Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Iko

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Iko

  1. 1. Wskazówka godzinowa powinna być tak ukształtowana, by kólko obejmowało w całości wskazania 24h. 2. Napis marki zdecydowanie za blisko wskazań 24h 3, Wskazówka sekundnika - kółeczko jakby trochę zachodzi na kołowy indeks. Nie wiem ,czy lepiej nie wyglądałoby, gdyby całkowicie wchodziła w środek tego indeksu. Jak dla mnie błędy projektowania i tyle. Sam w sobie projekt nie jest zły
  2. O Ecie też słyszałem, ale Sellita? No w Europie jest jeszcze Festina - Soprod. Sądziłem, że Sellita ma prosty model biznesowy o nazwie "1-1 zamiennnik Ety, w jakości Ety, dostępny dla każdego, w cenie -x% do Ety" kolokwialnie rzecz ujmując. Gdybym był właścicielem Sellity, to tak bym grał na rynku. Ale to nie grozi XD, Ale faktycznie, jeśli podstawowe automaty europejskie pójdą w górę, to nic dziwnego, że za chwilę Azja zrobi to samo. Tylko, że nie znam ładnego mechanizmu, który można przykryć szkiełkiem. Nie twierdzę, że 2824 jest piękny, ale Azja pod tym względem straszy... Chyba, że ktoś zna jakiś tani i ładny werk? Wracając do Minga, to pewnie zauważyli nierównowagę popytu i podaży, i idą w premium (jakby do tej pory nie szli:)). NIemniej ciekawe i nietradycyjnie wyglądające zegarki mają. Budują oryginalne DNA swojego wzornictwa i to im się chwali.
  3. Poważnie to Twój tort? Kto go zrobił? Wygląda genialnie.
  4. A w międzyczasie pojawia się na horyzoncie rozwiązanie. https://www.revolution.watch/origyn-combats-counterfeit-watchmaking-with-ai-machine-learning/# Jest to apka na telefon (na razie na iPhone), która "skanuje" zegarek i na bazie historii danego egzemplarza potwierdzi lub nie autentyczność. Działać ma to dzięki AI oraz blockchainowi. Na razie ma to być apka dla prioducentów i AD, ale nie dla konsumentów. Przy sprzedaży zegarka jest on skanowany fotograficznie i wprowadzane są dane klienta. Przy odsprzedaży wprowadzane są dane nowego właściciela itp. Pewnie duzi w to wejdą, nie wiadomo jaki będzie próg wejścia, obawiam się, że marek ekonomicznych (np. Tissot) może to nie objąć. Zobaczymy.
  5. Nie rozumiem tego 2824, ani to prestiż, ani jakość. Przecież Sellita 200 nie wymaga chyba żadnych modyfikacji, by ją wstawić w miejsce Ety? Cenowo pewnie tańsza, niż Eta. Jakość podobna, parametry te same, klasy jakościowe podobne albo takie same....
  6. Iko

    Kradzież zegarków

    Jakieś szczegóły dodasz, z oczywistych powodów pomijając informacje mogące być wskazówkami dla złodziei, którzy być może też oglądają forum?
  7. Iko

