Domyślam się, że Kruk jeszcze wzorem Orlenu nie prowadzi ekspansji , bardziej chodziło mi o kruczą strategię kreowania niedostępności czegoś co można kupić w cywilizowanym kraju z ulicy. No ale jak widać zły przykład szerzy się jak pandemia. A może rację miał prezes który już 30 lat temu w Austrii różne rzeczy widział. Nawiasem mówiąc kolejne podejście GP do naszego kraju skończyło się fiaskiem. Ciekawe ile w tym winy marki a ile dystrybutora który wszystko chciałby z katalogu sprzedawać.