A nie lepiej odpuścić i dozbierać do czegoś... porządnego? Zwłaszcza że "szwajcarski" wcale nie znaczy dobry, dokładny, niezawodny, nawet niekoniecznie znaczy szwajcarski zwłaszcza w tym budżecie...
Kupowanie czegoś klasy Seiko 5 (i to nawet niekoniecznie) za cenę kilku Seiko 5 tylko dlatego że w dole tarczy jest mały, ledwo widoczny napis jest, moim zdaniem mocno "takiese" - ale wiadomo, każdy struga swoje drzewo... Zegarek, przede wszystkim winien się podobać, potem powinien być funkcjonalny i niezawodny, marka to kwestia drugorzędna...