-
Liczba zawartości
521 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kaido2
-
Bym się nie p..ł, zainstalował szwendo. Z włączonymi komunikatami gada to po polsku i jakim tempem, co łatwo przeliczyć na prędkość. Liczniki mam jeden w zimówce, bo pokazuje temperaturę, a do treningów tak.... oj biedny ten komputerek... Pod wiatr do Olesna to mi ostatnio takie tętna pokazywał?! Jak nawigacja to tylko Yanosik Ostatnio dojechałem po kalafiorach do Pacanowa..., odlać się , bo znalazła się miejscówka taka nadająca się, ale wewnętrzny Yanosik mi podpowiedział, ze mogę nie zdążyć do kościoła jak Łukasz pojedzie lasami, no to sru....
-
Znam się, ale wszystko ma swoje granice i wyczucie smaku. Sorry, nie obraź się, ale to co niekiedy piszesz wygląda na objaw chamstwa i typowego prostactwa. Ale, każda potwora ma swojego amatora i zapewne znajdą się ludzie którzy lub ten typ rozrywki okazywany w taki, a nie inny sposób. No to już podchodzi pod grube porno. Znam lepsze zonki, Generalnie z takich zonków zrobiła się całkiem fajna ekipa która ma podobnie, albo jeszcze gorzej naje..e, a do tego żaden jeszcze nie jest na emeryturze, ale? Podejście ludu do tego tematu jest taki: Albo wojskowy, albo gliniarz na emeryturze i oszukuje z jakiegoś motorka. A tak na prawdę wystarczy tylko zacząć jeździć a nie kalkulować po internetach. Każdy ma tam jakieś swoje zajawki. Ważne, ze się je ma. Życie bez celu to zmarnowana szansa. 3 zawały - to da się opanować
-
Gościu, nie wiem czy masz jakiś kompleks z dzieciństwa, czy po prostu rozwój się zatrzymał na etapie 16-tu lat. Daruj sobie takie wywody jak nie masz nic do powiedzenia Kwestia rozplanowania tak na prawdę, cały wolny czas przeznaczam na jazdę. Oczywiście pracuję, nie miałem szczęścia mieć bogatych starych. Na długie dst nieraz startuje się kiedy za oknem jest ciemno. Inna sprawa, że wiele UM rozgrywa się też w nocy, bo o ile 400 jesteś w stanie przejechać w dzień(latem) to 1k na spokojnie to 36h. zatem treningi nocne jak najbardziej wskazane. Pamiętam ta radochę jak pierwszy raz przekroczyłem ta magiczną cyfrę. Drugi raz już nie był taki fajny, bo przekręciłem nowy licznik po jakiś 2-ch miesiącach jazdy i się nieźle wqr, bo wygladał na profesjonalny a liczył jak dziecko do 10 koła. .
-
Przynajmniej nie spocę się jak świnia, a jakbym zaczął pedałować to obróciło by go bokiem, a i tak nie spociłbym się jak świnia Zatem mógłbym sobie pozwolić tylko po co? Spokojnie, nie będę zap..ć, to jest dobry czas na jazdę pod UM zatem numer cirka 200-250km na ciężkim rowerze.
-
No to zajebibi, bo tamtędy bym jechał po kumpla w okolice Krzepic
-
Na abarot, jak to sowiecki system we oryginale przedstawiał. Reszta to umiejętność kierownika we danych warnungach. Spoko, jechałem, było szybko, do wyczucia, nie tak źle, system jednak wiedział co jest ok!
-
Wstawiasz wspornik po radziecku i karzeł pojedzie. W nast. niedz. jest plan. Popaczysz po ramach. Jedziesz ze mną od Blachownii np do Kłobucka?
