-
Liczba zawartości
2362 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Iko
-
Tak, ale nie. 1. W odróżnieniu od wielu aspektów życia, ten temat to temat odpowiedzialności społecznej, a nie tylko indywidualnej. Przykład: zapinanie pasów w aucie jest obowiązkowe (a to ciekawe). Niezapięcie pasów powoduje to, że w przypadku kolizji dana osoba może zginąć, na szczęście raczej prawdopodobieństwo, że ktoś inny ucierpi (współpasażer, przechodzień itp.) jest bliskie zeru. Z pandemią jest inaczej - osoby niezaszczepione ryzykują nie tylko swoim zdrowiem. Gdyby tak było, OK. Ale tak nie jest, osoby te będą nadal zarażać inne osoby. To z kolei powoduje nie tylko skutki dla innych osób (skutki zarażenia = choroby lub śmierć), ale też ogromne skutki społeczne w postaci obciążenia niewydolnej służby zdrowia. I to jest właśnie przykład tego, że jesteśmy społeczeństwem antyspołecznym, mamy w głębokim poważaniu interes i tzw. dobrostan ogółu. Szweda to w naturalny sposób obchodzi. Polaka nie, bo inni to nie jego sprawa. 2. Jaki jest Twój pomysł na zwalczenie covida? Jaki jest pomysł antycovidowców i antyszczepionkowców? Ja znam jeden, więc go nie wpisuj - "co mnie to obchodzi, ja jestem zdrowy, młody, silny, nie boję się". Chętnie poczytałbym o tych sposobach walki z covidem nie polegających na dbaniu o właściwą dietę i ruch na świeżym powietrzu.
-
Nowe Nodusy - lotniki i sporty (425 USD)
-
Porównywanie krajów, w których nie ma aż takich restrykcji, jak w Polsce nie ma kompletnie sensu. Dlaczego? W większości przytoczonych przypadków sa to tzw. społeczeństwa obywatelskie - przykład: rzeczona Dania/Skandynawia, kraje zachodnie. Społeczeństwo obywatelskie zachowuje się tak, by szanować, chronić i rozwijać dobro wspólne. Dba o środowisko, własność prywatną, ale też i swoje wolności zgodnie z zasadą "twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja wolność". Tak są wychowywani ludzie od dziecka, a odstępstwa od norm społecznych są piętnowane. Stąd wyśmiewane u nas "donosy" na sąsiadów niesegregujących śmieci, lub wezwania policji do nocnych imprez na ogrodzie. Tam jest to standardem, że dbamy wszyscy o nasze dobro i spokój. Stąd też władza NIE MA potrzeby, by wprowadzać jakieś restrykcje i zakazy aż w takim stopniu, jak u nas. My z kolei nie mamy w zasadzie nic wspólnego ze społeczeństwem obywatelskim, co więcej, mamy to w całkowitej pogardzie. U nas liczy się moja własna wolność, a twoja mnie nie obchodzi. Dobra wspólne są niczyje, więc nie ma co się nimi przejmować. Normalne i tolerowane jest palenie w miejscach publicznych, wyrzucanie petów gdzie popadnie, hałasowanie do późnych godzin nocnych, wyrzucanie śmieci do tzw. lasu, niesprzątanie po psach itp itd. Zwrócenie uwagi spotyka się z bluzgami, co powoduje z kolei obojętnienie tych, którym to przeszkadza. No i stanie w kontrze do wszystkiego, co państwowe. Postkomuna w nas siedzi niestety mocno, a wydawało się, że po mrocznym okresie PRL będziemy u siebie. Skutkiem tego w Szwecji, czy Danii zalecenie rządowe przestrzega pewnie jakieś 80% społeczeństwa, w Polsce kategoryczny NAKAZ lub ZAKAZ jakieś 20%. I to jest różnica. Przerażające jest w tym covidzie to, że tzw. przeciętni ludzie nie wiedzą kompletnie tego, jak i kogo chroni maseczka. Osoba nienosząca maski racjonalizuje sobie to zachowanie tłumacząc, że gdzieś tam przeczytała, że maska nie chroni noszącego. To oczywista oczywistość w sumie, ale nie dlatego należy nosić maseczkę. "Więc nie noszę, bo po co?" to najczęstsza postawa. Teraz też problemem jest to, że antyszczepionkowcy nie rozumieją, że będą dalej zarażać osoby nieszczepione. Ale czego wymagać od ludzi nierozumiejących działania maseczki?...
