No i co z tego, że trzeba się będzie okresowo szczepić?
Ałka będzie w ramię, czy co?
Jakie macie inne wyjście?
A propos modelu szwedzkiego i generalnie taktyki braku lockdownu, to w powyższym artykule jest wyraźnie to opisane, wkleję fragment.
Brak lockdownu spowoduje pozornie uwolnienie gospodarki ( a tak w ogóle to kto powiedział, że wszystkie branże radzą sobie słabo w tym kryzysie?).
Tylko w przypadku, gdy krzywa zachorowań wzrośnie do ok. + 50 tys zachorowań dziennie to Waszym zdaniem :
- kto pojedzie na narty? 100% tego, co w 2019? Bzdura
- kto będzie korzystał z całej branży hospitality? Jaki odsetek osób? 80%? Bzdura.
Po prostu ludzie będą się bali i tyle. Ludzie umierają, każdego dnia w nienotowanych uprzednio liczbach (Polska).
Wypowiedzi lobbystów mają na celu obronę "swojego" biznesu. Interes społeczny schodzi na dalszy plan.
Cytat z Time'a:
Yet the architects of the Swedish plan are selling it as a success to the rest of the world. And officials in other countries, including at the top level of the U.S. government, are discussing the strategy as one to emulate—despite the reality that doing so will almost certainly increase the rates of death and misery.
Countries that locked down early and/or used extensive test and tracing—including Denmark, Finland, Norway, South Korea, Japan, Taiwan, Vietnam and New Zealand—saved lives and limited damage to their economies. Countries that locked down late, came out of lock down too early, did not effectively test and quarantine, or only used a partial lockdown—including Brazil, Mexico, Netherlands, Peru, Spain, Sweden, the U.S. and the U.K.—have almost uniformly done worse in rates of infection and death.
Zdobywanie zbiorowej odporności jest fajne, ma tylko jeden mankament - niech to ktoś inny zachoruje, ale ja nie.
Inni - proszę bardzo. Mnie na pewno covid ominie.
"Nasz covid jest lepszy, niż Wasz covid, bo trafi tylko do osób z odpornością, na pewno nie trafi do osób bez odporności".