Trudno się z tym nie zgodzić. Smarzowski był oryginalny, nieprzewidywalny, poruszający, wciągający w swój świat, walący prosto w oczy w trzech filmach - Wesele, Dom zły i Róża. Później to już była powtarzalność i obniżka firmy a upadek nastąpił wraz z Weselem z 2021 roku, bo to film przypominający kino Patryka Vegi. Najnowszego filmu nie widziałem ale uważam, że warto poświęcać czas i obejrzeć, bo pomimo tych zarzutów to wyróżniający się polski reżyser.