryciu kosztów nie było mowy. Nie, jeszcze ani razu nie dolewałem oleju, od wymiany do wymiany gubi mi jakieś pół zakresu skali min-max. W E60 3.0d, w F10 miałem 2.0 d, tam problemy były z wtryskiwaczami i rozrządem. Pozdrawiam Tomek