-
Liczba zawartości
521 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kaido2
-
Mam, asekuracyjnie. Dziś miałem w nim karbon i zużyłem pod domem, żeby nie wylewać. Wysoko, na nim czuje się jak na jakiś wycieczkowcu, aczkolwiek dolnego używam bardzo mało, bo zmiana pozycji odbywa się na klamkach. Dla mnie jest wygodnie w ch.. jak na kanapie z bronkiem. W Favoricie mam nisko, optymalnie pod aero ( pod wiatr to się jednak wyczuwa) i pomimo, że to kloc to rozbujany idzie nawet z buta. Właśnie nim robiłem Karpacze i podobne cuda, a czasy były....
-
Największą jaką mam to 52 w jednym z rowerów, ale najbardziej lubię 50 ( i nawet taka jedzie w trekkingu ) . Z typowym stopniowaniem kasety jest to najbardziej uniwersalna tarcza.
-
To może inaczej, jeszcze nie miałem potrzeby jechać ze średniej tarczy Ale też ściany max jakie napotykałem to 16% nachylenia.
-
A czemu zmieniłeś wpis? Trzeba zacząć od tego, że ze mną już praktycznie nikt nie chce jeździć. A muszę zap..ć, no bo rower z marketu, śmiać się będą
-
Ale to się robi z blatu Karpacz wszystkie asfaltowe opcje plus ulica Zamkowa , przełęcz Kowarska, w singlu 1x7 blat 46 i kaseta 11-23 Bardziej przeje..ny był Wałbrzych ( Brzezinka) po kalafiorach w ch.., czy Modliszów, ale teraz to bym pewnie tam z normalnego blatu jechał, tak jak Aneczke, czy Kopę.
-
No dobra, tylko w przypadku dobrych kół to nie trzeba być nie wiadomo kim, po prostu szybciej jedziesz, mniej się męczysz.
-
A ja to niby kolarz jestem?
-
Nie wiem, nie miałem, ale jakbym miał taką kase przeznaczyć na koła to Mavic Cosmic Elite. Dlaczego: Pancerność pewnie będzie ta sama przynajmniej te Elity są, natomiast Mavic do swoich kół ładuje łożyska które mają spory potencjał i tu jest ta przewaga. Najtańsze Aksiumy już jadą, a są klasy 5-tek i kupisz już je za 7 stów, Ksyriumy są droższe mimo to jak miałbym brać najtańszego Fulcruma to obecnie wziąłbym te. Jest jeszcze opcja wh-6800, kolega przesiadł się na takie z Aksiumów i mówi , że różnica jest
-
Poleciałem, bo to nie są złe koła pod wieloma względami( żywotność, wytrzymałość, waga, sztywność), ale jeżeli obecnie miałbym wybierać wybrałbym ksyriumy.
-
To są klasyczne stożki 38 mm, bocznego nie ma co się obawiać.
-
5- ki hmmmm...... Wybrałbym jakieś podstawowe ksyriumy, co nie znaczy że są złe.
-
Rozrzut cen jeżeli chodzi o te koła jest różny. Można polować na używki, lub edycję z poprzednich lat, miejsc jest wiele, na Allegro świat się nie kończy. Tak jak Mavica w swojej i podejrzewam, że jakikolwiek od konkurencji o takich samych parametrach z noszeniem włącznie to kwoty oscylują o przepaść wyżej. To są pancerniki, nap... m nimi po kamolach. Recomended to jedno, a praktyka drugie. Na obręcze stricte szosowe o wew szer 15 mm zakładam 25c i jest ok. Profil delikatnie się zmienia, ale nie ma to wpływu na jazdę.
-
Fulcrum 4,5 vs. Mavic Cosmic Elite: Cholera cięższe - pomimo iż wiem, że lżejsze koła to nie zawsze się przekłada to: - p..le nie zakładam. ..... Pierdyliard czasu później: Dobra trzeba by było je chociaż wypróbować. .... Chwile później: Łocurva! ...... One je zjadły nawet na podjazdach tak, że ten. Nie wyrówna, bo zaraz będzie musiał pić i jeść i to przed podjazdem.
