Świetne "nietypowce". AS 1475 miał to do siebie, że pierwsze co ulegało awarii to budzik, szczęśliwie bez szkody dla podstawowej funkcji odmierzania czasu. Daj znać czy udało się naprawić.
Wspaniale się prezentują na fotografii - miło popatrzeć; aż żal d.... ściska, że nie na żywo . Oczywistym jest również, że należne hołdy koniecznie składam a właścicielowi gratuluję wzbogacenia stanu posiadania.
Przyzwoity stan. Ładna tarcza, którą chyba najczęściej widuje się w modelu Extra - tu model nieczytelny. Oglądam na małym monitorku, ale koronka chyba nie jest oryginalna.
Sądzę, że zwyczajnie mogły takie wystepować - przy GS też są bardzo odmienne, i to na tyle, że ktoś niezorientowany może uznać je za mało "delbanowskie".
Osobiście raz tylko widziałem wskazówki w podobnym kroju - niestety zegarek był po silnej renowacji a sprzedawca tego nie potwierdzał, wobec czego uznałem, iż wskazówki również mogą być kombinowane. Niestety fotka jedynie taka nędzna.
Koperta bardzo nędznie odnowiona, niewłaściwe wskazówki godzinowa i minutowa, tarcza pomalowana jakimś domowym sposobem a całość dopełnia obdrapany dekiel. Jeśli ktoś to licytuje to chyba dla mechanizmu, który wygląda całkiem przyzwoicie.
Tarcze, koperty, wskazówki, mechanizm - kilo kombinacji, omijać szerokim łukiem. A co do informacji to nie tylko atlantic.helwecja - niech Kolega poczyta ten wątek oraz o Worldmasterach. O Oryginalach jest tu całkiem sporo.
Technicznie - nie sądzę, ale mnie osobiście estetyczniejszy wydaje się z A. Jeśli Bidynator to 690 (960 - literówka) , i raczej jest częściej spotykany niż 1560, ale dzielą je dwie dekady i to w 690 zastosowano pierwszy raz system obustronnego nakrecania (niezależnie od kierunku obrotu wahnika).
Staszek - prezentujesz coraz ciekawsze znaleziska - Gratuluję. Jednak 690 to jednak łyk historii i dla mnie dlatego jest jednym z ciekawszych i ważniejszych, choć wolę go z wersji Atlantica. Karolus - koronka to element wymienny, ale ta tu nie pasuje; sekundnik nieoryginalny; reszta, pomijając stan, ok - tarcza z ciekawymi indeksami.
Ten sprzedawca to albo ignorant, albo kłamca, ale pewne, że raczej nieuprzejmy typ. W tym zegarku jedynie zdezelowana tarcza jest od Delbany. Złote, niesygnowane felsy 465 wystepowały w starych Atlanticach z "żłobionymi" ringami; spotyka się również w starszych Varldsach. Pojawiały się też sygnowane - w Wolmeisterach.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.