Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ireo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1492
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ireo

  1. Na tym zdjęciu nie widać żadnego przesunięcia, jest równo.
  2. Tzw. nuda jest istotnym motywem w niektórych kulturach, np. francuskiej i rosyjskej. Ja właściwie nigdy nie znałem tego uczucia. Ale data w Omedze mi się podoba. Przynajmniej dobrze ją widać, kiedy ma się zegarek jest na ręce. Chyba że pierścień daty ustawił się tak chwilowo, po niedawnej zmianie.
  3. "Nic nie napełnia serca takim smutkiem, jak symetria. Symetria bowiem to nuda; nuda zaś to dno smutku. Rozpacz ziewa. Można sobie wyobrazić rzecz jeszcze straszniejszą niż piekło mąk – piekło nudy." V. Hugo
  4. Nie, tylko wymagam spójnej argumentacji. Chińczycy na Księżycu? W 1969 r.? Chyba w baśniach. Ale jeżeli w baśniach, to wcześniej był Twardowski
  5. 1. Odwracanie kota ogonem. 2. Szkoda. Nie dowiedział się, że to Amerykanie.
  6. I jak tam „towarzysz profesor”, dożył? p.s. Już wtedy tytuł czasopisma tłumaczono „Sowiecka Kultura” a nie „radziecka”, więc to nie jest dzisiejsza nowa moda językowa, tylko równoprawny wariant.
  7. ireo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Mechanizmy również są inne, co widać po odległościach osi sekundowej od głównej.
  8. Może im wyszło z badań rynku, że ludzie po 40-ce wolą bez daty, więc zrobili "dwa w jednym" czyli zegarek dla każdego. Inna rzecz, że jeśli ktoś się naoglądał roleksowych cyklopów, to każda data oprócz big date wydaje mu się za mała.
  9. Czytałem, że w styczniu tego roku. W 2025 były dwie, więc to już trzecia w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Nie żeby mnie to jakoś specjalnie poruszało, bo luksusowe zegarki nie są niezbędne do życia. Gdyby jakiś konkretny model naprawdę mi się spodobał, to wzrost cen też by mnie nie powstrzymał, ale jak dotąd udaje mi się nie brać udziału w tej karuzeli. Zastanawiam się tylko, czy się ta bańka cenowa rozleci sama w sposób izolowany, czy dopiero wraz z nadchodzącym globalnym kryzysem ekonomicznym.
  10. To ukłon w stronę publiczności, żeby nie dostała palpitacji.
  11. Brukarstwem interesuje się przeważającą większość, ja tylko obserwuję efekty działania demokracji. A właśnie, przy okazji, gdzie nogi? Myślałem, że samurajów. Może awansowali, od kiedy znów podnieśli ceny.
  12. Dopiero teraz zauważyłem tę spłaszczoną trylinkę również na sekundniku.
  13. ireo

    Klub HERITAGE

    @Dirty Harry, dzięki za kolejny doskonały artykuł. Bardzo mi się podoba rozbudowany kontekst historyczny. Jest nawet indeks wcześniejszych tekstów z numeracją stron! Niesamowite. Szwajcarski producent tarcz Stern Frères czyli bracia Stern, o których wspominasz, w przyszłości przejmą władzę nad manufakturą Patek Philippe. Często krytykowany Thierry Stern to właśnie potomek owych specjalistów od tarcz (po niemiecku to chyba będzie Zifferblattmacher). Jest to fakt dość znany, który przypominam na użytek młodszych pasjonatów zegarków i zegarmistrzostwa, bo doskonale tłumaczy zmiany w ofercie Patek Philippe, czyli ogólny spadek jakości i wyjątkowości tych zegarków, od czasu przejęcia firmy przez Sternów.
  14. Przestawiłem konformistycznie o godzinę i tak już został na ręce.
  15. Ale fajny! "Tachymetep" pozwala przypuszczać że designer, stojący za projektem tarczy, wywodził się ze środowiska rosyjskojęzycznego. Kopernik "wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię", a ten gość zatrzymał Księżyc. Też jakieś osiągnięcie. A dwie godziny dziewiąte to znakomity pomysł na zwiększenie możliwości aranżacyjnych życia zawodowego i prywatnego. Kiedy zajrzeć do wędzarki, tło jest lepsze niż zegarki.
  16. ireo