-
Tylko Mavic Cosmic Elite https://www.bikester.pl/mavic-cosmic-elite-ust-koo-czarny-661911.html
-
Z lewej strony jak strzela to też wydaje się, że z tyłu. Dętka jak już to by syczała i do minuty byłby kapeć. Pedały jak zakładane na sucho i dobrze nie dokręcone mogą strzelać na gwintach. Jak to jest na prawdę z tyłu to piasta do wglądu, może być też zacisk, albo i nypel, lub luźna ( nie dostatecznie naciągnięta) szprycha. Jeżeli to są krótkie hopy na buta to czasy by mnie się za specjalnie nie zmieniły, chyba że in plus. Mam tendencje do dokręcania na krótkich podjazdach takich 3%, powiedzmy u podnóża 38, szczyt 42km/h, długość tak z 600m,przełozenie 50/14, ale to dlatego, że traktuje je treningowo i z nich interesuje mnie czas. Natomiast jakby na tych 50 km była tylko jedna góra to na przykładzie Anki ten czas mógłby być( dawno nie wjeżdżałem) w sumie podobny. Generalnie wszystko rozgranicza się w odpoczywaniu, jeżeli jest długi stromy podjazd i nie ma kiedy dojść do siebie to generuje to straty, bo nawet jak jest zjazd, gdzie można solidnie dokręcić to bywa że nie ma już czym.
-
Znam takich kilku, starzy zawodnicy, część z kadry zawodowej. Jechałem z niejednym ciężko było, ale to za młodu jak mnie na hopach rozkładali na czynniki pierwsze.W tamtym roku to co poniektórzy próbowali jechać ze mną, ciężko mieli i w ostateczności strzelali. Ale to jest tak: Jesień-wiosna jazda na ciężkich pokrakach no i efekt jest taki jak na poniżej załączonych obrazkach: Rower jakieś 13 kila: i przejaszczka: https://www.strava.com/activities/1633876389 Wielu się śmieje z mojego systemu, ale jak widać sprawdza się elegancko w moim przypadku. Dziś wiało c`nie Rower 10 kila z hakiem i więcej jak połowa pod ten zajebiaszczy wiatr. AVG 31,5 Dst 50 km, reszta z wiatrem i gdzie leciało luźno pisiont z nogi. Całość: https://www.strava.com/activities/1658612590
-
Tacy Janusze podchodzą do tego w ten sposób ( przynajmniej ja się z takim podejściem najczęściej spotykam): Skoro prosi zap..ją na takim sprzęcie ( przełożenie) to ja też będę, bo chce dojść do pro, być pro i w ogóle malina. Tiagra, jak Tiagra, ale jak już objeżdża jakaś pokraka to wtedy często daje do myślenia, a miny jakie bezcenne. Ale jak się nie ma nogi to blatu 53( tak bo z blatu i przepychanie) to za ch... bez skrajnego przekosu nie jest w stanie rozkręcić do prawidłowych obrotów. A można przecież z juniorki i prędkość by byłą bez wstydu, no ale..
-
Tak tylko jest małe ale. Ludzie którzy to ujeżdżają mają już nogi. Komuś kto dopiero zaczyna taka grupa jest zupełnie nie potrzebna. Stąd producenci , bo nie tylko Shimano w wysokich grupach jeżeli chodzi o szosę mają ciaśniejsze kasety. Koronek 32 praktycznie nikt nie używa, 27 bardzo rzadko. Największej jakiej ja używam to 21 i to z blatu.
