Mam ten zegarek kilka dni, jest to mój piąty w historii Tisell i jakoś nie bardzo wiem czy mi się podoba czy nie...
Bardzo wygodny wynalazek, świetnie leży na łapie, cholernie dobrze wyregulowany mechanizm -2s/24h, jakość wykonania gdzieś między G.Gerlach, którego uważam za porażkę (w relacji jakości do ceny) a Vratislavia którą uważam za całkiem przyzwoity brand (pod względem relacji jakości do ceny).
Trochę dziwna jest koncepcja bransolety tutaj zastosowanej bo zegarek ma 40mm średnicy bez koronki, a w uszach 22mm co mnie akurat nie przeszkadza bo często wpycham gumy 22 w uszy 20mm z uwagi na to że łapsko mam dość spore to zdecydowanie wygodniej mi mieć zegarek na szerokim pasku - niemniej tutaj szeroka bransoleta wygląda nieco dziwnie, ale jest wygodna bo zwęża się do 20mm, tylko cholernie trudno się ją zakłada - mało brakło abym z niej zrezygnował na rzecz jakiegoś paska, na szczęście po licznych próbach udało się ją skrócić i założyć na powrót... No i mała koronka skłania do zastanawiania - "dlaczego?"
Podsumowując ciekawa propozycja, pasująca w zasadzie do wszystkiego, nie wysoki i nie wielki zegarek który łatwo chowa się pod mankietem, jest czytelny w każdych warunkach, luma przypomina tą znaną z Citizena Signature, czyli delikatna ale czytelna i widoczna tyle ile trzeba, wygląda "inaczej", jednak przed zakupem warto się zastanowić czy aby na pewno nam się podoba...