Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Narfas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1517
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Narfas

  1. W latach '50 nie zabezpieczano dekielków folią. pozdrawiam Narfas
  2. Również wdupiłem, wylądowałem na medalowej pozycji, chociaż bez nagrody. Rzeczywiście świetny stan, i ten lakier na dekielku... mmm... pozdrawiam Narfas
  3. Na pewno. Gratuluję Saluta. pozdrawiam Narfas
  4. Kristalla i Złatousta gratuluję oczywiście, bo to rzadkie ptaki na tym forum, ale z tym stadem Łuczy w 2 tygodnie to przegiąłeś. pozdrawiam Narfas
  5. Cornavostok już kosztuje stówkę z wysyłką. Zapomniałem, że czarne są droższe. pozdrawiam Narfas
  6. Potwierdzone info. Przyznaję że buksiaki mają tylko wartość sentymentalną, ale te kamieniowe to bardzo porządne zegarki. pozdrawiam Narfas
  7. 1. 50 2. 50 Cornavin to eksportowy Wostok. Różne zegarki robiono pod tym szwajcarskim brandem. pozdrawiam Narfas
  8. Piękny rocznik, drugi rok produkcji Saljuta! pozdrawiam Narfas
  9. Narfas

    Wasze zegarki ZENITH

    No proszę proszę, Janek Zegrze sprzedawał też Zenithy... Dotychczas widziałem Eternę, Omegę i mam Corteberta od Mistrza Jana. pozdrawiam Narfas
  10. Ritter, żebyś się nie zdziwił. Kupa werków po złoconych zalega u złomiarzy. Zapasy tarcz i wskazówek (które czasem wypływają) są ogromne, bo od kiedy w latach '60 zaopatrzenie się poprawiło, to zegarmistrze brali "na zapas" i do teraz leżą tego tony w zakurzonych zakładzikach. pozdrawiam Narfas
  11. Cytując luźno Pratchetta: Nie wiedziałem, że Pańskie czasy się skończyły. pozdrawiam Narfas
  12. Ceny są może i od czapy, ale tutaj chodzi o 2 rzeczy: - jadą na nostalgii - Czeska manufaktura zegarkowa z tradycjami! z czym to porównywać? z Polporą i Copernikusem, którzy ceny też mają od czapy? - werki in-house, robione przez mały zespół pracowników (obejrzyj dział "movements" na stronie internetowej), nadal robią LIPy! (cal. 50), jakby czas się zatrzymał - to są naprawdę porządne rzeczy pozdrawiam Narfas
  13. No cóż, jeśli Polakom odwala na punkcie przaśnych Błoniaków, to zobacz jakie kolekcjonerskie pole do popisu mają Czesi... Klasa i różnorodność zegarków zupełnie inna. pozdrawiam Narfas
  14. Zupełnie nie rozumiem tego nagłego szału na Junosty. pozdrawiam Narfas
  15. Jak na moje oko zegarek wydaje się w porządku, tylko stan słaby. Może koronka była wymieniana i tyle. pozdrawiam Narfas
  16. Parę uwag. Pio pierwsze, uważam że Primy są mocno niedoceniane, Po drugie: historia była podobna jak ze zegarkami radzieckimi. Pierwsze kalibry Prima (011 i wiele innych) były bezpośrednimi kopiami LIPa (znanego również jako właściwy twórca werków do Pobied, Zwiezd, kieszonkowych ZiMów...). Nie wiem czy to były kopie licencyjne, czy zwykłe piractwo. I po kolejne: firma oprócz zegarków na ETach do teraz robi zegarki na werkach in-house. To jest coś o czym w Polsce możemy jedynie pomarzyć, bo nasza historia przemysłowej produkcji zegarków naręcznych zaczyna i kończy się na zakładach w Błoniu. Zaskakujące i budujące że firma się nadal trzyma. Ceny rzeczywiście zaporowe. http://www.prim.cz/ pozdrawiam Narfas
  17. Sorry, no niby tak, ale sądziłem że takie cuda to się zdobywa za flaszkę, a dwie stówki to już pieniądz... pozdrawiam Narfas
  18. Ciekawe czym to się skończy: http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=4401882636 Jakichś cudów to ja tam nie widzę... pozdrawiam Narfas
  19. Licytuje, zdaje się, znany grupowicz. Z innej beczki: Mołnia precyzyjna w niezłym stanie (ale bez szału) też weszła w fazę dynamiczną. http://allegro.pl/zegarek-molnia-precyzyjna-i4406206482.html Nie mogę rozczytać graweru, może tam są jakieś rewelacje uzasadniające cenę. Jeśli takie ceny są teraz, to co się będzie działo przed Bożym Narodzeniem? pozdrawiam Narfas
  20. Narfas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Rochette to w ogóle jakaś zagadka. Zaskakująco sporo się ich pojawia na licytacjach (głównie kieszonek, ale naręcznych też), w świetnych stanach i umiarkowanych cenach, a o samej firmie niewiele wiadomo. pozdrawiam Narfas
  21. Jeszcze raz gratuluję nagrodówki kolejowej z Mińska i żeby nie zginęło tutaj też wkleję dla porównania moją nagrodówkę z Brześcia, czyli również Białorusin. Saljut, o ile pamiętam rok 1949 czy coś takiego. Tak w ogóle temat radzieckich zegarków kolejowych wygląda na zaniedbany, to wkleję też z rozpędu swoje dwie służbówki. Po piersze, K-43 jeszcze z lat '30. Zegarek w kawałkach, od lat czeka na zrobienie. Jużnaja Żielieznaja Daroga, czyli Ukrainiec. Po drugie, Iskra, o ile pamiętam z 1957 r., grawer jak widać o rok późniejszy. Tomskaja Żielieznaja Daroga, czyli Sybirak. pozdrawiam Narfas
  22. No kurde, mocne! Gratuluję Saljuta! I to nagrodówka kolejowa z Mińska! pozdrawiam Narfas Edit: w celach edukacyjnych i porównawczych: grawer na moim Saljucie, też nagrodówka kolejowa i też Białorusin, tyle że z Brześcia. Ten Twój pasowałby mi do kolekcji jak jasny gwint. pozdrawiam Narfas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.