Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Narfas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Narfas

  1. Nieźle. Przecież na zdjęciach wyraźnie widać obśrupaną kopertę, to nie jest żaden leżak szufladowy. No ale reszta wygląda cacy. Swoją drogą znowu dopadła mnie konstatacja, że przestaje mnie być stać na ruskie zegarki. Podobną kwotę dałem niedawno za Lemanię w pięknym stanie. No ale wiadomo, że w tym całym kolekcjonerstwie się przepłaca od czasu do czasu, kiedy ciśnienie skoczy. pozdrawiam Narfas
  2. Sygnalizowane niesprawności sugerują zasyfione łożyska, szczególnie balansu. Zazwyczaj oznacza to że zegarek ma zgęstniałe smary i balans ma problemy żeby pokonać początkowy opór. Opis uważam za całkiem zachęcający i precyzyjny. pozdrawiam Narfas
  3. No cóż, to stary dobry Shanghai Standard na 17 zuanach. pozdrawiam Narfas
  4. Poważnie nie sądzę. To jest bardzo polski chaotyczny opis. Translator dałby zupełnie inny efekt. pozdrawiam Narfas
  5. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Fakt, musiałem doczytać o co tu chodzi. Rzeczywiście, ciekawe. Dziękuję za wkład w moją edukację zegarkową. pozdrawiam Narfas
  6. No tak, opis jest bardzo charakterystyczny, a ten sprzedający ma, obawiam się, więcej twarzy. pozdrawiam Narfas
  7. Narfas

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Hmm... no to sprawa robi się tajemnicza, bo według wyszukiwarek mechanizm to Elgin Size 0 z kieszonki hunter z lat 1911-1912, a o produkcję koperty podejrzewam Illinois Watch Case Company (nie mylić z Illinois Watch Co.), czyli firmę która nie miała związków z Elginem poza procesami (bo również używali nazwy Elgin i Elgin Giant, a procesy wdupili). Gdyby ta koperta była wyprodukowana w Europie, to datowałbym ją powiedzmy na lata 1925-1935, ale trudno mi się wypowiadać na temat kopert amerykańskich. Uważam że to naprawdę piękny zegarek, ale jego tajemnica czeka jeszcze na rozwiązanie. pozdrawiam Narfas
  8. Narfas

