No toś mnie rozbawił do łez... powody dwa, pierwszy to cena... wiem, wiem... "zegarek musi kosztować", druga to nazwa modelu; mam nadzieję że "ojciec chrzestny" zegarka wie że "nomad" to w wolnym tłumaczeniu "wędrujący w poszukiwaniu pastwisk" (i chyba, choć ręki sobie uciąć nie dam, powinno być napisane "Nomada") - co by sugerowało że to zegarek raczej dla rolników z profilem hodowca bydła...
Przez grzeczność i w obawie o przed banem nie napiszę co powiedziała moja Szanowna na widok w/w zegarka - powiem tylko że wyjątkowo się z nią zgadzam...
Coś na rozweselenie było mi cholernie potrzebne bo dzisiaj w pracy strasznie dął mi w kość "duch nadchodzących świąt" tak że serdecznie dziękuję @dudak