No Vespa czy Yamaha 300 potrafi w warunkach miejskich solidnie się napędzać. A od czego zacząć? W zakresie rozsądku to sprawa indywidualna ale fizyki nie oszukasz, jednak uczenie nawyków przy mniejszej ilości mocy, kilogramów, km/ godzinę i mniejszej ilości użytkowników na początek jest dobrym pomysłem. Własne błędy też mniej bolą gdy koni mniej. Faktem jest że jeśli będziesz jeździł często i długo, a celem nie jest tylko korkołamanie w mieście ,to po roku 125 przestanie wystarczać. Czyli najlepiej zacząć od używanej 125.
To z dostępnością stalowych DJów 41 jest kłopot. W przypadku 36 mm jest wybór choć akurat konfiguracja o którą pyta kolega nie leży w każdym salonie. Tak to jest jak w wątku śmiecą samozwańczy eksperci od dezinformacji.
Jest też płaski i lekki jak na toolwatcha dodatkowo lubi różne paski więc faktycznie można spędzać z nim więcej czasu.
Niby tak ale ja z tej klasyki biorę tylko ręczny naciąg...rozmiar powyżej 40 mm w zegarku z minmalną lunetą jest dla mnie nie do przjścia. Dlatego jestem ciekaw nowej 40 mm koperty. Mój ideał miałby 40 mm i manualny naciąg a zatem i mniejszą grubość ale to perspektywa wielozegarkowca. Niestety IWC uznało że taka konfiguracja mogłaby zabić Twoją wersję. Poza tym lobby automatów znowu wygrało 😞
Lotus śmieszny jesteś z tymi wyssanymi z palucha teoriami , wystarczy zrobić tour po salonach by stwierdzić że z punktu widzenia zapotrzebowania jest dokładnie odwrotnie. Stalowych DJów 41 brak czego nie można powiedzieć o wersji 36 mm.
Obiektywnie w wersji black and white to fajny zegarek, uniwersalny rozmiar, prosty, klasyczny wzór, męskie, kontrastowe kolory ;-), dużo satynowanej stali. Ale jeśli miałeś już inne współczesne Rolexy to widzisz różnicę.
Za to na rozpoczęcie przygody z marką, zwłaszcza gdy budżet ma znaczenie, jest idealny.
O wypiekaniu słyszałem, próbuję znależć info czy w indeksach jest białe złoto... oceniam, że z kopertą bym sobie poradził ????
tak czy siak zegarek z NO GO ma sznasę trafić do WHY NOT
Jakoś bardziej ufam posiadaczom „ recenzowanych” zegarków niż samozwańczym ex- pertom których główną refernencją jest zwrot „pełno w internecie” , nawet jeśli odpowiadają na posty z szybkością Lotusa ( ex kakało)
Bartek ale ja nie piszę jak jest z Waszymi zegarkami , ja piszę jak jest u mnie. Z ciekawości podniosłem dziś kilka sztuk i każda ruszyła po jednym machnięciu. A 4130 to nawet po 3 m- cach w sejfie rusza po jednym machnięciu. Choć faktycznie najstarszy ruszył po wzięciu w rękę ????
Akurat Omega odrobiła ostatnio lekcję z limitek i przynajmniej stylistycznie oferują one zazwyczaj to czego brakuje wersjom regularnym ( patrz niektóre wersje Moonwatcha czy Railmaster czy tytanowy Bond ) a czasem w bonusie jest inny werk lub wręcz są to zegarki które nie mają swoich odpowiedników w regularnej ofercie ( na przykład obydwa Seamastery 1948) .
Nie każdy chce zegarek który widać na co drugim zdjęciu na forum czy nadgarstku, bo można go kupić w każdym sklepie.
Limitki są po to by mieć zegarek inny niż wszyscy , pretensje o to, że nie zawsze zarabia się na nich premium zdradzają motywacje „handlowe” a nie „ zegarkowe”. Z takim podejściem sugeruję spróbować z Rolexem.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.