Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. Duży facet, duży samochód - wszystko pasuje R6 było od 2009 do początku 2011, od bodajże marca jest już dwulitrowe R4, wprowadzono go jeszcze przed LCI i ja właśnie takiego mam. Poprzednio miałem E60 też 525d, ale to był 2,5l R6 177KM (po lifcie był 3,0l R6). Generalnie wszystko poza silnikiem jest w F10 lepsze - przede wszystkim komfort resorowania, jakość i stylistyka wnętrza, automatyczna skrzynia. Zachowanie na drodze też uległo poprawie moim zdaniem. Silnik osiągi ma nawet lepsze, spalanie 1,5l mniejsze, ale kultura pracy... Cóż, jest dramatycznie gorsza, kiepska nawet jak na diesla R4. No i zawieszenie jest mniej trwałe - w E60 zrobiłem 150 tys. na fabrycznym komplecie, a w F10 przy 85 tys. już wymieniałem wahacze. Generalnie bardzo polecam to auto, ale z minimum 6 cylindrami. Ja właśnie zastanawiam się nad wymianą na 550i, bo ostatnio mniej jeżdżę Pozdrawiam Tomek
  2. Karbonowy rower za 3k PLN? Proszę bardzo: http://www.vanhawks.com
  3. Koledzy, zlitujcie się nad człowiekiem. Moim zdaniem ten zegarek wart jest ok. 0,15 zł., bo tyle mniej więcej będzie warta stal oddana w skupie złomu.
  4. Też to wiem, ale dowiedziałem się o tym po fakcie. A czego się dowiemy o nowych modelach? Przykład Mercedesowskiego SBC daje sporo do myślenia. Generalnie firmy samochodowe traktują nas jak beta-testerów i biorą za to sporą kasę. Ktoś gdzieś kiedyś napisał, że samochód trzeba kupić dopiero po face-liftingu i jest w tym sporo racji. A już na pewno nie wolno kupować auta w pierwszym roku produkcji.
  5. Moja Honda Accord była z 1998 lub 1999 roku, kupiona nowa w salonie. W ciągu pierwszego roku miałem następujące problemy: - cieknąca przednia szyba - podczas jazdy w deszczu woda lała się na wycieraczkę pasażera ! - samoczynnie opadające szyby boczne przednie w czasie jazdy, potrafiły się otworzyć na kilka centymetrów na dziurawej drodze. Po naprawie już się nie opuszczały. W ogóle. Nawet gdy tego chciałem - luzy na stelażu fotela. Każde hamowanie i przyspieszanie to głośne stuk-puk, wymienili. - klimatyzacja miała fochy, czym więcej padało, tym mniej chętnie się włączała, nie naprawili do końca. - zwarcia w instalacji elektrycznej - w głośnikach cały czas słyszałem zakłócenia silnika, czym wyższe obroty, tym większe. Naprawili. Więcej nie pamiętam, ale były jeszcze jakieś drobiazgi. Ja też powoli się skłaniam do wolnossącego, benzynowego V6 lub V8 w następnym samochodzie. Nie wierzę w te wszystkie turba, intercoolery, EGR-y itp. Pozdrawiam Tomek
  6. Tommaso

    Motocykle

    Poruszyłeś dwa różne problemy: 1. To, że według Ciebie droga jest wolna może być związane z niedostrzeganiem motocyklistów, o czym pisałem w poprzednim poście. Fakt, że czarny ubiór nie polepsza widoczności, a zbyt duża szybkość też powoduje błędną ocenę, ale mi wielokrotnie zajechano drogę, gdy jechałem przepisowo, na jasnym, oświetlonym motocyklu w jasnoszarych ciuchach. 2. Tu masz absolutnie 100% racji. Walczę jak mogę z idiotami na quadach i crossach w górach (ostatnio doszło do rękoczynów), którzy po pierwsze stwarzają ogromne niebezpieczeństwo, po drugie niszczą przyrodę a po trzecie psują opinię całej reszcie motocyklowego bractwa. Właśnie z tego powodu po roku sprzedałem mojego KTM-a, wybrałem się gdzieś z chłopakami i było mi po prostu wstyd. A nawet jeżdżąc sam spokojnie spotkałem się z ogromną agresją, którą poniekąd rozumiem. Odpowiednie służby powinny zrobić z tym porządek, a jeśli nie potrafią, to uważam, że drastyczne metody opisane przez Ciebie są jak najbardziej uzasadnione. Pozdrawiam Tomek
  7. Tommaso

