Kupowałem tak dwa razy BMW i dwa razy Audi (w ciągu ostatnich 10 lat). Auto +/- półroczne z przebiegami 10-20 tys., zazwyczaj t.zw. pomenadżerskie. Wtedy dostawało się na takie samochody rabaty na poziomie 35% ceny katalogowej. Teraz, gdy na auto klasy premium, nowe, nierejestrowane, otrzymuje się w odpowiednich warunkach rabat 30%, a na półroczne nadal jest +/-35%, nie widzę za bardzo sensu kupna auta używanego.