Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. To sobie chłopaki ją wyrwijcie, nic wam skakać nie będzie. Albo usuńcie baterię, przecież i tak dzisiaj nikt nie używa zegarka naręcznego do sprawdzania godziny... A u mnie tak:
  2. A jak jechać trawersem po pochyłej skale bez sztywności bocznej? Mi w dobrych oponach 2,3 brakuje czasem sztywności bocznej, nie wyobrażam sobie jazdy na 3,8...
  3. Widziałem tego dużo w Moab dwa tygodnie temu. Nawet gadałem z jednym gościem jaki to ma sens. Mówił, że na pokruszone skały nie ma lepszych opon, a gumy doskonale zastępują mu amory i jeździ mu się wygodniej niż na fullu... W konkretnych warunkach może mieć to sens.
  4. Te dwie rzeczy dzisiaj mam cały czas przy sobie:
  5. Pewnie macie rację, ten model akurat pasuje do każdej koszuli, szczególnie w białym złocie. Może kiedyś dorosnę do tego, żeby wydać 100 tys. na zegarek...
  6. W San Francisco sobie trochę poprzymierzałem w zeszłym tygodniu. Najpierw odwiedziłem Torneau na Market St, gdzie od ilości zegarków można dostać oczopląsu, siedziałem tam ponad godzinę, a przymierzałem: - IWC portugalczyka na Ecie - całkiem nieźle się układał na moim małym nadgarstku - JLC Master Moon Phase - piękny zegarek do garnituru, chociaż zbladł w świetle moich późniejszych oględzin - Zenith Espada - nie zrobił na mnie wrażenia - Tudor fastrider - ten najdłużej został na moim nadgarstku, szczególnie z beżowymi indeksami na alkantarze przypadł mi do gustu. Niestety na mój nadgarstek ten zegarek jest po prostu za duży... - Tag Heuer Carrera trzywskazówkowy w odświeżonej wersji - ten z szarą tarczą jest rewelacyjny, poprawili indeksy i dodatkowo tarcza ma piękny słoneczny szlif. Chyba wpiszę go na listę celów. - Ze 4 Rolexy (jest tam dla nich oddzielny butik) - jedynie zielony Millgaus pozostawił trochę emocji, DateJusty do mnie nie przemawiają, a nowy SD4000 mi nie leży, brakuje mi lupki, no i jest za gruby. A na koniec zostawiłem sobie perełkę, poszedłem do Tiffaniego na Union Square pooglądać Patki i ... wpadłem. Calatravę 5227 w białym złocie miałem na ręku z 15 minut, w pewnym momencie pewnie nawet bym go kupił, gdyby moja karta to udźwignęła Rewelacyjny rozmiar, piękna koperta, cudowny mechanizm z ciekawym sposobem jego prezentacji. Nawet prostota tarczy z przepięknie obrobionymi indeksami i wskazówkami mnie urzekła. Po prostu zegarek idealny... Tylko do czego ja bym go nosił, skoro garnitur zakładam kilkanaście razy w roku? Na koniec jeszcze odwiedziłem salon Grand Seiko, ale tu nie będę nic pisał, po prostu wszystkie ich modele tam wystawione mi się podobały. Ale po Patku to już nie to samo... Jedynie L&S nigdzie nie obejrzałem i żałuję, ale trzeba by jechać do San Jose, a to kawał drogi. Pozdrawiam Tomek
  7. Już chyba z miesiąc kręcił się w rotomacie, trzeba było go przewietrzyć:
  8. Jutro lecę do Polski, niestety
  9. To już ostatnie, od jutra zmiana
  10. Właściwie wszystko. Szwajcarskie praktycznie w komplecie na Market street. A z Grand seiko też można powybierać, ale kawałek dalej. Jeszcze do Patka tylko nie dotarłem, jest na Union squere... Pozdrawiam Tomek
  11. Marcin, 3 x pudło Miejsce rzeczywiście piękne, San Francisco to chyba jedyne amerykańskie miasto, które mi się podoba. Ale pojutrze wyruszam na wschód.
  12. Dzięki Irku Tak, jestem w SF. Ale tu dzisiaj wieje...
  13. Tylko że Einzig akurat do lekkich nie należy...
  14. Wygląda na fajny, nawet nie wiedziałem, że Canyon robi szosy z taką geometrią. Osprzęt pierwsza klasa, u Speca za to samo zapłaciłbyś 50% więcej. Nawet kółka, jak na sprzęt za 2k Euro całkiem, całkiem... Gratuluję Pozdrawiam Tomek
  15. Michał, jaki rower ostatecznie kupiłeś?
  16. Ja zegarków z zakręconą koronką miałem/mam ok. 20-tu, w cenach od 0,5 - 30k i tylko we wspomnianym Damasko było równo. Ale ja już taki pechowiec jestem, mój Macbook, podobno bezawaryjny, właśnie się trzeci raz popsuł w ciągu ostatniego roku... Ale powiem tak: odnotowuję ten fakt, ale zupełnie mi jest to obojętne.
  17. Potwierdzam słowa Krystiana. Jak na razie jedyny mój zegarek, który idealnie ustawiał logo na koronce po zakręceniu to Damasko DA46. Ale to raczej był przypadek, bo dwa pozostałe Damasko które miałem już tak nie miały... Pozdrawiam Tomek
  18. Polubiłem ją. Ale, jak to u mnie, i tak kiedyś powędruje na bazarek Pozdrawiam Tomek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.