-
Wg mnie wybierz sam, nie sugeruj się innymi. Gusta są inne, ale też i tzw. okoliczności zegarkowe są różne. Gwarantuję Ci, że nigdy nie będziesz zadowolony, jeśli wybierzesz jakiś kompromis przy pomocy forumowiczów. Proponuję pozostań przy swoim wyborze i trzymaj się go.
-
Generalnie są 2 typy kupujących zegarki - jeden to "chcę mieć to co wszyscy", a drugi "chcę mieć zegarek inny, niż wszyscy" To propozycja dla tego 2 typu nabywców - marka mało znana, ale zegarek oryginalny. Sklep: Zatoka Zegarków
-
Statystyki zgonów w Polsce są jednoznaczne. Umiera znacznie więcej osób, niż w 2019 - w ostatnich tygodniach. Niestety nie ma innego wytłumaczenia, niż Covid. żródło: GUS, do pobrania tutaj, (wykres mój) : https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/ludnosc/zgony-wedlug-tygodni,39,2.html
-
Może warto podwiesić tę ankietę w formie kwestioinariusza elektronicznego na forum, wtedy ktoś wchodzi, zaznacza to, co ma zaznaczyć (lub nie zaznacza oczywiście jeśli nie chce), a potem generuje się skrót tej tabeli gotowy do wklejenia w post? Może ktoś, kto się zna na silniku forum coś takiego mógłby zrobić? @DawPi?
-
Przecież to jest test organizowany przez Firestone, więc czego się spodziewamy? Dlatego trzeba czytać testy bardziej niezależne - chociaż AB i u nas AŚ słyną z tego, że faworyzuje się w autach grupę VAG, a w oponach np. Conti. Dla mnie jest to promocja producentów niemieckich z obiektywnością niemająca wiele wspólnego, za to z budowaniem marki i świadomości konsumenckiej już tak. Stąd się potem bierze przysłowiowa niemiecka solidność. Ale wracając do opon - trzeba czytać różne testy i samemu wyciągać wnioski.
-
Nie wiem, o co CI chodzi, na razie (chyba) marka ma 1 oponę wielosezonową = 1 model. Oczywiście są równolegle sprzedawane modele różnych generacji, ale ta zakładka wynika z zapasu starej generacji, a nie strategii producenta. W przyszłości pewnie rosnąca popularność wielosezonów wymusi różne linie produktowe w jednej marce, jak to jest z oponami sezonowymi.
-
To, że całoroczne premium są droższe, niż sezony to normalne i byłbym zdziwiony, gdyby było inaczej. Pewnie takie przypadki jednak są. Jak już wcześniej pisałem, dla mojego własnego komfortu i bezpieczeństwa kupuję wielosezony premium i to do tego markę, która dominuje w testach. Nazwę sobie darujmy, by nie robić kryptoreklamy. Premium wielosezon jest lepsza, niż przeciętny sezon. Pamiętaj, że prawdopodobnie przeciętny wielosezon jest na poziomie słabego sezonu. To generalizowanie, ale moim zdaniem tak to działa. Testy konkretnych modeli i ich porównanie do sezonowych dają dużo do myslenia.
-
No i się myliłem, ale dobrze wyszło. Perez na pewno jest lepszym kierowcą , od Albona.
