Na aliexpress jest znana opcja z kupowaniem taniej paru rzeczy i jedną darmową wysyłką. No i tym sposobem do koszyczka wskoczył mi jakiś czas temu sikor marki CADVAN. Zegarek trochę poleżał, aż sobie o nim dziś przypomniałem. No i muszę powiedzieć, że on jest po prostu fenomenalny. W środku oczywiście precyzyjny kwarcowy mechanizm z datownikiem (wszystko sprawne). Dekiel chyba stalowy, ale bez napisów. Dzięki nikłej grubości nie dodaje zegarkowi zbędnej wagi. A jak już jesteśmy przy wadze, to koperta jest lżejsza niż z tytanu (bo chyba plastikowa). W oczy rzuca się sprytna osłona (nieproporcjonalnie małej) koronki. Co prawda osłonka jest obrzydliwa i ciężko przez nią chwycić za koronę, ale też i ciężkotę drugą urwać, czyli mamy kolejny plusik. Elegancki zielony bezel niestety nie klika - żłobienia na boku to część koperty, ale po co komu bezel w czasach stoperów w smartfonach... Sekunda idealnie trafia w indeksy (serio). Mamy też stop sekundę i szybką zmianę daty. W przeciwieństwie do innych tanich chinoli tutaj maskownice bransolety nie hałasują, bo tak naprawdę też są - podobnie jak bezel - częścią plastikowej koperty. Szkło klasyczne - mineralne. Tarcza nawet ładnie się mieni. Smaczku dodają jej wady fabryczne i nieproporcjonalnie mikry datownik. Na koniec zostaje do omówienia bransoleta: jest tak dramatycznie brzydko i tanio wykonana, że chyba gorszej jeszcze nie widziałem. Polecam. Będę go nosił.