Musiałbym powtórzyć to co pisałem w linkowanym wątku, ale poskładajmy fakty. 1) Cometów z radzieckimi werkami w kopertach Seiko widziałem co najmniej kilkanaście - i nie jestem w tym odosobniony 2) Seiko podchodzi bardzo rygorystycznie do sygnowania swoich kopert. Na dekielku zawsze jest podany kaliber werku, typ koperty oraz numer seryjny, z czego da się wywnioskować datę produkcji z precyzją co do miesiąca 3) Kaliber z tych kopert ma się nijak do zawartości koperty. Koperta w linkowanym wątku pochodzi z 1984 roku, a w środku powinien być Seiko 6309. 4) W latach '70 i '80 w HongKongu kopertowano radzieckie (i nie tylko) werki pod co najmniej kilkoma brandami. Werki pochodziły głównie z Pierwszej i Drugiej Moskiewskiej, ale zdarzały się też Rakiety i Wostoki. Koperty czasem były sygnowane (np. "HongKong Case"), a czasem nie. 5) HongKong jest od kilkudziesięciu lat portem przerzutowym części Seiko. Moja teoryjka była taka, że ktoś w HongKongu się dorwał do partii kopert Seiko, zauważył że do środka pasują dostępne werki i zrobił interes. Ile tego wypuścił na rynek - trudno powiedzieć. W każdym razie nie wygląda mi to na żadną kooperację, Sojuz jako kraj pochodzenia jest mniej prawdopodobny niż HongKong, drugim prawdopodobnym krajem pochodzenia mogą być Indie (kooperacja ze Seiko pod brandem Allwyn i innymi), ale i tak stawiałbym na HongKong, gdzie wtedy nie takie cuda się działy. Kris, jeśli masz jakieś foty dekielków od Cometów to wstaw albo podaj numery na nich wybite. pozdrawiam Narfas