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Piękny Elgin, rzecz w stylu który cenię, ale 106 lat to bym mu raczej nie dał. pozdrawiam Narfas
  9. Dokładnie to samo co w wątku linkowanym przez Gregoriana. Koperta Seiko z listopada 1984 (4N w numerze seryjnym), w środku powinien być Seiko 6309. Moment. Albo to ten sam zegarek, albo dwie koperty mają identyczne numery seryjne! Co to oznacza - dośpiewajcie sobie sami. Jaki kraj jest znany z produkcji zegarków znanych brandów, tyle że o identycznych numerach i z dziwnymi rzeczami w środku? Przydałoby się więcej przykładów, ale teraz teoria jest taka: chiński podwykonawca Seiko natłukł po godzinach trochę kopert (Chińczycy już tak mają... po godzinach potrafią robić nawet całe zegarki znanych brandów które wyprowadziły tam produkcję), które trafiły oczywiście do HongKongu (jak większość rzeczy z Chin), a potem - jak wyżej. pozdrawiam Narfas
  10. Musiałbym powtórzyć to co pisałem w linkowanym wątku, ale poskładajmy fakty. 1) Cometów z radzieckimi werkami w kopertach Seiko widziałem co najmniej kilkanaście - i nie jestem w tym odosobniony 2) Seiko podchodzi bardzo rygorystycznie do sygnowania swoich kopert. Na dekielku zawsze jest podany kaliber werku, typ koperty oraz numer seryjny, z czego da się wywnioskować datę produkcji z precyzją co do miesiąca 3) Kaliber z tych kopert ma się nijak do zawartości koperty. Koperta w linkowanym wątku pochodzi z 1984 roku, a w środku powinien być Seiko 6309. 4) W latach '70 i '80 w HongKongu kopertowano radzieckie (i nie tylko) werki pod co najmniej kilkoma brandami. Werki pochodziły głównie z Pierwszej i Drugiej Moskiewskiej, ale zdarzały się też Rakiety i Wostoki. Koperty czasem były sygnowane (np. "HongKong Case"), a czasem nie. 5) HongKong jest od kilkudziesięciu lat portem przerzutowym części Seiko. Moja teoryjka była taka, że ktoś w HongKongu się dorwał do partii kopert Seiko, zauważył że do środka pasują dostępne werki i zrobił interes. Ile tego wypuścił na rynek - trudno powiedzieć. W każdym razie nie wygląda mi to na żadną kooperację, Sojuz jako kraj pochodzenia jest mniej prawdopodobny niż HongKong, drugim prawdopodobnym krajem pochodzenia mogą być Indie (kooperacja ze Seiko pod brandem Allwyn i innymi), ale i tak stawiałbym na HongKong, gdzie wtedy nie takie cuda się działy. Kris, jeśli masz jakieś foty dekielków od Cometów to wstaw albo podaj numery na nich wybite. pozdrawiam Narfas
  11. Dużych w zawieszeniu Cardana to teraz i za 4 tys. nie kupisz... O ile wiem zrobił się z tego rynek... towarzyski, że tak to określę. pozdrawiam Narfas
  12. Jeśli chodzi o wcześniejsze aukcje to o ile pamiętam ktoś chciał sprzedać za jakieś ciężkie tysiące zegarek z przebarwionym pudłem, wystawiał parę razy i w końcu nie sprzedał. Nic dziwnego. Tutaj cena była na tyle atrakcyjna że rozważałem zakup chociaż jestem spłukany, ale jakoś sprzedający nie odpowiadał na korespondencję i w końcu kupił ktoś inny. Trochę żałuję, ale będę miał przynajmniej co jeść do końca miesiąca. pozdrawiam Narfas
  13. Mostek? MOSTEK? Przecież to jest chędożony Saljut z drugiego roku produkcji z niskim pięciocyfrowym numerem. pozdrawiam Narfas
  14. Nie skomentujecie pokładowego Poljota? Moim zdaniem ktoś kupił za naprawdę bardzo rozsądną cenę. Biorąc pod uwagę pudło - wręcz okazyjną. pozdrawiam Narfas
  15. Bawiłem się świetnie, ale biorę swoją łopatkę i idę z tej piaskownicy. Wolę bardziej okazyjne zakupy. *FOCH* pozdrawiam Narfas Edit: z innej beczki: Poljot Deck Watch z pudłem poszedł za 1600. http://allegro.pl/chronometr-okretowy-statkowy-morski-tzw-pokladowy-i4376827036.html Poważnie się zastanawiałem, ale miałem już niczego nie kupować...
  16. Tekst normalnie jakbyś to Ty sprzedawał... Za ten ruski złom? Wiesz ile za to można kupić Perfectów na dworcu? pozdrawiam Narfas
  17. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Pierwsza cyferka numeru seryjnego oznacza rok produkcji (dokładniej: ostatnią cyferkę roku). Druga cyfra lub literka seriala to oznaczenie miesiąca produkcji. Następnie należy ustalić w jakich latach produkowano dany kaliber i poskładać te ustalenia w całość. Sprawa się komplikuje, jeśli dany kaliber produkowano przez ponad 10 lat: potem się ludzie zastanawiają czy chodzi np. o rok 1968 czy 1978... pozdrawiam Narfas
  18. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ej no, ja nie jestem jakimś nazifaszystą automatycznie odrzucającym wszystko co wyprodukowano w latach '70. Mam jedynie dość konserwatywny gust i nie pasują mi jarmarczne dziwactwa stylistyczne. To różnica. pozdrawiam Narfas
  19. Zauważcie że w dodatku pudełko (i zegarek pewnie też) jest z Uglicza, nie z Penzy. Chcę takie coś! pozdrawiam Narfas
  20. Przebiję własną ofertę dając się ponieść tej marnej prowokacji! pozdrawiam Narfas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.