Tak, wiem - złota łopata mi się należy.
Ale aż mi głupio, że ten temat poszedł w zapomnienie na prawie 4 lata.
To się więcej nie może powtórzyć
Wczoraj odebrałem od zegarmistrza 125 letni zegarek z carskiej Rosji - Petrowskije.
Ozdobna srebrna koperta, wybita rosyjska próba 0,875 i 84. Znak probierczy niedźwiedzia stojącego (szwajcarski) Wewnętrzny dekiel jest ozdobiony złotymi (kiedyś) medalami i napisem "MEDAL D`OR DIPLOME D`HONNEUR PARIS 1896. ANCRE 15 RUBIS. 1/2 CHRONOMETRE. Tarcza porcalenowa, z wizerunkiem pomnika cara Rosji Piotra I. Ten wizerunek jest powtórzony na wewnętrznej stronie dwóch dekli zegarka.
Można wziąć do ręki, zamknąć oczy i słuchając cykania wyobrazić sobie, że ten zegarek przetrwał obie wojny światowe, wielki kryzys gospodarczy, zmiany ustrojowe i wiele wiele innych wydarzeń. Odmierzał czas w XIX wieku w XX również i teraz będzie odmierzał w
XXI wieku. Kawał historii