Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    Eppner

    Właśnie skończyłem remont "Junga" w bardzo podobnej skrzyni. Musiały być modne w tym czasie. No u mnie broda subtelniejsza... Twój ma za to śliczne fazki pod filarkami. Uprzedzając pytanie- ozdupka górna IMO późniejsza (choć stara), dolna sepulka moim zdaniem oryginał. Zegar wzięty nie od handlarza, tylko z angielskiego domu.
  2. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    siem odzywaj, tak? Siem odzywaj w swoim temacie, proszę bardzo uprzejmnie. Może być pusta koperta, proszę Pani. Znak dadzony. Też.
  3. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Yodek!!!! No proszę...
  4. fibo

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Krzysiek mi pożyczył, jak musiałem z Belgii przywlec klawesyn dla córci, a do mnie się nie mieścił. Normalnie jeżdżę Citroenem C5 na hydropneumatyku, ale ten czołg mi sprawił ogromną frajdę. Mam rozwalony kręgosłup, Dodge go nie nadużył. Wspaniałe auto, bardzo komfortowe i do długich tras wspaniałe dla mnie. Niestety, zbyt wielkie, bo zwykle sam jeżdżę. Pozdrawiam świątecznie auto i właściciela .
  5. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Ciąg dalszy, bo nie wytrzymałem. Wszystko działa z obu stron, MPZ się napina, blokada hula. Jutro rozmontuję, wypoleruję, śrubki poprawię i do zegara . Jeszcze przed montażem to palnąłem prasą tak delikatnie, mam nadzieję, że troszkę sprężystości przybyło, choć i wcześniej dawała radę.
  6. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Lekko podkułem, żeby pocienić i utwardzić. Wczoraj niestety coś mnie dopadło, więc nie tknąłem, dziś lepiej się czuję, wrócę wieczorem do tematu. To co jest bardzo ładnie "na sucho" sprężynuje. To kwestia ugięcia 1.5 mm z jednej i 3 mm z drugiej. Jestem dobrej myśli, zresztą już temat rozeznałem, nawet nie złamałem brzeszczocika, jestem gotowy do wyzwań .
  7. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    A biorąc pod uwagę obecny stan wojska, to opracowany na współcześnie używanej przez nich mapie, oczywiście sztabowej.
  8. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Już tak zrobiłem! Zacieranie śladów ścierką to moja specjalność . Ona wcześniej też mi moje narzędzia zapaprywała z lubością, "zapominając" odłożyć na miejsce, o czyszczeniu nie wspominając. Teraz ma własne i nagle się zrobiła ortodoksyjnie porządna . Na szczęście trzyma je u mnie, a mieszka osobno, zaraza wokół, więc harcuję- jak to stary myszor bez dziarskiego kota za plecami.
  9. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Że narzędzia córci były w robocie, to fakt . Ale ma ich trochę do wyboru, bo się zajmuje konserwacją i renowacją klawesynów. Gdyby wiedziała, jak jej świętymi pilniczkami do lizania drewna rżłem mosiądz... . Jeszcze sporo pracy, a dziś znowu słońce wyszło, więc trzeba w ogrodzie troszkę pohulać, rośliny postrzyc, trawę przeczesać, krzaczory podciąć. Wieczorem usiądę i będę rzeźbił dalej, już zostały niewielkie poprawki, osadzenie kołka do MPZ, wywiercenie otworów i oby nie pękła po zamontowaniu.
  10. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    No żeby nie było, że się opierdzielam, dziś tyle...
  11. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Mam trochę starych, złomowych płyt. W UK . A elektrycznej laubzegi nie kupiłem jeszcze. Pozostaje ręczna i "no risk, no fun".
  12. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    No bo Ty masz Krzysiu większe łapska rączki . Serio, to mam głównie obawy o ten mosiądz, że się nawycinam, piłek napsuję, a potem się wszystko rozegnie. A może by Dremelkiem?? Edit: tak, TAK, szczałka nie trafia w indeksy, wypiłowałeś kszywo .
  13. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Do mkl1 Nie "z bębna", tylko sprężynę bębna. Niezła cholera, dwustronna. Z jednej do MPZ, a z drugiej blokuje bęben. No i po rozebraniu się okazało, że już jakiś Mistrz wykluskował tę końcówkę od MPZ, a druga poszła się paść, więc pewnie wisiał na tym jednym końcu. Muszę wypiłować od nowa, ale nie mam dobrego materiału, piłka taka se, nigdy tego nie robiłem etc. Po wszystkim by warto delikatnie rzecz utwardzić. Hmmmm. Jedyny mosiądz jaki mam jest dosyć miękki, z domostwa nie wychodzę, noszsz biurko zawalone rozebranym zegarem, a ja gowinizuję na całego. Jutro się zawezmnę, jeśli doradzisz- będę wdzięczny. Tak jest, a na drugim jak ma IMO być. Zdjęcia "jak ma być" kiedyś zamieszczone na naszym Forum, chyba od identycznego producenta (podziękowania dla autora).
  14. Przeniosę się do "Porady potrzebuję", bo tu narobimy tematycznego domu uciech. Dręczący problem sprężynki miał być tylko gwoli usprawiedliwienia .
  15. Wurth, siur. Tak to jest, jak się pisze na Forum między obiadem a karmieniem psa, z kotem na ramieniu i myśląc o tym jak wypiłować sprężynkę bębna z mosiądzu, bez właściwych narzędzi . Dobrze, że zachowujesz czujność.
