no to i tak lepiej, żebyś zegarek do noszenia na co dzień dał do smarowania . zakupy używek to zawsze loteria i kwestia uczciwości sprzedającego. jak opis jest enigmatyczny, a cena poważna, to warto podpytać, co znaczy na chodzie (czy chodzi we wszystkich pozycjach, czy ciągnie wszystkie wskazówki, czy da się ustawić godzinę). bo są i tacy handlarze, dla których "na chodzie" = sekunda się przesuwa, jak potrząsnę zegarkiem :D.
Ja ostatnio wtopiłem na takim opisie:
Witam sprzedam zegarek mechaniczny łucz z rzadka zieloną tarcza sprawny lecz chodu i stanu nie sprawdzałem sprzedaję jako do naprawy,koperta stan bdb ,zdjęcia wieczorne pozdrawiam i zapraszam do licytacji
I tak, sprawny = potrząsnę, to coś tam pójdzie. Zdjęcia też były pod takim kątem, że nie widać było, że tarcza do śmieci, a koperta bardzo słaba. Sprzedawał "jako do naprawy", więc nie mam się o co czepiać, teoretycznie. Ale cóż, życie, pójdzie do ludzi z uczciwym opisem, że złom, a ja stracę parę dyszek.