Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    Nasze Budziki

    Pierwsze "renowacje" najczęściej śnią się później po nocach. Ważne czego uczą i do czego dzięki nim dążymy w przyszłości. Ty już złociutka jesteś niezłym majstrem (majstrzynią) dzięki radom i pomocy tych, co spieprzyli kilkanaście lat wcześniej i dłużej zbierali doświadczenia, a potem się dzielili wiedzą. Oczywiście miałaś spójną wizję, do czego chcesz doprowadzić, reszta to rzeźba i Twoje mozolne wiosłowanie. Sama wiesz. Akurat to Forum jest reprezentowane przez ludzi, którzy potrafią godzinami dyskutować o kształcie jednej wskazówki niefortunnie dobranej, czy zbyt lśniącej politurze, po dwóch tygodniach jej kładzenia. Zgodność z oryginałem, lub możliwie bliski efekt- o to chodzi. Nie mam w gruncie rzeczy nic do bawienia się i frywolnego ratowania przedmiotów masowych. Tego szpeju w gruncie rzeczy było naprawdę dużo. Poza wszystkim serce cieszy mechanizm żyjący, a nie przetapiany w hucie, czy gnijący w dole na wysypisku. Jednak delikatne i subtelne ( ) nakierowanie kolegi na Jedyne Słuszne Tory też nie zaszkodzi. W sumie nie trzeba inwestować pieniędzy w wyszperanie ze zdjęć oryginalnego wyglądu, zwymiarowanie choćby z rysunku, rozrysowanie staranne, wydłubanie czegoś baaaaardzo podobnego, zapoliturowanie tego później porządne, albo użycie wosku etc. Niewiele więcej roboty. Kolegę witam z radością, gratuluję uporu, pytaj, dłub, pokazuj. Wiedza i spojrzenie historyka też się na bank przydadzą .
  2. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    https://www.youtube.com/watch?v=Mo9BuIOss2Q
  3. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Nie potrafię się nauczyć trzymania lupy w oku, używam takich plastikowych "okularów" jak Leszek pisze, a jak już muszę, to kiedyś kupiłem lupę z drucikiem i żabką na moje normalne okulary. Zapina się za oprawkę u góry i wtedy możesz przez nią zerkać, albo podnieść, a ręce wolne. Ale do tego trzeba być pikularusem. Przykład z netu
  4. Moi też artylerzyści, tylko z 1 i 2 PAM. Wszyscy w tę bazę U-botów wjechali pełną mocą Dywizji, więc i Twój musiał tam być. Potem jeszcze trochę spędzili czasu na zabezpieczeniu. Dziadek wrócił w 1947 i UB wizytowało dom jeszcze w latach 60. Pamiętam to jako dziecięcą niebywałą traumę, bo zawsze grozili, że psa zastrzelą, co na nich szczekał, ja się darłem ze strachu o niego, babcia bagatelizowała, dziadek biały z wściekłości... Nie rozumiałem. A obok jeszcze ojciec z RAF, co wrócił w 49. Mieli dwóch pod jednym adresem. Na szczęście się mocno interesowałem, a dziadek mnie kochał, więc historię rodzinnego wojowania, oraz umiejętność rozbierania i składania Waltera P-38 wbił mi do głowy na zawsze. O matko, tośmy popłynęli w cudzym temacie...
  5. Oj nie mogłem się powstrzymać: W Wilhelmshaven mój wuj i dziadek skończyli szlak bojowy w 1945, jak skopali doopy Niemcom z 1 DP. Tam w WW2 była baza U-botów i tam gen. Maczek przyjął kapitulację niemieckiej obrony twierdzy i okolicznych pułków. Wuj przy tym był. Miałem stamtąd zdobyczne dwie naszywki marynarskie Kriegsmarine. Dziadek opowiadał, że schrony morskie łodzi podwodnych to był majstersztyk ówczesnej inżynierii wojskowej.
  6. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    No tak właśnie! Ja czasem, jak mi się nie chce ostrzyć cyklin, albo potrzebuję jakichś dziwacznych kształtów, to szybę rozbijam i jej ostre krawędzie działają jak najlepszy przyrząd. Lub z zakładu szklarskiego biorę odpady. Kiedyś tak usunąłem bez bólu cały rozlazły lakier z blatu stołu w jeden wieczór. Był z masywu, więc się przy okazji wyrównał .
  7. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No o tym właśnie piszę, grałem na gitarze lata całe, jak można się tak ograniczyć? On potrafił wygrać cuda, a zagrał to, co potrzeba. Parę nut... Master był.
  8. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    "Modlitwa" jest w mojej woli. Chcę, by to własnie zagrali. Nie wiedziałem, że tu tylu miłośników Breakoutów. Piękne.... Jak ja lubię te surowe głosy. Sam bym to tak zaśpiewał. Jakbym umiał. A Mira- obłęd. https://www.youtube.com/watch?v=bsYV5UnLg6Q
  9. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Jaka tam mowa nienawiści? To czysta fascynacja jest. Natomiast " nie chcecie zrozumieć kobiet" jest tekstem pięknym do bólu. Jak można zrozumieć szum kosmosu? Boski wiatr? Logikę śpiewu syren morskich? Jedynie według starego regulaminu Sił Zbrojnych przystoi nam odpowiedzieć- "Przyjąłem do wiadomości!" A zegar potem naprawić z kwaśną miną, rozpamiętując inne, niewątpliwe kobiece zalety .
  10. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Miał rację na tym moście, że nie czekał na wyniki...
  11. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    A czym kleiłaś? Bo nie mogę znaleźć
  12. fibo

