Tak sobie pozwolę skomentować: Jest to jedna z lepszych recenzji jakie czytałem, bez "pierdo-lukru" i zdecydowanie wiarygodna, poza tym ma jeszcze jedną zaletę, pokazuje człowieka i zegarek, a nie tylko sam zegarek. Może nie powinienem tego pisać bo "to nie wypada", ale od zawsze śmieszą mnie ludzie którzy kupują uznawaną za "luksusową" rzecz użytkową, a zegarek niewątpliwie taką rzeczą jest, (nie dotyczy zabytków), wrzucają to "w rameczki" i od czasu do czasu przecierając szmatką i pokazują podobnym do siebie znajomkom żeby "przyszpanować w towarzychu bułą", nie noszą bo "się może porysować albo zepsuć a naprawa czy odnowienie przecież kosztują"... PiterM - mam tylko jedną jedyną uwagę - chyba ściągnąłeś zegarek gdy grałeś na gitarze przy ognisku