Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Hmmmm.... czyli licznik na kierze jednak nie kłamał, buty też bo skąd ta woda. https://www.strava.com/activities/1932414462 Wczoraj deczko cieplej, ale wiało swoje, choć tak nie lało, tylko sobie normalnie padało. https://www.strava.com/activities/1930613752 Spoko, to fajne od nas już lezie w tamte rejony. Coś tam kiedyś kupowałem, wszystko ok, ceny też. Podobnie sieć Dobre Sklepy Rowerowe https://dobresklepyrowerowe.pl/ i w sumie już tylko tam kupuję, bo znajomy jest właścicielem Okeysportu i mam wszystko na miejscu ( mogę pomacać itd..)
  2. Gravel? Po co? W trekkingu zmieniam opony na Rocket Rony CX i proszę gravel jak malowany .... No tylko blat szosowy pisiont w singlu, ale spoczko, jest odpowiednia kaseta ... A jaja polegają na czym innym... Wielu mi po prostu z szos na kole umiera, a wyniki w formie mam bardzo zbliżone do szosy, więc po co przepłacać Ale polak mądry po szkodzie
  3. Nic. https://www.strava.com/activities/1924774160 https://www.strava.com/activities/1927118293 Są i tacy co normalnie chodzą w szosowych, kwestia przyzwyczajenia. Mam podobnie z tym, że rzecz tyczy się.. trekkinga. To jest dopiero zabawa.... Bym wiedział, że mogą być takie jaja, to zapewne nigdy w życiu nie miałbym szosy
  4. Tzn, że nie są jakieś rewelacyjne za to co każą sobie zapłacić. Za jedno w sumie kiepskie DT które przejeżdża średnio 3-4kkm, mam komplet 6902 na których przejadę ze 3-4 razy tyle. Mam ten patent w kilku kołach, nawet w tych tanich Swiftach na konusowych Joytechach/ Quandach, jest cacy tylko tak po 4-5 kkm te gumy sie już na tyle wyrabiają, że czy sa czy ich nie ma, nie ma to żadnego znaczenia, ale: Są konusy i konusy, podobnie jak łożyska maszynowe... Do Joytechów i tej samych Quand nawalam ŁT43 i pomimo iż koła średnio starczają na 35 kkm jazdy w jesienno zimową pogodę, bo obręcze zjadają V-ki, to piasty jeszcze wiele są w stanie przejechać( zapewne z 2-może 3 x tyle, nie wiem dalej jeżdżą) gdzie nie ma objawów typu luzy, wżery kwadratowe kulki, nawet ani razu ich jeszcze nie kasowałem. Koła nie obracają się na tyle szybko, by siła odśrodkowa powodowała wyjście smaru na zewnątrz. Coś tam z początku wyjdzie i nawet tego nie usuwam, z wiadomych powodów, natomiast jak tak z ciekawości otwieram piasty raz na 1,5 roku to w środku mam jakbym wczoraj smarował, a smaru pod dostatkiem. Mam też jedne koła na HB i HG 1055, tzn generalnie piasty, bo przeżyły już 3 zestawy obręczy. Jak zapytałem jako gówniarz co jest grane z tymi konusami, bo przejechałem z 50 kawałków, a poprzedni właściciel ze 30 to konkretny mechanik odpowiedział mi wprost : To jest k..wa nie do zajeb..nia" Poza tym kreci się to znakomicie, chłopaki na zjazdach zawsze się pytali " Co tam masz, bo my dokręcamy, a ty se zjeżdżasz ?", mowa oczywiście o kołach do 2k na maszynówkach bez szału. Natomiast naprawdę wujowymi konusami są piasty w seriach kół WH-5xx, ale np WH-6800 to niezłe miszcze świata. Z łożyskami racja, bywa że trafią się lipy, mnie jakiś czas temu trafiły się trefne ( nie chińskie) FŁT do elektronarzędzi, 608 bodajże i od tego czasu zaprzestaliśmy ich sprowadzania, natomiast z SKF-ami nie było problemu, co nie oznacza, że trefna linia nie może się zdarzyć każdemu. Suporty wiankowe - w jednej z szos miałem SH600 arabesque i zabijałem to przez 50 kawałków, ale te normalnie spotykane do trwałych nie należały, Typowy zabijałem przez jakieś 3-4kkm. Typowy suport na kwadrat za 3 dychy starcza mi na jakieś 30 tysi ( jazda w deszczu, zima itd..) , ale zdarza się że rozpadnie się szybciej, jednak są na tyle tanie że jak już ma luzy to wymieniam bez kombinacji i specjalnych rozkminek. Nie musi, bo jest jak byk 609 do piasty pod oś, 6903 zapewne do dampera.