-
Hehehe... Ja miałem zagwozdkę, brać nie brać. Wylazłem na dwór, poniuchałem i " nie je..nie", no ochraniaczy i pelerynki nie biorę. A ten po jajka wracał z cmentarza. Znicze popaliły, no to szukał ochłody. A co tu zdradzać, ochraniacze były źle założone i woda omineła silikonowy ściągacz. Ot zapomniało się i wiadra. Dekatlon nie ma blak frajdaj, do tego co sklep to co innego, ostatnio jak... to oka powypadały, coś tam kupiłem, bo grzech było nie wziąć. Celowałbym w jakąś stalkę, jakąś archaiczną szose która pomieści szersze laczki, albo złożyć coś na takiej ramie.
-
I co, było słonko? Bo u mnie ciemno jak w d..ie https://www.strava.com/activities/1945632112 Dosłownie nic
-
A kto powiedział, że zmokłem? Kwestia sprzętu. Ostatnim razem buty mi zalało tylko i to z mojego januszostwa lekkiego, a że jestem do takich akcji przyzwyczajony to jechałem z pełnymi wiadrami tak z 30km przy +4st i? I nic, nawet zimno nie było, nawet przeziębienie do mnie nie zagadało. Tylko ta woda w butach tak trochę wqr czasami jak to chlipie i chlipie, taka sytuacja
-
Już wiem co zrobiłem ostatnio źle, że mi po 50 km buty zalało, znalazłem powód i dziś już ok. https://www.strava.com/activities/1943992239
-
No wydaje, bo endurance ( czyli szosa po nowemu, tak Pro Tour jechany jest na endurance prócz oczywiście czasówek) to są kanapy w porównaniu z typowymi zwartymi agresywnymi ramami szosowymi. Szybkie opony CX nawet 33 spokojnie zdadzą tu egzamin, tylko trzeba już będzie generować trochę więcej w porónaniu z szosowymi, którymi spokojnie przejadę po szutrze, a to może mieć znaczenie dla niewytrenowanej osoby.
-
Mnie starcza dobre alu, samozamykacze i konkretne koła, reszta jest dla mnie małoistotna. Uniwersalny - trekking. Gravel to taki powiedzmy trekking z barankiem za którego się płaci bo... nowe wow! Endurance - "szosa po nowemu" jak przyjmie przełaje to może być jako uniwersałka. Sztywne osie - Są ramy i ramy, jak haki sa rozjechane, to z traczówkami na samozamykaczach mogą być jaja i to tyle.
-
Jak dla mnie żaden. W tej cenie mam sprzęt na Ultegrze na kołach które zap..ją. Ultra920CF jest pornomocni.
-
Hmmmm.... czyli licznik na kierze jednak nie kłamał, buty też bo skąd ta woda. https://www.strava.com/activities/1932414462 Wczoraj deczko cieplej, ale wiało swoje, choć tak nie lało, tylko sobie normalnie padało. https://www.strava.com/activities/1930613752 Spoko, to fajne od nas już lezie w tamte rejony. Coś tam kiedyś kupowałem, wszystko ok, ceny też. Podobnie sieć Dobre Sklepy Rowerowe https://dobresklepyrowerowe.pl/ i w sumie już tylko tam kupuję, bo znajomy jest właścicielem Okeysportu i mam wszystko na miejscu ( mogę pomacać itd..)