    Motocykle

    Kolego kiniol nie generalizuj. Wśród motocyklistów, podobnie jak wśród samochodziarzy spory odsetek stanowią idioci i nic na to nie poradzisz. Ja jeż (jako motocyklista) wkurzam się na motocyklistów rozjeżdżających parki, szalejących z pustymi wydechami, czy skuterzystów jeżdżących po ścieżce rowerowej pod oknami mojego domu na pełnym gazie. Ale tak samo wkurzam się na kierowców samochodów nie zatrzymujących się na pasach, wymuszających pierwszeństwo, takich którzy drogę traktują jak grę komputerową w której wszystkich trzeba wyprzedzić, a słabszych (rowerzystów i motocyklistów) staranować, itd. Też zgadzam się z większością Twoich zarzutów, no, może poza przejeżdżaniem w korku pomiędzy samochodami - to bardzo dobry, powszechnie stosowany w krajach zachodnich i zgodny z przepisami zwyczaj. Wystarczy, że samochody zostawią środkiem trochę miejsca, to przecież nic nie kosztuje, prawda? A ja już kilkukrotnie spotkałem się z idiotami zajeżdżającymi mi drogę specjalnie tuż przed motocyklem, mimo, że miejsca było w brud. Trochę wyrozumiałości w obydwie strony i będzie lepiej. Skoro w naszym codziennym życiu tyle wzorców czerpiemy z zachodu, to może tutaj też. Jeżdżę sporo na motocyklu po Europie i widzę różnicę w zachowaniu się kierowców puszek pomiędzy Polską a resztą Europy Zachodniej. A ten napis, który przytaczasz, jest bardzo uzasadniony. Badania dowodzą, że kierowcy samochodów często nie widzą motocykla nawet patrząc na niego bezpośrednio w słoneczny dzień. I nie wynika to z szybkości, tylko z jakiegoś dziwnego "zaprogramowania" naszego mózgu na duże obiekty na drodze, z pominięciem motocykli i rowerów. Sam miałem takie sytuacje wielokrotnie, gdy jechałem w 100% zgodnie z przepisami, a kierowcy puszek zawsze mnie potem przepraszali. Pozdrawiam Tomek
  8. Tommaso

    Motocykle

    Ja również polecam Alpinestara, aktualnie już 4 rok jeżdżę w sportowych S-MX 5, mimo posiadania turystycznego enduro. I jestem z nich bardzo zadowolony.
  9. Z nową Mazdą 6 to uważajcie. Mój znajomy już od ponad 3 tygodni jeździ autem zastępczym, bo jest jakiś problem z hamulcami, z którym nie mogą sobie poradzić w serwisie. Generalnie absolutnie żadne współcześnie produkowane auto klasy średniej czy wyższej nie jest całkowicie bezawaryjne z uwagi na nadmiar elektroniki i nowinek technicznych upychanych na siłę. Ja kiedyś też wierzyłem w japońce i kupiłem nową Hondę Accord. To był najbardziej awaryjny samochód jaki kiedykolwiek miałem, byłem nim z 10 razy w serwisie w pierwszym roku. Bezawaryjna to jest Panda Van u mnie w firmie - ma 9 lat i absolutnie nic się w niej nie zepsuło, poza rzeczami eksploatacyjnymi. Pozdrawiam Tomek
  10. "nie powalają jakością"... Hmm, widzę Karol, że masz zadatki na dyplomatę, albo nie daj Boże ministra Gratuluję, ten Explorer jest wręcz stworzony do pomarańczowego Rubberba.
  11. Tak to miały hamerykańskie Panie Moderatorze Miałem kiedyś Grand Cherokee 5.2 - silnik był super, ale zawieszenie na asfalcie trzęsło i bujało jak na morzu w czasie sztormu. Dzisiejsze niemieckie SUVy są niestety twarde - jeździłem podobnie jak Marcin czterema czy pięcioma i każdy z nich miał "sportowo sprężyste" zawieszenie. Natomiast nie zgadzam się z Marcinem co do wyglądu CLS-a - to jeden z niewielu ładnych Merców, zaraz obok ostatniego CL-a i aktualnego C-klasse.
  12. To nie tak Maru. Te dywaniki dealer włożył dodatkowo na oryginalne beżowe, żeby potencjalni kupujący nie zafajdali beżowych. Widać to na jednym ze zdjęć.
  13. Z podanych przez Ciebie samochodów wybrałbym zdecydowanie CLS-a. Dla kobiety będzie to zdecydowanie najlepsze auto z tych trzech, a i Ty będziesz zadowolony. Czy jest Wam do czegoś konkretnie potrzebny wielki SUV? Bo jeśli nie, to po co godzić się na gorszy komfort jazdy, gorsze właściwości jezdne, większe spalanie itd. Weź też pod uwagę, że od 23 lat jesteś dobrym i zadowolonym klientem serwisu Mercedesa. I po co to zmieniać? Piszę to jako posiadacz BMW od wielu lat. Spójrz na tą ofertę mojego miejscowego dealera Mercedesa (mającego znakomite opinie): http://garcarek.otomoto.pl/mercedes-benz-cls-350-cdi-amg-salonpl-f-vat23-C32255817.html Moim zdaniem idealne auto dla kobiety. Znakomicie wyposażone i ... bardzo ładne, co jest rzadkością u Mercedesa Pozdrawiam Tomek
  14. Ja dzisiaj 56 km zupełnie bez asfaltu, ale wiatr dał mi się we znaki...
  15. Może na południu. U nas było 7 stopni i deszcz, więc z roweru nici...
  16. Tommaso

    Motocykle

    Dobry strój to podstawa, nawet na półgodzinną przejażdżkę trzeba ubrać wszystko co możliwe. Który moto na złom? BMW?
  17. Tommaso

    Motocykle

    Noga się pozrasta i będziesz miał barometr w kości, spoko Najważniejsza głowa i kręgosłup...
  18. Tommaso

    Motocykle

    Trzymam kciuki. Musi być wszystko dobrze. Kurczę, co za sezon, dopiero co zginął Orzep, a mnie w niedzielę prawie zabił idiota w Audi na czołówce podczas standardowego wypadu w góry. Gdyby nie było żwirowego pobocza, nie chcę myśleć...
  19. Tommaso

    Motocykle

    Co się stało, Irku? Jesteś cały?
  20. Nie, daj spokój. Buźki Ci się nie wyświetlają?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.