  5. Nie tyle co ignoranctwem, co poruszyłem jeszcze inną kwestię, bo też nie ma ideałów. Coś żeby działać musi tez miec spełnione warunki. Do wielu rzeczy tez się dochodzi trenując organizm. Tak jak wspomniałem, kiedyś problem nadmiernego ( bo tak nazwę do stanu obecnego) też u mnie występował. Ale wracając do Twoich ciuchów z poliestru, wystarczy, że tkanina z tego materiału nie jest do końca przemyślana i zamiast woda wychodzić na zewnątrz z jakiś powodów zostaje. Inna rzecz to samo pranie takich rzeczy, źle wypłuczesz, użyjesz płynu do płukania, czy zbyt wysokiej temperatury to zniszczysz ciuch pod tym względem, że straci on swoje właściwości. To wszystko tak na prawdę ma wpływ, czy czuje się jak tycie z biedry, czy jednak nie. Bawełna chłonie i pomijając aspekty komfortu, to obtarta część ciała w kontakcie z solą już do przyjemnych nie należy, dlatego unikałbym. Nie pisałem o producentach łożysk, a o producentach sprzętu. . . . Taki przypadek masz np w suportach ot chociazby popularnych na kwadrat. Do niedawna stosowano 6022, obecnie producenci się wycwanili i są tam często słabe MR035, piszę często bo, na jednych przejeżdżam sporo, inne w tych samych warunkach się rozpadają po niedługim przebiegu, bywa, że łożyska po założeniu nowego suportu po prostu od razu strzelają. Na szczęście suporty te są na tyle tanie, że nawet nie opłaca się kombinować, bo koszt takiego to równowartość jednego takiego MR. Suporty HTII , - wiele zależy z jakiej grupy pochodzi. Deore zabiłem bardzo szybko, stara Sora przejechała szmat świata mając wiele pod górkę. Te akurat można reanimować, np poprzez zastosowanie chociażby dobrych 6805. W kołach często są to standardowe łożyska maszynowe, np 6804, 6200..... W niektórych zwłaszcza budżetowych kołach jest po prostu badziewie, ale robi się też badziewie i to celowo w piastach konusowych ( ot tanie koła Shimano), nieraz te konusy dodatkowo są suche jak pieprz. Jeżeli chodzi o producentów, jest z tym na prawdę różnie, są firmy i są firmy, wszystko zależy od tego na co się nastawiły. A kalamitki, to ja mam np w tokarce zegarmistrzowskiej Generalnie przylegać do ciała. Z luźnymi może być tak tak, że w miejscach gdzie nie ma możliwości przylegania to pot zostaje w środku, bo nie ma co go wypchnąć. W miejscach newralgicznych producenci stosują tkaninę o innej konstrukcji ( większe lejkowate otwory, system kanalików etc..) by pewne rzeczy ułatwić, ale gdy ktoś się tez nadmiernie poci to system nie nadąża z odprowadzaniem i uczucie jest jak w tycie z biedry, dlatego też ważna jest oprócz samych ciuchów kwestia samego odpowiedniego ubierania się. Nie muszą się chwalić, łatwo do tego dojść. Przynajmniej nigdy nie miałem takiego problemu, suwmiarka i znormalizowana rozmiarówka dostępna np na stronie popularnego producenta "krajowego" https://www.fltpolska.pl/pl/produkty/14-flt_lozyska_kulkowe_zwykle Łożyska DT przede wszystkim są słabe, ale można je bez problemu wymienić na inne np Koyo, SKF, FAG, czy nawet FŁT. To co stosuje DT jest znormalizowane.
  6. Ale np Danielo premium w którym jeżdzą Pro Toury Pro Teamy: Koszulka 78% poliester, 22 poliamid, spodenki 68% poliamid, reszta elastan . Materiał materiałem z którego jest wykonana tkanina, ale tu robotę robi sama tkanina ze swoją strukturą zastosowana w odpowiednich strefach. Producenci maja swoje patenta do których żaden się nie przyzna, materiał to mały miki. Ale... Nawet w chińczykach z deca na 100% polyestrze nie mam problemu bo: Odpowiednio się ubieram i przez wytrenowanie mam progi na odpowiednich poziomach przez co np nie pocę się jak świ...nia . . . A nie powiem problem z początku występował
  7. A o to chodzi... No nie śledzę wszystkiego Sam materiał stosowany to trochę za mało, ale jeżeli jest odpowiednia tkanina " techniczna" wykonana z danego materiału dla danej strefy to powinno działać. Inna inszość o czym ostatnio się przekonałem, aż mi oka powypadały, to to, że ludzie ubierają się źle dla danej pory i bywa , że po chwili są ugotowani, bo przerost formy nad treścią i system niestety ale nie działa. Tkaniny które najczęściej się stosuje do wyrobu ciuchów są z poliestru, poliamidu, elastanu i lajkry.