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Chcesz wybrać opony z testu z pozycji #6 i 10?. Generalnie wygrywają w testach GY, Michelin i Conti. Wyniki testów, ale też i parametry jak głośność zależą oczywiście od testu :), ale i rozmiaru - parametry opon w porównaniu między sobą różnią się trochę.
  8. Nie zrozumiałeś mnie, napisałem przecież, że chodzi o podróbę, a nie tani i dobry zegarek. Ależ to nie moje słowa, ja tylko próbuję naśladować tok myślenia nabywców fejków. Nie wątpię Nie, Rolex robi to tylko dlatego, żeby ograniczyć spekulację nowymi zegarkami w sytuacji przewyższania popytu nad podażą, co zawsze prowadzi do zachowań spekulacyjnych. Rolex absolutnie nie ma możliwości wpływania na obrót na rynku wtórnym - niezależnym, podobnie jak inni producenci. Mógłby za to skanalizować część obrotu używkami przez swoich AD dając jakiś certyfikat autentyczności, by uwiarygodnić oryginalność - może to robi, ale to nie moja bajka, więc nie wiem. Gdybym był CEO Rolexa , pewnie bym tak zrobił. Podobnie zresztą postępują dealerzy samochodowi sprzedający auta swojej marki pod hasłem umownie - "pewny zakup" odpowiadając na potrzebę pewnej grupy klientów. A przecież obrót używanymi autami kanibalizuje zakup nowych, prawda? Ja wiem, że nie.
  9. Nie, to nie tak. Marce budowanej od lat zależy na utrzymaniu i rozwoju tzw. brand equity. Jeśli producent podróby robi to dobrze (czyli zegarek "wygląda" i jeszcze chodzi w miarę normalnie), to u konsumenta powstaje prosty mechanizm - skoro mam fajny zegarek, jakościowo jest OK, chodzi w miarę dokładnie (bo ma w środku jakąś Miyotę), to po co przepłacać? Czyli Rolex to w ogóle przepłacony brand, by za niego dawać 30 kpln. Czyli to ściema. Czyli płacę za znaczek. Czyli dla idiotów itd. Nabywca podróbki buduje sobie taki racjonalny przekaz, który uderza w brand. Czy dotyczy to danego tylko nabywcy? No właśnie nie, część ludzi się tym chwali na prawo i lewo tłumacząc to sobie jeszcze jako smart shopping. Gdzie tu traci Rolex? Traci na tym, że powszechna staje się wiedza o tym, że jest niewarty swojej ceny i że to "oszustwo". Oczywiście nabywca podróby za 1 kpln nigdy nie kupi oryginału za 30 kpln, z tym się zgadzam, żeby była jasność. Secundo, kompletnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że producenta nie obchodzi sprzedaż na rynku wtórnym. Z pozoru to oczywiste - ktoś sprzedaje Rolka i nowy klient nie przysparza monet Rolexowi. Na pewno? Celem budowy brand equity jest między innymi to, by zlojalizować klienta w taki sposób, by kupił kolejnego Rolka, za jeszcze wyższą kasę. Czyli obecny klient Rolexa sprzedając stary model, kupuje nie inną markę, ale nowego Rolexa. Przykład: większość chopa zna się na motoryzacji, więc ZTCW używane Hondy po pierwsze trzymają cenę, a po drugie rozchodzą się po rodzinie i znajomych. Kto miał Hondę z dużą dozą prawdopodobieństwa kupi kolejną, niekoniecznie tę samą linię modelową. Coś podobnego jest z Toyotą. Z badań konsumenckich agencji badających rynek wynika, że Polacy są po pierwsze znani w świecie jako smart shopperzy, a po drugie na tle innych krajów są mało lojalni wobec marki. Za granicą rynek zegarków używanych jest znacznie większy i istnieje wiele dróg zakupu zegarków z oficjalnej dystrybucji, ale z drugiej ręki w bezpieczny sposób. Czy walka z podróbkami jest pozorowana? Nie. Nie widzimy jej w Polsce z powodów opisanych przeze mnie wcześniej. Jak łatwo zgadnąć miejsca produkcji i wprowadzania do obrotu podróbek są tam, gdzie prawo albo na to pozwala, albo ma poważne luki wykorzystywane przez producentów. Nie wierzę, że producent podrób (chodzi mi o te jakościowo "dobre") nie zainwestował w biznes sum rzędu min. paru mln USD nie mając pewności, że droga prawna właściciela marki nie będzie usłana różami. To jest trudne (a może miejscami nawet niemożliwe), ale jest. Tylko, że jak widzimy nie przynosi to wymiernych efektów. Cytat: i jeszcze ciekawostka o wielkości rynku: Całość jest tu: https://hbr.org/2019/05/how-luxury-brands-can-beat-counterfeiters Oczywiscie tu jest mowa nie tylko o zegarkach, ale generalnie o branży art.luksusowych. Trillion zakładam oznacza trylion, a nie miliard
  10. To nie tak. Producenci mają potężne budżety na walkę z podróbkami, jednak zdecydowanie nie są zainteresowanie wspieraniem inicjatyw np. niszczenia rzeczonych podróbek. Dlaczego? Z prostego powodu. Zniszczenie w kraju x paru tysięcy podróbek w ogóle NIE ROZWIĄZUJE problemu paruset (?) milionów sztuk. A gdzie jest problem? Oczywiście w 2 obszarach: świadomości potencjalnego klienta/konsumenta zegarka oraz w produkcji podróbek i wprowadzaniu ich na rynek. Co zatem robią producenci: - oczywiście prowadzone są kampanie uświadamiające kierowane do potencjalnych nabywców zegarków - przypominam sobie bardzo dosłowny plakat "Fake Watches Are For Fake People" - w sposób zorganizowany, ale niewidoczny dla ogółu walczą z producentami i dystrybytorami fejków w sposób prawny. Pewnie działa tu Pareto, więc wybierane są tylko największe przypadki - pewnie też najcięższe - kosztuje to kupę kasy, bo prawnicy kosztują niestety krocie. Prawdopodobnie również walka ze strefą "czarną" jest proceduralnie prostsza (co nie oznacza, że w ogóle prostsza), co ze strefą szarą. Dlatego też prawdopodobieństwo zaangażowania poważnego (=dużego) producenta w walkę np. z OLX, czy Allegro w Polsce jest bliskie zeru. Jak już pisałem parę lat temu rolę naszego forum widzę bynajmniej nie w fizycznym niszczeniu podróbek - te pokazówki nie wiadomo do kogo były skierowane i efekt był żaden. Inny po prostu nie mógł być. Dla producentów zegarków premium Polska nie jest krajem wysokiej sprzedaży i marż wartościowych, stąd nie będzie tu ich widocznego i finansowego zaangażowania w walkę z podróbkami. Natomiast co innego to budowanie świadomości zegarkowej, spójny przekaz nt. podróbek i ciągła edukacja wśród miłośników zegarków. Róbmy to nadal, również jako miłośnicy zegarków - w życiu prywatnym jak najbardziej.
  11. Nowy Archie, moim zdaniem bardzo ładny w wersji niebieskiej. Seria 1950/ 40 mm, 9,8 mm grubości, koperta polerowana i szczotkowana, wygląda na bardzo niską, Ickler to jednak ma dryg do kopert W środku 2824, szkło szafirowe. https://www.archimede-watches.com/1950-s/1950-3/
  12. Iko