-
Gravel? Po co? W trekkingu zmieniam opony na Rocket Rony CX i proszę gravel jak malowany .... No tylko blat szosowy pisiont w singlu, ale spoczko, jest odpowiednia kaseta ... A jaja polegają na czym innym... Wielu mi po prostu z szos na kole umiera, a wyniki w formie mam bardzo zbliżone do szosy, więc po co przepłacać Ale polak mądry po szkodzie
-
Nic. https://www.strava.com/activities/1924774160 https://www.strava.com/activities/1927118293 Są i tacy co normalnie chodzą w szosowych, kwestia przyzwyczajenia. Mam podobnie z tym, że rzecz tyczy się.. trekkinga. To jest dopiero zabawa.... Bym wiedział, że mogą być takie jaja, to zapewne nigdy w życiu nie miałbym szosy
-
Tzn, że nie są jakieś rewelacyjne za to co każą sobie zapłacić. Za jedno w sumie kiepskie DT które przejeżdża średnio 3-4kkm, mam komplet 6902 na których przejadę ze 3-4 razy tyle. Mam ten patent w kilku kołach, nawet w tych tanich Swiftach na konusowych Joytechach/ Quandach, jest cacy tylko tak po 4-5 kkm te gumy sie już na tyle wyrabiają, że czy sa czy ich nie ma, nie ma to żadnego znaczenia, ale: Są konusy i konusy, podobnie jak łożyska maszynowe... Do Joytechów i tej samych Quand nawalam ŁT43 i pomimo iż koła średnio starczają na 35 kkm jazdy w jesienno zimową pogodę, bo obręcze zjadają V-ki, to piasty jeszcze wiele są w stanie przejechać( zapewne z 2-może 3 x tyle, nie wiem dalej jeżdżą) gdzie nie ma objawów typu luzy, wżery kwadratowe kulki, nawet ani razu ich jeszcze nie kasowałem. Koła nie obracają się na tyle szybko, by siła odśrodkowa powodowała wyjście smaru na zewnątrz. Coś tam z początku wyjdzie i nawet tego nie usuwam, z wiadomych powodów, natomiast jak tak z ciekawości otwieram piasty raz na 1,5 roku to w środku mam jakbym wczoraj smarował, a smaru pod dostatkiem. Mam też jedne koła na HB i HG 1055, tzn generalnie piasty, bo przeżyły już 3 zestawy obręczy. Jak zapytałem jako gówniarz co jest grane z tymi konusami, bo przejechałem z 50 kawałków, a poprzedni właściciel ze 30 to konkretny mechanik odpowiedział mi wprost : To jest k..wa nie do zajeb..nia" Poza tym kreci się to znakomicie, chłopaki na zjazdach zawsze się pytali " Co tam masz, bo my dokręcamy, a ty se zjeżdżasz ?", mowa oczywiście o kołach do 2k na maszynówkach bez szału. Natomiast naprawdę wujowymi konusami są piasty w seriach kół WH-5xx, ale np WH-6800 to niezłe miszcze świata. Z łożyskami racja, bywa że trafią się lipy, mnie jakiś czas temu trafiły się trefne ( nie chińskie) FŁT do elektronarzędzi, 608 bodajże i od tego czasu zaprzestaliśmy ich sprowadzania, natomiast z SKF-ami nie było problemu, co nie oznacza, że trefna linia nie może się zdarzyć każdemu. Suporty wiankowe - w jednej z szos miałem SH600 arabesque i zabijałem to przez 50 kawałków, ale te normalnie spotykane do trwałych nie należały, Typowy zabijałem przez jakieś 3-4kkm. Typowy suport na kwadrat za 3 dychy starcza mi na jakieś 30 tysi ( jazda w deszczu, zima itd..) , ale zdarza się że rozpadnie się szybciej, jednak są na tyle tanie że jak już ma luzy to wymieniam bez kombinacji i specjalnych rozkminek. Nie musi, bo jest jak byk 609 do piasty pod oś, 6903 zapewne do dampera.