-
Wielosezony w dużych autach SUV i terenowych się pewnie gorzej sprawdzają - to trzeba zobaczyć w testach. Jestem z natury sceptyczny wobec takich wyglaszanych tezach typu powyżej. Założyłeś i jechałeś po tym samym odcinku? W tej samej temperaturze? Nawierzchni? Z tą samą prędkością? Nawet jak odpowiesz na każde pytanie Tak, ja nie uwierzę.
-
1. Wskazówka godzinowa powinna być tak ukształtowana, by kólko obejmowało w całości wskazania 24h. 2. Napis marki zdecydowanie za blisko wskazań 24h 3, Wskazówka sekundnika - kółeczko jakby trochę zachodzi na kołowy indeks. Nie wiem ,czy lepiej nie wyglądałoby, gdyby całkowicie wchodziła w środek tego indeksu. Jak dla mnie błędy projektowania i tyle. Sam w sobie projekt nie jest zły
-
O Ecie też słyszałem, ale Sellita? No w Europie jest jeszcze Festina - Soprod. Sądziłem, że Sellita ma prosty model biznesowy o nazwie "1-1 zamiennnik Ety, w jakości Ety, dostępny dla każdego, w cenie -x% do Ety" kolokwialnie rzecz ujmując. Gdybym był właścicielem Sellity, to tak bym grał na rynku. Ale to nie grozi XD, Ale faktycznie, jeśli podstawowe automaty europejskie pójdą w górę, to nic dziwnego, że za chwilę Azja zrobi to samo. Tylko, że nie znam ładnego mechanizmu, który można przykryć szkiełkiem. Nie twierdzę, że 2824 jest piękny, ale Azja pod tym względem straszy... Chyba, że ktoś zna jakiś tani i ładny werk? Wracając do Minga, to pewnie zauważyli nierównowagę popytu i podaży, i idą w premium (jakby do tej pory nie szli:)). NIemniej ciekawe i nietradycyjnie wyglądające zegarki mają. Budują oryginalne DNA swojego wzornictwa i to im się chwali.
-
Poważnie to Twój tort? Kto go zrobił? Wygląda genialnie.
-
Walka z podróbkami
Iko odpowiedział dariusz chlastawa → na temat → Podróbki i zapytania o autentyczność
A w międzyczasie pojawia się na horyzoncie rozwiązanie. https://www.revolution.watch/origyn-combats-counterfeit-watchmaking-with-ai-machine-learning/# Jest to apka na telefon (na razie na iPhone), która "skanuje" zegarek i na bazie historii danego egzemplarza potwierdzi lub nie autentyczność. Działać ma to dzięki AI oraz blockchainowi. Na razie ma to być apka dla prioducentów i AD, ale nie dla konsumentów. Przy sprzedaży zegarka jest on skanowany fotograficznie i wprowadzane są dane klienta. Przy odsprzedaży wprowadzane są dane nowego właściciela itp. Pewnie duzi w to wejdą, nie wiadomo jaki będzie próg wejścia, obawiam się, że marek ekonomicznych (np. Tissot) może to nie objąć. Zobaczymy. -
Nie rozumiem tego 2824, ani to prestiż, ani jakość. Przecież Sellita 200 nie wymaga chyba żadnych modyfikacji, by ją wstawić w miejsce Ety? Cenowo pewnie tańsza, niż Eta. Jakość podobna, parametry te same, klasy jakościowe podobne albo takie same....
-
Jakieś szczegóły dodasz, z oczywistych powodów pomijając informacje mogące być wskazówkami dla złodziei, którzy być może też oglądają forum?
-
Chcesz wybrać opony z testu z pozycji #6 i 10?. Generalnie wygrywają w testach GY, Michelin i Conti. Wyniki testów, ale też i parametry jak głośność zależą oczywiście od testu :), ale i rozmiaru - parametry opon w porównaniu między sobą różnią się trochę.
