Jeszcze kilka lat temu było prościej i zegarek bardzo zbliżony do oryginalnej księżycowej referencji można było mieć za kilkanaście tysięcy PLN. Tu portal Fratello...zakochany w Omedze kilka lat temu wskazywał że hesalitowa wersja w walizce jest super . ( między nami mówiąc te poprzednie też były super i były tańsze )
https://www.fratellowatches.com/speedy-tuesday-incoming-question-about-original-moonwatch/
Później ktoś w Omedze uznał że ich legenda jest lepsza niż Daytony ( co akurat jest prawdą ) więc dlaczego mają sprzedawać ją tak tanio...
Najpierw pojawiły się 44 mm automaty ...a jakże wg Omegi Moonwatche, choć fani z portalu FW uczciwie odmawiają nazywać je Moonwatchem.
https://www.fratellowatches.com/blue-side-of-the-moon/
A ostatnio „prawdziwy Moonwatch” to ten w cenie Daytony.
https://www.fratellowatches.com/breaking-news-the-new-steel-speedmaster-with-caliber-321-ed-white/
Także odpowiedź na Twoje pytanie zależy od tego kto „ nazywa”. Jeśli Omega, to każdego którego wskaże marketing 😉
Ja bym olał ten marketing i brał tego który się podoba najbardziej, spośród tych, na które nie musisz brać kredytu.