-
Nie tyle co ignoranctwem, co poruszyłem jeszcze inną kwestię, bo też nie ma ideałów. Coś żeby działać musi tez miec spełnione warunki. Do wielu rzeczy tez się dochodzi trenując organizm. Tak jak wspomniałem, kiedyś problem nadmiernego ( bo tak nazwę do stanu obecnego) też u mnie występował. Ale wracając do Twoich ciuchów z poliestru, wystarczy, że tkanina z tego materiału nie jest do końca przemyślana i zamiast woda wychodzić na zewnątrz z jakiś powodów zostaje. Inna rzecz to samo pranie takich rzeczy, źle wypłuczesz, użyjesz płynu do płukania, czy zbyt wysokiej temperatury to zniszczysz ciuch pod tym względem, że straci on swoje właściwości. To wszystko tak na prawdę ma wpływ, czy czuje się jak tycie z biedry, czy jednak nie. Bawełna chłonie i pomijając aspekty komfortu, to obtarta część ciała w kontakcie z solą już do przyjemnych nie należy, dlatego unikałbym. Nie pisałem o producentach łożysk, a o producentach sprzętu. . . . Taki przypadek masz np w suportach ot chociazby popularnych na kwadrat. Do niedawna stosowano 6022, obecnie producenci się wycwanili i są tam często słabe MR035, piszę często bo, na jednych przejeżdżam sporo, inne w tych samych warunkach się rozpadają po niedługim przebiegu, bywa, że łożyska po założeniu nowego suportu po prostu od razu strzelają. Na szczęście suporty te są na tyle tanie, że nawet nie opłaca się kombinować, bo koszt takiego to równowartość jednego takiego MR. Suporty HTII , - wiele zależy z jakiej grupy pochodzi. Deore zabiłem bardzo szybko, stara Sora przejechała szmat świata mając wiele pod górkę. Te akurat można reanimować, np poprzez zastosowanie chociażby dobrych 6805. W kołach często są to standardowe łożyska maszynowe, np 6804, 6200..... W niektórych zwłaszcza budżetowych kołach jest po prostu badziewie, ale robi się też badziewie i to celowo w piastach konusowych ( ot tanie koła Shimano), nieraz te konusy dodatkowo są suche jak pieprz. Jeżeli chodzi o producentów, jest z tym na prawdę różnie, są firmy i są firmy, wszystko zależy od tego na co się nastawiły. A kalamitki, to ja mam np w tokarce zegarmistrzowskiej Generalnie przylegać do ciała. Z luźnymi może być tak tak, że w miejscach gdzie nie ma możliwości przylegania to pot zostaje w środku, bo nie ma co go wypchnąć. W miejscach newralgicznych producenci stosują tkaninę o innej konstrukcji ( większe lejkowate otwory, system kanalików etc..) by pewne rzeczy ułatwić, ale gdy ktoś się tez nadmiernie poci to system nie nadąża z odprowadzaniem i uczucie jest jak w tycie z biedry, dlatego też ważna jest oprócz samych ciuchów kwestia samego odpowiedniego ubierania się. Nie muszą się chwalić, łatwo do tego dojść. Przynajmniej nigdy nie miałem takiego problemu, suwmiarka i znormalizowana rozmiarówka dostępna np na stronie popularnego producenta "krajowego" https://www.fltpolska.pl/pl/produkty/14-flt_lozyska_kulkowe_zwykle Łożyska DT przede wszystkim są słabe, ale można je bez problemu wymienić na inne np Koyo, SKF, FAG, czy nawet FŁT. To co stosuje DT jest znormalizowane.
-
Ale np Danielo premium w którym jeżdzą Pro Toury Pro Teamy: Koszulka 78% poliester, 22 poliamid, spodenki 68% poliamid, reszta elastan . Materiał materiałem z którego jest wykonana tkanina, ale tu robotę robi sama tkanina ze swoją strukturą zastosowana w odpowiednich strefach. Producenci maja swoje patenta do których żaden się nie przyzna, materiał to mały miki. Ale... Nawet w chińczykach z deca na 100% polyestrze nie mam problemu bo: Odpowiednio się ubieram i przez wytrenowanie mam progi na odpowiednich poziomach przez co np nie pocę się jak świ...nia . . . A nie powiem problem z początku występował
-
A o to chodzi... No nie śledzę wszystkiego Sam materiał stosowany to trochę za mało, ale jeżeli jest odpowiednia tkanina " techniczna" wykonana z danego materiału dla danej strefy to powinno działać. Inna inszość o czym ostatnio się przekonałem, aż mi oka powypadały, to to, że ludzie ubierają się źle dla danej pory i bywa , że po chwili są ugotowani, bo przerost formy nad treścią i system niestety ale nie działa. Tkaniny które najczęściej się stosuje do wyrobu ciuchów są z poliestru, poliamidu, elastanu i lajkry.