-
Walka z podróbkami
Iko odpowiedział dariusz chlastawa → na temat → Podróbki i zapytania o autentyczność
Nie zrozumiałeś mnie, napisałem przecież, że chodzi o podróbę, a nie tani i dobry zegarek. Ależ to nie moje słowa, ja tylko próbuję naśladować tok myślenia nabywców fejków. Nie wątpię Nie, Rolex robi to tylko dlatego, żeby ograniczyć spekulację nowymi zegarkami w sytuacji przewyższania popytu nad podażą, co zawsze prowadzi do zachowań spekulacyjnych. Rolex absolutnie nie ma możliwości wpływania na obrót na rynku wtórnym - niezależnym, podobnie jak inni producenci. Mógłby za to skanalizować część obrotu używkami przez swoich AD dając jakiś certyfikat autentyczności, by uwiarygodnić oryginalność - może to robi, ale to nie moja bajka, więc nie wiem. Gdybym był CEO Rolexa , pewnie bym tak zrobił. Podobnie zresztą postępują dealerzy samochodowi sprzedający auta swojej marki pod hasłem umownie - "pewny zakup" odpowiadając na potrzebę pewnej grupy klientów. A przecież obrót używanymi autami kanibalizuje zakup nowych, prawda? Ja wiem, że nie. -
Walka z podróbkami
Iko odpowiedział dariusz chlastawa → na temat → Podróbki i zapytania o autentyczność
Nie, to nie tak. Marce budowanej od lat zależy na utrzymaniu i rozwoju tzw. brand equity. Jeśli producent podróby robi to dobrze (czyli zegarek "wygląda" i jeszcze chodzi w miarę normalnie), to u konsumenta powstaje prosty mechanizm - skoro mam fajny zegarek, jakościowo jest OK, chodzi w miarę dokładnie (bo ma w środku jakąś Miyotę), to po co przepłacać? Czyli Rolex to w ogóle przepłacony brand, by za niego dawać 30 kpln. Czyli to ściema. Czyli płacę za znaczek. Czyli dla idiotów itd. Nabywca podróbki buduje sobie taki racjonalny przekaz, który uderza w brand. Czy dotyczy to danego tylko nabywcy? No właśnie nie, część ludzi się tym chwali na prawo i lewo tłumacząc to sobie jeszcze jako smart shopping. Gdzie tu traci Rolex? Traci na tym, że powszechna staje się wiedza o tym, że jest niewarty swojej ceny i że to "oszustwo". Oczywiście nabywca podróby za 1 kpln nigdy nie kupi oryginału za 30 kpln, z tym się zgadzam, żeby była jasność. Secundo, kompletnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że producenta nie obchodzi sprzedaż na rynku wtórnym. Z pozoru to oczywiste - ktoś sprzedaje Rolka i nowy klient nie przysparza monet Rolexowi. Na pewno? Celem budowy brand equity jest między innymi to, by zlojalizować klienta w taki sposób, by kupił kolejnego Rolka, za jeszcze wyższą kasę. Czyli obecny klient Rolexa sprzedając stary model, kupuje nie inną markę, ale nowego Rolexa. Przykład: większość chopa zna się na motoryzacji, więc ZTCW używane Hondy po pierwsze trzymają cenę, a po drugie rozchodzą się po rodzinie i znajomych. Kto miał Hondę z dużą dozą prawdopodobieństwa kupi kolejną, niekoniecznie tę samą linię modelową. Coś podobnego jest z Toyotą. Z badań konsumenckich agencji badających rynek wynika, że Polacy są po pierwsze znani w świecie jako smart shopperzy, a po drugie na tle innych krajów są mało lojalni wobec marki. Za granicą rynek zegarków używanych jest znacznie większy i istnieje wiele dróg zakupu zegarków z oficjalnej dystrybucji, ale z drugiej ręki w bezpieczny sposób. Czy walka z podróbkami jest pozorowana? Nie. Nie widzimy jej w Polsce z powodów opisanych przeze mnie wcześniej. Jak łatwo zgadnąć miejsca produkcji i wprowadzania do obrotu