Aktualna cena już skutecznie mnie ostudziła. Mowa o NOS. Na razie pas. Nie liczę, że jakaś korekta nastąpi, bańka pęknie, etc. Jak znów wpadnie do głowy, będą wolne środki to pomyślę. Póki co cieszę się innymi zdobyczami od "konkurencji"
Jest coś nowego w "Cross-Windzie" czy mówisz o tym co od zawsze był w trzy-elementowej bransoelcie?
Nie wypada może tu pisać ale jednak mimo dobrego wykonania bransoleta od C60 nie jest tak wygodna jak ta w X-Windzie. Jakby miał to określić krótko to w Xie, mimo że masywna i solidna jest taka jakby "przytulna" w użytkowaniu.
Ok. Mam odpowiedź. To fajne rozwiązanie ale może wkurzać ucisk całej bransolety na rękę przez siłę działania sprężyny. Mimo to fajne, podobało mi się.
Podziwiam, "zazdraszczam" podejścia i wiedzy. Sam przespałem moment kiedy 14060 był dostępny w akceptowalnych dla mnie pieniądzach więc póki co odpuszczam. Chętnie zawsze poglądam Twoją zacną kolekcję.
Nie wiem czy już było, więc z góry przepraszam za ewentualny dubel: https://www.rolexmagazine.com/2021/09/sir-ben-ainslie-yacht-master-42-in.html
Ciekawy.
Zuch! Korzystaj, niech miesiąc miodowy trwa długo. Chętnie zobaczę eksperymenty paskowe. Może będą dla mojego Kinga pomysłem na kolejny pasek. Póki co w temacie NATO do Kinga, Invasion od Havestona nie ma konkurencji.
W C60 jest tak samo. Po prostu w ten sposób z tego nie korzystałem.
Inna sprawa, że na pierwszy rzut oka wygląda mi na to, iż zapięcie w C65 jest nieproporcjonalnie w stosunku do koperty. Muszę sobie to głębiej zinwestygować.
O! Mam takie zapięcie podobne (bo jak patrzę teraz to moje ma przyciski w kształcie walców) w bransolecie do C60 z 2016 roku. Nie kojarzę tylko czy działał wariant z "wciskaniem" do zapięcia.
W przypadku wielkości C60 nawet nie zwróciłem uwagi na jego wielkość. Jak zegarek wróci "z suchego doku" to sobie sprawdzę.
No i to jest konkret! Fajniuśko! 👏
Uwielbiam tą możliwość ręcznego sterowania odchyłką sumaryczną, tak aby zbliżać się do zera. Jak jeszcze odchyłka dobowa jest taka jak podałeś wyżej, to jest to sama przyjemność.
No dobra, to powstrzymam się nast. razem. ;) Na moje kaprawe oko wydawało mi się, że ten czarny (bez chrono) to też Intra-Matic.
P.S. Śmiesznie wyszło.
Tomku,
Nic nie przegapiłeś. Nabyta jakiś czas temu, z pewną nieśmiałością się dziś tu pojawiła.
U mnie Moon zostaje. Mam takiego jakiego chciałem.
Planeta w sumie też. Udało się dopaść taką jak chciałem.
Można by jeszcze zapolować na AT Skyfall. Na razie jednak wystarczy.
Moja Planeta ma supermoc nie tylko niebieskiego...
Ano... wyjątkowo szybko w tym roku Święta przyszły... No ale, żeby nie było, że Moon to wypadek przy pracy to kolejna musiała wpaść...
I gdybym nowej 300 nie zmierzył, można by zgasić światło.
Doskonale pamiętam. Fajnie, że siadło. Tokyo jest też fajna i długo ją rozważałem, ale mnie osobiście nie pasowało to co zrobili na deklu. Sam z kolei poszedłem trochę Twoją ścieżką, nie mogąc się dogadać z nową 300M i wybrałem starą dobrą Planetę Skyfall.
Z niecierpliwością czekam na to, co za pomocą aparatu z tego zegarka wyciśniesz.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.