Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. Ja też nie, chociaż w najnowszej generacji hybryd Toyoty (ale jeszcze nie Lexusa) system jest już lepiej zestrojony, w czym pewnie pomaga mocniejszy silnik elektryczny. Jeździłem nową RAV4 i jest już prawie akceptowalnie jak dla mnie. Natomiast w NX300h jest starsza generacja napędu i tam do ciągłego wycia trzeba się po prostu przyzwyczaić...
  2. I znów rozpocznie się dyskusja o wyjących CVT w Toyotach...
  3. W Lexusie nie ma złych wyborów, zobacz na co starczy Ci kasy
  4. Nie pamiętam już początkowych założeń Twojego szukania (zresztą kto je pamięta, jak to było 177 ekranów temu ), ale jeśli kupujesz auto na dłużej niż okres gwarancji to zastanowiłbym się poważnie nad autami japońskimi. Być może nie mają tak nowoczesnych multimediów, być może niektórzy asystenci jazdy nie są tak zaawansowani, ale za to mają sprawdzone przez lata rozwiązania i jest szansa, że posłużą bezawaryjnie dłużej niż 3 lata. Moim zdaniem posiadanie współczesnych aut premium (poza Lexusem) po okresie gwarancji to loteria, może się nie wydarzyć nic, a możesz wydać kilkanaście tysięcy na pojedynczą naprawę. Ja generalnie wolałbym nie ryzykować...
  5. Ale kozacko wygląda ten dwupółkowiec
  6. Tak sobie pomyślałem, że jak znalazł na Rychleby, ale potem sobie przypomniałem, że tam nie wolno elektrykami...
  7. Mam znajomego, który pracował dwa lata w fabryce JLR w UK. Jak swego czasy zastanawiałem się nas Velarem powiedział, żeby absolutnie nigdy nie kupować Jaguara czy Land Rovera. Potem opowiedział mi ze szczegółami co dzieje się w fabryce, jak podchodzi się do błędów konstrukcyjnych zgłaszanych przez produkcję, jak "drutuje" się auta, żeby w momencie wydania wyglądały przyzwoicie. Potem jeszcze zasięgnąłem opinii o jakości serwisu i wyleczyłem się kompletnie, ludzie w uziemionych autach na gwarancji czekają całymi tygodniami na drobne części. Nie bez powodu w amerykańskich statystykach awaryjności i zadowolenia klientów auta JLR okupują ostatnie miejsca na liście...
  8. No przyznam się, że tego tematu nie ogarniam. Elektryczna zjazdówka, po co to komu?
  9. W BMW jest podobnie. 530i to 2.0 R4, a 540i to 3.0 R6 Za to w Audi poszli po bandzie, projektant coś wypalił i zrobili 35, 45, 55, których znaczenia nawet w salonach nie rozumieją
  10. Taka mała puszka po sardynkach. Doczepili jej koła i udaje samochód.
  11. Nowy S60 akurat jest produkowany w USA, ale to wyjątek, powoli większość produkcji przenoszona jest do Chin. Ja też brałbym C-klasę zamiast Volvo, to już dopracowany samochód, jakość wykonania też się poprawiła w ostatnich latach. Myślę, że Irek, znany miłośnik samochodów z gwiazdą, mnie tu poprze.
  12. A ja myślałem, że jestem niezdecydowany przy zakupach, bo czasami potrzebuję kilku dni na decyzję...
  13. Janek jest spoko gość, lubię go oglądać. Fajnie jeździ, fajnie gada (bez zadęcia).
  14. Ciekawe rozwiązanie. Jak realizowane są przełożenia, w tylnej piaście jest jakiś mechanizm?
  15. Tu nawet nie chodzi o ułamki sekund na zakrętach tylko o zwykłe odczucia podczas jazdy. Ja po prostu najpewniej czuję się w aucie, które jest AWD, ale z lekką preferencją tyłu, taki napęd w zarodku gasi nadsterowność, która zabija wszelką przyjemność z jazdy. A na deszczu czy śniegu obydwa pojadą tak jak im opony i ESP pozwolą - mówimy tu o porównaniu 4motion z x-drive, a nie z RWD w BMW.
  16. Mam obecnie auto z ZF-em, jak i z DSG. Dla mnie różnica jest duża i wyczuwalna - w płynności przełączania (szczególnie na niskich biegach) i w umiejętności właściwego doboru przełożeń. Dodatkowo tak się złożyło, że jakieś dobre 3 lata temu zmieniałem Audi A6 3.0 tdi 245 KM DSG na również A6 3.0 tdi, ale 326 KM ze skrzynią ZF. I skrzynia ZF pracowała nieporównywalnie lepiej. Dodam, że żadnym ze wspomnianych aut nie jeździłem po torze, mówię o normalnej jeździe w ruchu ulicznym.