-
Czemu mniejsze? 11s z korbą 53/39. Jest ciaśniej i nie ma skoków na kadencji, ale wszystko jest kwestią wytrenowania. Po dziś dzień w niektórych rowerach mam kasety 7s i szybkie przechodzenie na wysoki rytm nie robi mi różnicy, w zupełności mnie to wystarcza. W góry stosowałem to w singlu z juniorką. Nie ma nogi dominującej jedynie wynikające z innych kwestii pozycje regular i goofy i nie ma to nic wspólnego czy ktoś jest mańkutem, czy nie. Są tricki do których potrzebuje użyć siły lewej jak i prawej nogi. Przy klasycznym ollie w przypadku goofy nogą która musi podać moc potrzebną do odbicia teila od nawierzchni będzie lewa, a na tej samej pozycji przy fake prawa. Przy fake jak i klasycznym ollie w takiej pozycji osiągałem ta samą wysokość z tym, że na to oprócz samej siły składa się wiele innych czynników tj, technika, gibkość itd. W przypadku różnej maści switchy, vaeriali, showitów, nohandów odpychanie lewą , czy prawą nogą, oraz zmiana pozycji nie robiła mi różnicy tak że ten
-
Inaczej silniejsza( kol. podająca): Normalnie prawa ręka, lewa noga. U mańkutów odwrotnie. Wszystko zależy w co się bawisz: Kup drożej, ale to są lepsze łożyska, lepsza technologia, inne materiały, lżejsze i równie wytrzymałe jeżeli chodzi na obecna chwilę, wyższe grupy = wiele możliwości przełożeń co daje wiekszą mozliwość dopasowania optimum pod siebie. Nie trzeba ścigać się zawodowo żeby odczuć różnicę, na klocku jade 28km/h, na takim drogim pojadę sobie w tlenie 40. Na podjeździe też jest inaczej. Lżej- lepsza dynamika, utrzymanie itd. Nie wszyscy lubią zap..ć, ale taki rower powoduje, że jest lżej i wielu tym się właśnie kieruje, tylko czasami żeby było lżej to trzeba też coś z sobą zrobić, a tego już się pod uwagę nie bierze błędnie podchodząc do tematu sadło- no to rower musi zrekompensowac to swoją wagą, a niestety ten sprzet ma swoje widełki jeżeli chodzi o obciążenie( wytrzymałość pod kątem jego waga/ obciążenie), jednak granica jego jest niższa jak typowego współczesnego polaka( 100+)
-
Suport był wymieniany, geje też? Z jaką kadencją jeździsz, na jakim przełożeniu? Jakie geje założone? Stery ok? No i z której strony dochodzą dźwięki. Taką dętkę to już bym dawno wyp..ł. Ściągnij, napompuj i do wanny z nią. Będzie widać przyczynę ( zawór, dziura) i po wyciągnięciu wniosków usterka do usunięcia. Wystarczą bidony. Ukraina nie skrzypi, ale tez już praktycznie odpoczywa, bo swoje zrobiła Ale bywa, że rower wydaje dźwięki i nawet jak jest nasmarowany to wydaje. U mnie powodem są elementy najbardziej obciążony czyli pedały, a dokładnie lewy. Niestety moje przełożenia są trochę inne i generowana moc zwłaszcza na podjazdach powoduje , że łożyska pomimo twardej konkretnej stalki dostają tam po d*pie. Luzów nie ma, natomiast są wżery i pomimo, że nasmarowane to dźwięk już jest. Czemu ludziom strzela? bardzo często wymiana jakiegokolwiek podzespołu odbywa się bez smarowania gwintów, do tego suport- mufa powinna być przefrezowana, monterzy składający rowery skręcają na sucho i na farbę. HTII, czy nawet typowy kwadrat po przyłożeniu obciążenia ( tak przecież większość przepycha do bólu) skrzypi z powodu luzów. Rowery klubowe zawodników: W normalnych warunkach zużyty = utylizacja, ale przecież polak = przedsiębiorca, no to jedziemy dalej. Oczywiście są osoby( zawodnicy) od których takowy spokojnie mógłbym kupić ich prywatny sprzęt, osoby, a nie