    Citizen

    Mi też podchodzi. Nie podoba mi się tylko okno daty, aż się prosi, by zrobić je okrągłe. 43 mm średnicy, 12,4 grubości, cena w przeliczeniu bodajże 1073 pln.
  13. De Rijke Amalfi - piękny zegarek z "przekręcaną kopertą" celem lepszego odczytu podczas jazdy samochodem. Fajnie zrobiona strona internetowa, widać że gość zajmuje się designem.
  14. Iko

    Citizen

    Były? NJ0121 wersja niebieska, są jeszcze pomarańczowa, zielona, czarna i czarna PVD. https://www.citizen.com.hk/html/en/products/mechanical/gent/nj0121-89l.html
  15. Nie wiem jak z cłem, ale VAT na pewno, pamiętaj tylko, że naliczany jest od kosztów zegarka + przesyłka.
  16. Marka pomimo anglojęzycznych nazw czysto francuska. Historia sięga 1949, ale odtworzylil markę w 2020. Uczciwie stawiają sprawę pisząc, nie że wyprodukowane we Francji, ale że tamże zmontowane. W środku albo Miyoty, albo kwarce. Stylistyka tzw. skin diverów - vintage, ale moim zdaniem broni się bardzo. Nie rozumiem dlaczego sa 2 marki (Wolbrook i Douglas), ale po prostu nie doczytałem. Ktoś może w PL ma i może się pochwalić? https://wolbrook.com/
  17. Iko

    Formuła1

    W RB mają problem, bo Tajowie są współwłaścicielami zespołu, a kolega Taj jest dobrym skrzydłowym, niestety za wolnym Na 99% Albon zostanie w RB.
  18. Tego nie wiedziałem, fajna inicjatywa 👍
  19. ten taki na Covid - oddechy, puls, te rzeczy...
  20. Absolutnie genialny design , z jednej strony tradycja na tarczy, a z drugiej nowoczesne - pierścień i koperta.
  21. Paskudztwo jakich mało. Oczywiście mówię o kolorystyce, a nie o wzornictwie zegarka. Dekiel jakiś mały Chińczyk robił, całość cukierkowata, aż mdli jak się na to patrzy. To są niestety koszty projektowania czegoś na wyłączność.
  22. Ale to oferta tylko dla posiadaczy paszportu Polsatu
  23. Nowa limitka dla Windup Watch Shop - VENTURE WINDUP EDITION 299 USD.
  24. No właśnie że nie, to jest niestety ten sam przypadek , co Ludwig. To farba z efektem emalii. Dla znajacych niemiecki proponuję ten opis tarczy wzmiankowanego Sinna 1736: Cena podobna, jak Nomosa - 1650 Euro. Chyba, że znacie coś, czego ja nie znam w cenie do 10 kpln - ale ja w sumie niewiele wiem. Tak wyglądają przykładowe tarcze emaliowane: Seiko SPB171J1 (2100 Eur) oraz anOrdain Model 1 (1440 Ł)
  25. Wygląda naprawdę zacnie, a efekt emalii faktycznie jest. Masz się więc z czego cieszyć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.