To fajne zegarki są. Swiss miał kiedyś dobre promocje na sikory tej marki. Se 3D sprawiłem i czasem noszę ;P. Coś tam jęczeli, że niby szkiełko z ryskami. Ale te ryski to takie były, że starczyła minuta z pastą do zębów i flanelką.
do mnie dziś doszły 3 kolorowe plastiki zamówione w połowie marca. więc idzie wolniej niż zwykle. najgorzej, że dzieciaki je przejęły i nie chcą oddać. a ja je kupiłem dla cienkich gumowych pasków, żeby jednemu sowietowi przeszczepić ?
Grafik zawsze na propsie ;). A Enicar - wspaniały stan, no i zegarek miły dla oka. Zazdroszczę obu. Zielonego star jewela sobie kiedyś sprawię.
A w temacie: takiego miłego japońca nabyłem drogą kupna na bazarku. Zmęczony, ale takie klimaty uwielbiam.
mam od dłuższego czasu. trochę nosiłem. jeden z najlepszych chińczyków, jakie miałem w ręku. wykonanie bdb, w środku winna być miyota. brakuje tylko przyzwoitej lumy.
wrzuć go na jakieś nato... skóra z podkładką do divera... no gryzie się. na dodatek ten zegarek jest sam w sobie wielki, a tym go jeszcze optycznie powiększasz.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.