podróbek są tam, gdzie prawo albo na to pozwala, albo ma poważne luki wykorzystywane przez producentów. Nie wierzę, że producent podrób (chodzi mi o te jakościowo "dobre") nie zainwestował w biznes sum rzędu min. paru mln USD nie mając pewności, że droga prawna właściciela marki nie będzie usłana różami. To jest trudne (a może miejscami nawet niemożliwe), ale jest. Tylko, że jak widzimy nie przynosi to wymiernych efektów. Cytat: i jeszcze ciekawostka o wielkości rynku: Całość jest tu: https://hbr.org/2019/05/how-luxury-brands-can-beat-counterfeiters Oczywiscie tu jest mowa nie tylko o zegarkach, ale generalnie o branży art.luksusowych. Trillion zakładam oznacza trylion, a nie miliard -
Walka z podróbkami
Iko odpowiedział dariusz chlastawa → na temat → Podróbki i zapytania o autentyczność
To nie tak. Producenci mają potężne budżety na walkę z podróbkami, jednak zdecydowanie nie są zainteresowanie wspieraniem inicjatyw np. niszczenia rzeczonych podróbek. Dlaczego? Z prostego powodu. Zniszczenie w kraju x paru tysięcy podróbek w ogóle NIE ROZWIĄZUJE problemu paruset (?) milionów sztuk. A gdzie jest problem? Oczywiście w 2 obszarach: świadomości potencjalnego klienta/konsumenta zegarka oraz w produkcji podróbek i wprowadzaniu ich na rynek. Co zatem robią producenci: - oczywiście prowadzone są kampanie uświadamiające kierowane do potencjalnych nabywców zegarków - przypominam sobie bardzo dosłowny plakat "Fake Watches Are For Fake People" - w sposób zorganizowany, ale niewidoczny dla ogółu walczą z producentami i dystrybytorami fejków w sposób prawny. Pewnie działa tu Pareto, więc wybierane są tylko największe przypadki - pewnie też najcięższe - kosztuje to kupę kasy, bo prawnicy kosztują niestety krocie. Prawdopodobnie również walka ze strefą "czarną" jest proceduralnie prostsza (co nie oznacza, że w ogóle prostsza), co ze strefą szarą. Dlatego też prawdopodobieństwo zaangażowania poważnego (=dużego) producenta w walkę np. z OLX, czy Allegro w Polsce jest bliskie zeru. Jak już pisałem parę lat temu rolę naszego forum widzę bynajmniej nie w fizycznym niszczeniu podróbek - te pokazówki nie wiadomo do kogo były skierowane i efekt był żaden. Inny po prostu nie mógł być. Dla producentów zegarków premium Polska nie jest krajem wysokiej sprzedaży i marż wartościowych, stąd nie będzie tu ich widocznego i finansowego zaangażowania w walkę z podróbkami. Natomiast co innego to budowanie świadomości zegarkowej, spójny przekaz nt. podróbek i ciągła edukacja wśród miłośników zegarków. Róbmy to nadal, również jako miłośnicy zegarków - w życiu prywatnym jak najbardziej. -
Nowy Archie, moim zdaniem bardzo ładny w wersji niebieskiej. Seria 1950/ 40 mm, 9,8 mm grubości, koperta polerowana i szczotkowana, wygląda na bardzo niską, Ickler to jednak ma dryg do kopert W środku 2824, szkło szafirowe. https://www.archimede-watches.com/1950-s/1950-3/
-
Mi też podchodzi. Nie podoba mi się tylko okno daty, aż się prosi, by zrobić je okrągłe. 43 mm średnicy, 12,4 grubości, cena w przeliczeniu bodajże 1073 pln.
-
Premiery zegarkowe, nowości, ciekawe wydarzenia
Iko odpowiedział Lincoln Six Echo → na temat → NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
De Rijke Amalfi - piękny zegarek z "przekręcaną kopertą" celem lepszego odczytu podczas jazdy samochodem. Fajnie zrobiona strona internetowa, widać że gość zajmuje się designem.
