Tak myślałem, że te klimaty. Przerabiam to samo, tylko młodsza grupa wiekowa. Przy okazji ligi można sobie pozwiedzać wioski, do których by mnie inaczej nigdy nie zaniosło.
U mnie dziś trzeci (i ostatni) Waterbury.
Cwaniaków? No nie... A co do produkcji całości w kraju i polskiego mechanizmu - żeby takie coś wspierać, trzeba mieć gigantyczny pieniądz, a nie forum internetowe.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.