-
To nie te czasy misiu. Teraz zatrudnia się inżynierów by sprzęt żył tyle ile przewiduje gwarancja + tydzień dłużej. Z doświadczenia napiszę, ale nie jeszcze nie, napomnę że mamy jeszcze coś takiego o czym każdy zapomina bądź nie wie. Jest coś takiego jak skala ABEC i w/g niej możemy dobrać sobie łożyska do nap..nia, jednak pomimo tej niezniszczalności będą to muły albo delikatne, ale za to zap..cze. No dobra teraz z doświadczenia: Łożyska Koyo, OK, tylko uszczelniania jak wszędzie zresztą... Nie ważne czy stalowe, czy plastikowe. Po 1kkm przysłowiowy piach wpada se jak chce, bo łożysko robi robotę przy okazji obciążeń bocznych ( bo koła też skręcają nie zawsze przy użyciu kierownicy) ora to uszczelnienie i powstają szczeliny , że równie dobrze mogło by go nie być. A że nie stosuje ich w silnikach synchronicznych gdzie mam ponad 3k obrotów na minute to smar którym je wypcham się nie zapali, a i nie wpłynie na opory przy normalnym zastosowaniu w kołach Ale wracając do producentów... są tacy co do swoich kół wstawiają łożyska z osłonkami z jednej strony, ciekawe dlaczego? Nie nie dlatego by szybciej koła padły, osłonki są zdjęte od wewnątrz, a w samych łożyskach..... Uwierz , że bardziej inwazyjna jest zielona do mosiądzu, co dobrej stalce może co najwyżej... Dlatego darowałem sobie np zabawę w pucowanie łańcucha.
-
Hmmmm... da się to połączyć, pilnowanie nosa ze zwiedzaniem No z tego co kojarzę też są pod 26 i efekt będzie ten sam, ew te co podałem można wepchnąć do 29 tylko z laczkami nie ma co przesadzać bo szer wew 19. Miałem założone 40c i jeszcze było ok Skorzystałem wczoraj na 100 https://www.strava.com/activities/1901992156 skorzystałem i dziś na 130 https://www.strava.com/activities/1904143638 Pogoda idealna, no to luźne wycieczki, sprawdzianów i zap..nia w tym roku było dość sporo
-
Ten powinien być ok, ale zmierz w razie czego długość rury w tym amorze sr https://allegro.pl/widelec-sztywny-28-czarny-1-1-8-240mm-i7460142811.html Te koła mam w trekkingu, bywa że objeżdżam nim na nich szosowców jak się trafią, nawet jak miałem na nich Rocket Rony ( obecnie szosowe GP4000SII ) Co to potrafi masz na stravie. Osobiście jestem z nich mega zadowolony. Są krzywe w ch..., ale za tą kasę to ich nawet nie prostuję, raz skorygowałem + - i się trzymają, zresztą wszystko mieści się w granicach przyzwoitości. A-ha ich zasięg jest dość spory, jeden komplet przejechał jakieś 35 kawałków w okresie jesień-wiosna i piasty ok, natomiast obręcze są na wylocie. Szutry opędzam z szosowych GP4000S ( obecnie SII) Problemem staje się dopiero piach niczym na wydmach.
-
https://allegro.pl/kolo-28-tyl-swift-stozek-czarny-joytech-802dse-8-9-i6858766395.html https://allegro.pl/kolo-rowerowe-28-przod-alu-swift-arriv-wzmacniane-i7587904933.html Wideł zapewne calowy np https://allegro.pl/trekkingowy-widelec-28-25-4x240x100-mm-gwintowany-i7559811092.html albo sprawdzony accent https://allegro.pl/widelec-28-accent-trek-25-4-mm-1-cal-czarny-i7563710099.html
