No nieee, w tym przypadku musiałbyś się zgadzać z czymś co nie istnieje.
Się trochę poprzyczepiam, w takim razie.
O ile mikro-grawerunek, zwany secret signature, to sympatyczna cecha Breguetów (nie wszystkich), to w powiększeniu podoba mi się jakoś mniej, bo wtedy rzuca się w oczy brak zakrzywienia napisu po łuku.
Na powiększeniu Filipa wszystko gra, bo górna krawędź tarczy jest prosta. Poziome zdobienia i napisy poprowadzone są równolegle. W przypadku tarczy okrągłej powiększenie ujawnia, że secret signature opiera się na prostej a nie na łuku. W zegarku z niższej półki taki szczegół pewnie by nie przeszkadzał. Tutaj trochę mnie razi, chociaż niedostosowanie napisu do kształtu tarczy i wszystkich pozostałych widocznych elementów zostało zamaskowane ozdobnym zawijasem na dole.
Może jakieś względy patentowe są tu decydujące, bo co to za sztuka dla Bregueta zrobić mikro-napis po łuku jeśli tarcza jest okrągła (i giloszowana, bo emaliowane mają secret signature poniżej osi wskazówek i znów wszystko gra).
To w ogóle jest historia jaką mam z wieloma zegarkami. Dla marki Breguet mam wiele szacunku ale nie umiem wybrać nic dla siebie, bo wobec zegarka tej klasy mam wysokie wymagania. I tak to trwa, a w międzyczasie podziwiam Breguety u innych.