    Naprawcy- oprawcy

    A nie uważasz, że sanki są pokrzywione? Może źle widzę, ale połóż je na szybie i zweryfikuj. To je trzeba odkrzywić i będzie IMO miodzio...
  13. fibo

    Precyzyjny regulator

    Jaka lipa? Bardzo ładny Comtoise! Może ktoś kiedyś wpakował w skrzynię, ale mechanizm piękny.
  14. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Mój pies i kot przyjęły do wiadomości, że od dwóch lat w ogrodzie mieszka jeż, co prawda dorosły osobnik. Pierwsze tygodnie to było obszczekiwanie i takie tam, ale później sobie poukładały. W zeszłym roku znalazł miejsce w stosie gałęzi, w tym nie chcę mu ryć po chałupie, więc sterta jest, a Jerzego spotykam czasem w nocy, jak buszuje
  15. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Siem retusz zrobi i prawie nic nie będzie widać . Mam jedną ścianę, co się odchyla 3 cm w pionie, pięć zegarów na niej wisi, wszystkie powiesiłem na długich kołkach, a szpary zapchałem specjalnie uciętymi klinami drewnianymi, nader pięknymi. Potem doszedł szósty i tu już mi się odechciało wyciągać piłę, ciąć specjalne kliniki, sprzątać potem godzinę... Więc tektura trójwarstwowa poszła w ruch. Też posiadam!
  16. fibo

    Porady potrzebuję 😊

    Zegary owe produkowano we Freiburgu. Jak coś ma napis przy jednym nakręcadle "wecker", to przeważnie nie do karety, ino do sypialni. https://www.google.com/search?q=freiburg+fabryki+zegar%C3%B3w&oq=freiburg+fabryki+zegar%C3%B3w&aqs=chrome..69i57.12557j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8 http://www.mojemiasto.swidnica.pl/?p=14350
  17. Z tym "delikatnym kołysaniem wahadła, ledwo zauważalnym" to jak z problemem opisywanym po wielekroć w Zegarkach- "wskazówka minutowa nie trafia w indeksy jak patrzę przez lupę x10", czy "automat spóźnia trzy sekundy na dobę, jestem zawiedziony, jak to można poprawić". Zegar stabilnie działa, daje się regulować, może zaczep włosa zbyt ciasny, może jakieś luzy na kulkach... To zupełnie nieważne, skoro dziarsko pracuje. W Twoim zegarze jest kilka innych rzeczy do ew. dopieszczenia, ale żeby mnie kroili, nie napiszę, bo też są nieistotne, a spowodować mogą bezsenne noce. Polub go, przecież cyka, czas odmierza, błyska dyskretnie polerowanym mosiądzem, kręci wahadłem uciesznie. Nobody's perfect. Fajny jest jaki jest.
  18. No właśnie z książki o którą pytasz wycinek dotyczący wahadła. A tak między nami- ma chodzić, zbytnie kombinowanie im (jak wszystkiemu) nie służy. Jeśli dobrze pracuje, to znaczy, że kąt jest odpowiedni .
  19. No mam. Ale o so chozi? Mam nawet dwa wydania... Coś sprawdzić?
  20. Dziękuję Ci bardzo, to już na priv poproszę o to do mycia. Bardzo mi się przyda. Nie potrafię chemicznie działać, ale mycie jest podstawą IMO. Wypłukanie dziadostwa, tlenków, siarczanów i innych takich. Potem to już pozostaje czysty oryginał z ubytkami i rób co chcesz. Nie wypalę, ale może dla dużych tarcz jakoś inaczej uzupełnię... Najważniejsze podłoże
  21. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Leszku, a masz swoje zdjęcia tej ćmy, fruczaka niejakiego? To było wspaniałe doświadczenie, jak ją zobaczyłem pierwszy raz, no koliber jak obszył! Piękna istotka.
  22. O 5 rano pies zaczął się awanturować na dole. Wstałem i poszedłem sprawdzić. Przy drzwiach tarasowych taka zwiedzająca czekała na wypuszczenie . Do nocy było otwarte, więc wlazła, potem zamknąłem i została. O ropuchach wiedziałem, ale że mam żabsko w ogrodzie bez żadnego oczka, czy innej wody?
  23. U mnie to była iluzja. Głodne, czy napasione dawały na strychu na maxa i bez fałszywej powściągliwości . Ale matka mnie rozpoznawała, o 5 rano stawała półsłupka pod stopami i potem spokojnie, bliziutko przechodziła na strych. Nigdy nie pozwoliła się ruszyć, czy dotknąć, jednak mnie tolerowała i moje hałasy z dołu. Łaskawa Pańcia...
  24. Kiedyś mieszkałem z kunami, jak miałem dom na Mazurach. Dyskretne to one nie są . Ale miłe towarzystwo, fakt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.