Wielu miłośników zegarków preferuje/ docenia zegarki z nutką nostalgii ( historyczne PAMy, stare SUBy czy DJe, ) Moonwatch jest prawdopodobnie jedynym współcześnie dostępnym zegarkiem ze średniej półki który tak bardzo nawiązuje do pierwowzoru. W tym aspekcie wymiękają zmienione nieco wzorniczo Rolexy czy wzorniczo i funkcjonalnie PAMy ( lepszy? mechanizm, wciskany dekiel, wdrukowana luma? ) . Dodatkowo jak ktoś akurat potrzebuje kilkunastu tysięcy to bez problemu sprzeda Moona po to by za rok bez problemu kupić.( z przyjemnością dokładając nieco za nowy model ) I to mam wrażenie napędza ruch w Moonowym interesie a nie nuda czy słabość tego projektu. Sam mam go od kilku lat, nie noszę go za często bo mam inne zegarki w rotacji ale za każdym razem jak zmieniam mu pasek i zakładam na 2-3 dni odczuwam przyjemność. Po to właśnie są zegarki. PS Black Bay Tudora chodzi w innej kategorii - 2 stare zegarki w jednym nowym ;-)