  17. Pewnie dużo zależy od opon i umiejętności ridera. Ale faktem jest, że na sucho nie mam żadnych problemów z podjazdami, a na mokrym bieżnik mi się zakleja i o kręcenie kołem w miejscu jest bardzo łatwo, gdy ma się nagle trzy razy więcej pary w nogach. A moje umiejętności niestety nie pozwalają mi jeździć na trudnych technicznie trasach podczas uślizgu koła czekając aż bieżnik sam się oczyści wyrzucając fontannę błota.
  18. Mój sprzedawca zawsze mówi, że jeśli jesteś na granicy to bierz mniejszy - mostek zawsze można przedłużyć, a przy okazji obniżyć lub podwyższyć kierownicę.
  19. Dla mnie nowe 330i G20 jeździ zauważalnie lepiej niż Arteon. Kwestia rozkładu mas to jedno, ale dochodzi jeszcze jakość skrzyni ZF i konfiguracja napędu (BMW jeździ z lekką preferencją tyłu, a Arteon ze znaczną preferencją przodu). Jak do tego dojdzie zdecydowanie lepsze czucie i dozowanie hamulców i większa odporność na przegrzanie to mamy już 4:0. Jedynie układ kierowniczy się broni w Arteonie, jest porównywalnu z 3-ką, ale bardziej dlatego, że w 3 im lekko nie wyszedł... Tylko jeśli idzie o jakość materiałów we wnętrzu i możliwość zainstalowania większych silników to jakości premium można zaznać dopiero od serii 5.
  20. A przy okazji przejedziesz i zobaczysz więcej. Ja nie akceptuję tylko elektryków dla leniwych, z manetką, która pozwala na jazdę bez pedałowania. Chociaż nie ukrywam, że parę lat temu też byłem sceptycznie nastawiony, do czasu aż w Saalbach wypożyczyłem sobie elektryka na jeden dzień. A dzisiaj w Alpach poza rowerami zjazdowymi nie wypożyczysz już roweru bez wspomagania elektrycznego. Świat idzie do przodu.
  21. Ale niestety bardzo łatwo zerwać przyczepność tylnego koła na ostrych i trudnych technicznie podjazdach. Czym trudniejszy teren tym bardziej ograniczam wspomaganie prądem.
  22. Przez to suche lato zdążyłem zapomnieć jak pojeżdża się po błocie, gdy bieżnik opon się zaklei. A dzisiaj było mokro...
  23. No właśnie, u mnie była podobna sytuacja z tym wyjątkiem, że samochód nie wymagał naprawy natychmiastowej, jedynie pojawił się komunikat "awaria ad-blue, uruchomienie samochodu za 1000 km będzie niemożliwe", a ten dystans zaczął się zmniejszać. Byłem zmuszony więc pojechać do serwisu i tam wszystko odbyło się jak w linkowanej relacji - przyjechałem, więc auto zastępcze się nie należy. Mimo, że auto miało rok i było na pełnej fabrycznej gwarancji. Z własnego doświadczenia dodam, że przed aferą spalinową zasady były zupełnie inne, auto zastępcze dostawałem bez problemu. Widać Audi postanowiło zacząć oszczędzać także na obsłudze posprzedażnej, aż boję się myśleć, gdzie jeszcze wprowadzono oszczędności...
  24. Długo opowiadać, niekompetencja serwisu połączona z olewaniem klienta, który kupił u nich samochód za dobrze ponad 300k. Skończyło się tym, że drobna awaria z powodów błędów diagnozowania serwisu unieruchomiła mi samochód na dwa tygodnie, auta zastępczego nie otrzymałem ("wie Pan, za niski koszt naprawy i nie mamy jak rozpisać auta zastępczego") i na wakacje musiałem sobie wypożyczyć samochód na własny koszt. Pod względem obsługi posprzedażowej Audi leży i kwiczy, nawet w Mini dostawałem auto zastępcze za każdym razem, gdy musiało spędzić w serwisie więcej niż 2h, w BMW zasady takiego udostępnienia są jasno określone. W Audi wszystko zależy od widzimisie dealera.
  25. Dodatkowo jest bardzo trudny do utrzymania, szorowanie śladów po owadach często kończy się wybłyszczeniami. Najlepszym rozwiązaniem jest okleić od razu całe auto matową folią bezbarwną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.