    Klub HERITAGE

    Faktycznie, wskazówka minutowa to mistrzostwo świata. Kiedyś, jako młody człowiek, byłem bardzo zdziwiony odkryciem trendu na postarzanie, od dawna modnego na Zachodzie. Na początku lat ’90 znajomy z Londynu kupił na jakiejś aukcji prawie nieużywane, podwójne łóżko od Harrodsa, bardzo drogie. „Ale to łóżko jest brudne i zżarte przez korniki”, powiedziałem. Okazało się, że mebel został wyprodukowany zaledwie przed rokiem, a patyna i ślady po drewnojadach były celowym zabiegiem estetycznym. Laco jest chyba jedyną prawdziwą firmą zegarkową, która oferuje zróżnicowane stopnie postarzania w zależności od preferencji klienta. Fajny pomysł.
  17. O, właśnie. Najważniejsze to umieć przewidzieć trendy rynkowe z odpowiednim wyprzedzeniem.
  18. U mnie porównanie Gingina z Hanhartem w cuglach wygrywa Hanhart. Ładny odcień zieleni na tym zdjęciu. Ciekawe czy na żywo też, bo różnie bywa.
  19. Są. https://screenrant.com/godzilla-versions-eras-differences-explained/ Godzilla to właściwie franszyza, jak Gwiezdne Wojny albo McDonald's, więc są wersje odpowiadające poszczególnym filmom, grom video, itd. Wersje amerykańskie związane są z "parkami tematycznymi" i serialem The Monsterverse. Najbardziej rozczulające były Godzille z wczesnych filmów japońskiej wytwórni Toho z lat '50, z aktorem w niezdarnym kostiumie potwora, zapinanym na zamek błyskawiczny. Wersja na koszulce to stylizowana odmiana czegoś takiego. Akurat mierzyłem jak długo mój stary kot jest na spacerze. Przy chłodnej pogodzie trzeba go wpuścić do domu po jakichś 20 minutach.
  20. ireo

    Klub HERITAGE

    No nieee, technicy z Laco mogą wypiekać wskazówki, tarcze i koperty w piekarniku i traktować je agresywnymi roztworami, ale już masy luminescencyjnej ze wskazówek to by nie wykruszali. Przy okazji widać, że ten z prawej przynajmniej raz przechodził serwis id czasu spatynowania, bo nigdzie nie widać okruchów lumy.
  21. Japońska wersja Godzilli, 1st Edition. Bukę też bardzo cenię, ale nie jest tak efektowna jak Godzilla, bo działa po cichu. Bo go używam. To tak jak z chronografem. U mnie działa cały czas, ale są ludzie, którzy kupują chronograf po to, żeby go nie używać. Tzn. lubią, kiedy wskazówka sekundnika zawsze stoi na dwunastej i nie śmie drgnąć. Miałem taki pomysł, kiedyś o nim pisałem, żeby dla takich użytkowników produkować chronografy fałszywe (fr. faux chronograph), tj. zegarki ze wszystkimi tarczkami i wskazówkami, ale nieruchomymi. Kolosalna oszczędność. Oczywiście bezel też mógłby być nieruchomy, i trochę takich zegarków już jest, bo po co te wszystkie sprężynki i grzechotki pod spodem? Jeszcze się przekręci, będzie denerwował i raził w oczy.
  22. Znalazłem coś, co mnie zainteresowało, na drugim biegunie cenowym. Bo Grossmanna to raczej sobie nie kupię, ale Orienta? Czemu by nie.
  23. Andrzeju, a mógłbyś dać znać, kiedy w procesie tracenia i znajdywania zgubią wreszcie ten romb na wskazówce godzinowej? Bo to może być dla mnie jedyny moment na zainteresowanie się Conquestem. Ja też uważam Mirosuawa za najlepszą wersję. I przeznaczyłem nań wcale niemało pochlebnych słów.
  24. Widać perfekcję wykonania, pomimo "pójścia w" modne, dziecięce kolorki. Od strony dekla mistrzostwo świata. Chciałbym zobaczyć w ruchu to coś, co wygląda jak krzywkowy oscylator mechaniczny, z prostą sprężynką poprowadzoną przez środek. Wzór na tarczy, przypominający skórę rekina pod mikroskopem, to może być polerowany tytan (zgaduję). Ogólnie coś pięknego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.