Danielu, dlaczego „nam” ma coś „wyjść bokiem”? Przecież to nie nasze roleksy i nie nasz wulkan.
Wprawdzie zrobiłeś już wiele dla obrzydzenia szerokim masom przynajmniej jednej z tych marek, ale obawiam się, że z globalnym marketingowym potworem w pojedynkę nie wygrasz.
Poza tym niektóre zdjęcia wychodzą Ci bardzo ładnie, chociaż kawy w filiżance bez spodka, albo w jakimś barowym kubku, to ja bym nie pił.
I nogi w kadrze dodać. Sama kostka to nie to.
Przeczytałem „Paskudna bestia” i pomyślałem, że jednak tym razem odrobinę przesadziłeś.