Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. To zegarki czterech osób z tego forum. Pozdrawiam Tomek
  2. Oj, przewinęło się ich dzisiaj kilka:
  3. Na to Krystian to nawet nie liczę. Antyrolexowość masz tak głęboko zakorzenioną, że żaden lekarz nie pomoże...
  4. Będzie, będzie. Ja już wiem Cóż by mogło być u Krystiana jak nie.......
  5. Michał, ten model jest ładny, ale jakoś złote wstawki mi do Ciebie nie pasują. A ja w tej cenie wolałbym białą Daytonę U mnie dzisiaj uboższy krewny: Pozdrawiam Tomek
  6. Dzięki. Tarcza jest biała i ma delikatny pionowy szlif, widoczny tylko pod odpowiednim kątem. W ogóle tarcza jest super od białej, przez kremową do srebrnej w zależności od oświetlenia... Szlif widać trochę na innym moim zdjęciu:
  7. Ktoś gdzieś pisał o okrągłych 10k. Euro oczywiście
  8. Tak naprawdę te uszy to przez tą ciągłą modę na powiększanie zegarków. Całe szczęście, że przy 116610 Rolex się jej nie poddał, ale za to powiększył optycznie zegarek nowym profilem uszu. Coś za coś Mi to na początku przeszkadzało, ale już się przyzwyczaiłem. A ostatnio, gdy przymierzałem 16610, to uszy wydawały mi się rachityczne i nie na miejscu...
  9. E tam, problem tej dziury jest rozdmuchany przez Krystiana. Poza tym ja sobie wypraszam, proszę nie używać zdjęcia mojego Suba do tak niecnych celów Staruszek gratuluję, to najładniejszy Rolex i jeden z lepszych zegarków jakie miałem i mam. Omegi 300m i PO to jednak inna klasa, miałem, wiem. Pozdrawiam Tomek
  10. To sobie chłopaki ją wyrwijcie, nic wam skakać nie będzie. Albo usuńcie baterię, przecież i tak dzisiaj nikt nie używa zegarka naręcznego do sprawdzania godziny... A u mnie tak:
  11. A jak jechać trawersem po pochyłej skale bez sztywności bocznej? Mi w dobrych oponach 2,3 brakuje czasem sztywności bocznej, nie wyobrażam sobie jazdy na 3,8...
  12. Widziałem tego dużo w Moab dwa tygodnie temu. Nawet gadałem z jednym gościem jaki to ma sens. Mówił, że na pokruszone skały nie ma lepszych opon, a gumy doskonale zastępują mu amory i jeździ mu się wygodniej niż na fullu... W konkretnych warunkach może mieć to sens.
  13. Te dwie rzeczy dzisiaj mam cały czas przy sobie:
  14. Pewnie macie rację, ten model akurat pasuje do każdej koszuli, szczególnie w białym złocie. Może kiedyś dorosnę do tego, żeby wydać 100 tys. na zegarek...
  15. W San Francisco sobie trochę poprzymierzałem w zeszłym tygodniu. Najpierw odwiedziłem Torneau na Market St, gdzie od ilości zegarków można dostać oczopląsu, siedziałem tam ponad godzinę, a przymierzałem: - IWC portugalczyka na Ecie - całkiem nieźle się układał na moim małym nadgarstku - JLC Master Moon Phase - piękny zegarek do garnituru, chociaż zbladł w świetle moich późniejszych oględzin - Zenith Espada - nie zrobił na mnie wrażenia - Tudor fastrider - ten najdłużej został na moim nadgarstku, szczególnie z beżowymi indeksami na alkantarze przypadł mi do gustu. Niestety na mój nadgarstek ten zegarek jest po prostu za duży... - Tag Heuer Carrera trzywskazówkowy w odświeżonej wersji - ten z szarą tarczą jest rewelacyjny, poprawili indeksy i dodatkowo tarcza ma piękny słoneczny szlif. Chyba wpiszę go na listę celów. - Ze 4 Rolexy (jest tam dla nich oddzielny butik) - jedynie zielony Millgaus pozostawił trochę emocji, DateJusty do mnie nie przemawiają, a nowy SD4000 mi nie leży, brakuje mi lupki, no i jest za gruby. A na koniec zostawiłem sobie perełkę, poszedłem do Tiffaniego na Union Square pooglądać Patki i ... wpadłem. Calatravę 5227 w białym złocie miałem na ręku z 15 minut, w pewnym momencie pewnie nawet bym go kupił, gdyby moja karta to udźwignęła Rewelacyjny rozmiar, piękna koperta, cudowny mechanizm z ciekawym sposobem jego prezentacji. Nawet prostota tarczy z przepięknie obrobionymi indeksami i wskazówkami mnie urzekła. Po prostu zegarek idealny... Tylko do czego ja bym go nosił, skoro garnitur zakładam kilkanaście razy w roku? Na koniec jeszcze odwiedziłem salon Grand Seiko, ale tu nie będę nic pisał, po prostu wszystkie ich modele tam wystawione mi się podobały. Ale po Patku to już nie to samo... Jedynie L&S nigdzie nie obejrzałem i żałuję, ale trzeba by jechać do San Jose, a to kawał drogi. Pozdrawiam Tomek
  16. Już chyba z miesiąc kręcił się w rotomacie, trzeba było go przewietrzyć:
  17. Jutro lecę do Polski, niestety
  18. To już ostatnie, od jutra zmiana
  19. Właściwie wszystko. Szwajcarskie praktycznie w komplecie na Market street. A z Grand seiko też można powybierać, ale kawałek dalej. Jeszcze do Patka tylko nie dotarłem, jest na Union squere... Pozdrawiam Tomek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.