pośrednicy którzy złom poklubowy próbują opychać po portalach. Rowery klubowe z uwagi na to iż nie są własnością danego zawodnika, nie są praktycznie szanowane, bo i po co? Z jednej strony zawodnik nie ma ograniczeń podczas wyścigów ( bo nie moje),a z drugiej właśnie nie moje więc mogę rzucać i ch.., się zutylizuje. Każdy zawodnik przynajmniej raz w roku ma wymieniany rower ( nie podzespoły ), ze starych o ile do czegoś się nadają składa się ewentualnie treningówki, bywa, że zawodnicy z nadmiaru sami swoimi ścieżkami takowe sprzedają dalej, ale to jest rzadkość. Rower po jednym etapie: To już nie te czasy, gdzie stosowano kasety aluminiowe, aluminiowe koła obręcze cieniowane do maksimum możliwości. Obecnie technologia produkcji podzespołów karbonowych poszła tak do przodu,że mamy ramy i koła bardzo lekkie i bardzo wytrzymałe. Taki rower spokojnie przejeżdża nie jeden Pro Tour w sezonie przechodząc jedynie przegląd po każdym etapie. Oczywiście dzwon, kraksa, czy inne przypadki losowe dyskwalifikują taki sprzęt z dalszej eksploatacji. tak jak wspomniałem wraz z nowym sezonem rowery są w całości wymieniane. PR- to pole testowe przede wszystkim psychiki zawodników i ich umiejętności. Rowery bez najmniejszych problemów takie warunki wytrzymują.
-
Wczoraj problemy żołądkowe (bywa) i bez szału 93km, up 347, w 2h47m, czyli ze średnią 33,3. Dziś brzucho ok, zatem w tym samym rytmie, tlen, ale ząbek twardziej. Krócej bo 62km w 1:46, pryszczy na buta 200m, avg 35,2 A tak na marginesie, no pięknie mnie przelaliście
-
Każda próba wytłumaczenia może być dobra nie zawsze trafna. Staram się pewne rzeczy wytłumaczyć, bo jak jest w rzeczywistości to wszyscy doskonale wiemy, wystarczy pojeździć, albo wygodniej, przeczytać pierwsza lepsza gównoburzę na FB . Nt kolarstwa i pewnych reguł wielu pojęcia nie ma , bo i skąd.
-
Pisałem to w odniesieniu do typowego zachowania. I V Wystarczy przeczytać moje wypowiedzi w kwestii rowerowej zaczynając ot kilka stron wcześniej ażeby utwierdzić się w przekonaniu, że jednak nie. . . . . Jednak wielu tak to odbiera, bo " jak zapierd..a, to znaczy , że kozzak, a jak kozzak, to się będzie panoszył i wszystkich wqr" A prawda jest taka proszę Pana, że ja unikam miejsc, gdzie mnie nie chcą, jazda jest po zadupiach im gorsza nawierzchnia tym lepiej. A to że się czasem wychylają kozzaki na rowerach, to krótkie gaszenie i po sprawie, później jest tylko bezpieczniej, bo taki ugotowaniec nie ma siły powodować niebezpiecznych sytuacji. Wyprzedzanie, skuterów, blaszaków , autobusów, ciągników i innych z reguły szybszych, odbywa się zgodnie ze sztuką, mogę wyprzedzam, nie mogę to siedzę cicho. Wydaje mi się, że teraz powinno być wszystko jasne.
-
Bo wszyscy jechali mu na kole i nie dał możliwości pierwszej zmianie się zmęczyć. Zmian nie było, efektów treningu nie było, zmęczenia zero, endorfin zero, jazda ujowa A tak na poważnie wystarczyło by ( u nas by się takich ze 3-ch, 4-ch znalazło), że rozpylacze wraz z kilkoma sprinterami by się zebrali i pokazali cwaniakowi, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Podejrzewam, że już drugi raz gość na tym "rowerze" takiego numeru by nie odwalił. Inna inszosć, to ktoś odpowiedzialny za grupe ( trener) powinien dac do zrozumienia facetowi, że takim rowerem, a co za tym idzie i zachowaniem stwarza tylko niebezpieczenstwo dla grupy. Ubezpieczenia zapewne też nie miał.
