Nie przesadzajmy ani w jedną, ani w drugą stronę. To, że dozwolone jest 140 nie oznacza, że trzeba zachowywać się jak szeryf i wjeżdżać każdemu tuż przed maskę jadąc 140, bo więcej nie wolno, a mi właśnie wypadło wyprzedzić auto, które jedzie 138. Oczywiście jadąc 170 nikt nie ma prawa zganiać wszystkich z drogi, ale ma prawo oczekiwać, że nikt nie wjedzie mu tuż przed maskę wymuszając awaryjne hamowanie. Więcej grzeczności i tolerancji z obydwóch stron i będzie nam się jeździło lepiej...