  16. Dwa JUFy. Nóżki są, bo są, ale nie mają żadnej regulacji. Po prostu projekt taki. Oba z napisem made in Germany, czterocyfrowe, jeden pięć tysięcy coś tam, a drugi 6 z ogonkiem. Też mi się wydaje, że skoro zegar nie miał regulowanych nóżek z założenia, to należy się skupić na takim jego poskładaniu, by trzymał piony i poziomy, i na prawidłowym blacie śmigał. Miałem już pokrzywione półki, filarki, zastępcze elementy blokujące właściwe ustawienia etc. Trzeba to wykryć i poprawić.
  17. Wczesne JUFy w ogóle miały takie nóżki stałe. Ale ponieważ się tym nie dało regulować poziomu, to nie pisałem. Moje lenistwo i niemożność regulacji np. parapetów spowodowały poważne zużycie monet, które podłożone właściwie, bardzo ułatwiają pracę zegarów. Pieniądze po raz kolejny rządzą światem (oraz czasem), co było do udowodnienia
  18. Też się zupełnie nie zainteresowałem powojennym roczniakami, ale... Kiedyś widziałem na jakiejś aukcji samą podstawę (wyglądającą dosyć młodo) z trzema regulowanymi nóżkami. Większej średnicy i bez śladu otworów jakichkolwiek pod filarki. Nie wiem, pytam po prostu: czy przypadkiem niektóre z tych zegarów nie stały na regulowanych, dodatkowych podstawach? Chciałem nawet to kupić, ale ktoś mnie przebił. Niestety, zdjęcia już przepadły.
  19. Teraz nie mam jak sprawdzić, ale na tym moim jedynym wiedeńczyku też był podpis z tyłu tarczy i wyszło nam chyba, że jednak Majster... To jest bardzo porządny napis, jakimś inkaustem odpornym na wszystko, ktoś się chciał uwiecznić. Gdyby wytwórca tarcz, to powinno ich być od cholery z takimi sygnaturami. No nie wiem, a te inne skróty, napis w ostatniej linii, etc? Ja tam widzę 13, ale cholera wi. Może to jest ślad jakoś troszkę wyjaśniający pochodzenie "Jungów"? Naprawcy to się uwiecznili na podkładzie tarczy (chyba) i na płycie mechanizmu. Najgorsze, że mam o dwa lub trzy tysiące młodszego w UK, nie zdejmowałem mu tarczy, ciekawe co (czy) tam znajdę? Na razie nie zobaczę .
  20. Zabrałem się za zaległe prace, rozebrałem zegar, który już chyba tu pokazywałem- SN 3353. Zdjąłem co się dało i z tyłu tarczy mamy takie coś! Bardzo proszę kolegów niemieckojęzycznych o pomoc w odcyfrowaniu. Wydaje mi się, że Müller i chyba Schoneberg (dzielnica Berlina). Czyżby? Kiepsko kojarzę, bo nie znam zupełnie języka, skrótów etc. Spójrzcie, proszę.
  21. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    A napisz proszę, czym to kitujesz, jaki skład szpachli, rodzaj kleju etc. Materiały to jest klucz, więc gdybyś mógł...?
  22. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Ale to nie o Twoim zegarze . To takie luźne impresje na temat... Raczej tak z Old Time sobie próbowałem gadać o coraz liczniejszych podróbach. Sprawdzę jutro, czy w mojej ruinie podobnej numerem jakiś ślad stempla znajdę na plecach.
  23. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No bo wisielec skrzyniowy to mechanizm i mebel drewniany. A jeśli ludzie kupują najczęściej oczami, to mebel ma być piękny i jak w katalogu. Więc chłopaki je dłubią, w swoje pomysłowe skrzynie pakując co się tam da. Jak się naczytają, to werki (trudniejsze do zniszczenia i łatwiejsze w naprawie) pakują w katalogowe skrzynie "prawie identyczne z naturalnymi". I robi się sieczka. Pewnie każdy z nas zna masowych wytwórców "Lenzkirchów" z mosiężnymi aplikacjami, wykonywanych na wspaniałych maszynach przez bardzo profesjonalnych stolarzy, często z desek uzyskanych z rozbiórki tanich XIX wiecznych mebli... Tak jest w każdej branży, o wykonywaniu kopii orderów i odznaczeń bym mógł książkę napisać. Zawsze i wszędzie jeśli się klient znajdzie, to znajdują się i chętni do zarobienia, z odpowiednimi umiejętnościami. Z rocznymi sprawa się komplikuje, żeby wszystko od początku zrobić to już trzeba naprawdę fachury, a oni na legalnych robotach mają zupełnie niezłe pieniądze. I metal bardziej zachowuje ślady niż drewno moim zdaniem. A finalny produkt tańszy, niż np. wiedeńczyk kwadrans . Nie ma co utyskiwać, póki jeszcze mamy szanse, to trzeba łapać co tam w ręce wpada. To dopiero nasze dzieci i wnuki będą miały przegwizdane, jak się te wszystkie wynalazki spatynują, politura zestarzeje, w przeprowadzkach się poobijają... Ile ciekawych dyskusji przed nimi?
  24. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Niestety, modelu w moich katalogach nie odnalazłem, więc tu nie pomogę, ale wskazówki to takie:
  25. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    No to się rzeczywiście narobiło! Że wredny Mleczko czasami nie pomaga, to rozumiem, ale Pan Sułek z Panią Elizą???? Nadmieniam dla porządku i prawdy historycznej, iż Pani Elizy noga również owłosioną była, ino "nie do tego stopnia".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.