Bo to przychodzi z wiekiem
Po wtóre - "nowości Casio", to nie najtrafniejszy tytuł tematu w którym pojawiają się potomkowie DW-5000 <- to była nowość na ówczesnym rynku.
Obecne modele g-shock'ów jakoś słabo się wpisują w priorytety które przeświecały powstaniu tej linii... są duże, nieporęczne, niefunkcjonalne, kiepsko wyregulowane moduły, (szczególnie te posiadające synchronizację), słabo dopracowane technicznie, tańsze modele trącą bylejakością, a droższe zachwianą proporcją jakości/technologii i ceny - za 2 tys PLN naradę można kupić świetny zegarek, funkcjonalny komputer nurkowy, czy smartwatch które bez popijania zjadają GWF-A1000, a za XC-1A pewnie trzeba będzie dopłacić drugie tyle i pomimo carbonu nadal się tego nie będzie dało nosić na co dzień a pod wodą bardziej się przyda ołowiany ciężarek niż ten wynalazek... więc czym się tutaj zachwycać?