  8. To nie te czasy misiu. Teraz zatrudnia się inżynierów by sprzęt żył tyle ile przewiduje gwarancja + tydzień dłużej. Z doświadczenia napiszę, ale nie jeszcze nie, napomnę że mamy jeszcze coś takiego o czym każdy zapomina bądź nie wie. Jest coś takiego jak skala ABEC i w/g niej możemy dobrać sobie łożyska do nap..nia, jednak pomimo tej niezniszczalności będą to muły albo delikatne, ale za to zap..cze. No dobra teraz z doświadczenia: Łożyska Koyo, OK, tylko uszczelniania jak wszędzie zresztą... Nie ważne czy stalowe, czy plastikowe. Po 1kkm przysłowiowy piach wpada se jak chce, bo łożysko robi robotę przy okazji obciążeń bocznych ( bo koła też skręcają nie zawsze przy użyciu kierownicy) ora to uszczelnienie i powstają szczeliny , że równie dobrze mogło by go nie być. A że nie stosuje ich w silnikach synchronicznych gdzie mam ponad 3k obrotów na minute to smar którym je wypcham się nie zapali, a i nie wpłynie na opory przy normalnym zastosowaniu w kołach Ale wracając do producentów... są tacy co do swoich kół wstawiają łożyska z osłonkami z jednej strony, ciekawe dlaczego? Nie nie dlatego by szybciej koła padły, osłonki są zdjęte od wewnątrz, a w samych łożyskach..... Uwierz , że bardziej inwazyjna jest zielona do mosiądzu, co dobrej stalce może co najwyżej... Dlatego darowałem sobie np zabawę w pucowanie łańcucha.
  9. Hmmmm... da się to połączyć, pilnowanie nosa ze zwiedzaniem No z tego co kojarzę też są pod 26 i efekt będzie ten sam, ew te co podałem można wepchnąć do 29 tylko z laczkami nie ma co przesadzać bo szer wew 19. Miałem założone 40c i jeszcze było ok Skorzystałem wczoraj na 100 https://www.strava.com/activities/1901992156 skorzystałem i dziś na 130 https://www.strava.com/activities/1904143638 Pogoda idealna, no to luźne wycieczki, sprawdzianów i zap..nia w tym roku było dość sporo
  10. Ten powinien być ok, ale zmierz w razie czego długość rury w tym amorze sr https://allegro.pl/widelec-sztywny-28-czarny-1-1-8-240mm-i7460142811.html Te koła mam w trekkingu, bywa że objeżdżam nim na nich szosowców jak się trafią, nawet jak miałem na nich Rocket Rony ( obecnie szosowe GP4000SII ) Co to potrafi masz na stravie. Osobiście jestem z nich mega zadowolony. Są krzywe w ch..., ale za tą kasę to ich nawet nie prostuję, raz skorygowałem + - i się trzymają, zresztą wszystko mieści się w granicach przyzwoitości. A-ha ich zasięg jest dość spory, jeden komplet przejechał jakieś 35 kawałków w okresie jesień-wiosna i piasty ok, natomiast obręcze są na wylocie. Szutry opędzam z szosowych GP4000S ( obecnie SII) Problemem staje się dopiero piach niczym na wydmach.
  11. https://allegro.pl/kolo-28-tyl-swift-stozek-czarny-joytech-802dse-8-9-i6858766395.html https://allegro.pl/kolo-rowerowe-28-przod-alu-swift-arriv-wzmacniane-i7587904933.html Wideł zapewne calowy np https://allegro.pl/trekkingowy-widelec-28-25-4x240x100-mm-gwintowany-i7559811092.html albo sprawdzony accent https://allegro.pl/widelec-28-accent-trek-25-4-mm-1-cal-czarny-i7563710099.html
  12. Tak samo jak żel zamiast kasku. Można potraktować jak obraz, a czas przeznaczyć na pier..nie po forach. Spoko, kiedyś można by to uznać za szok, ale coraz bardziej się to zaciera, bo coraz to więcej jest piz.usi traktujący sprzęt do dobrej zabawy niczym obrazy na ścianie.
  13. Na bezawaryjność. Proste konstrukcje są najlepsze. Jeżeli nie potrzebujesz BOA i karbonowej podeszwy - starczą buty z Lidla, czy tanie modele Shimano. Tak samo jak 520. A po kilometrze kapeć. No przysługa po ch..u. Flak jest nie bez powodu. Nie mam problemu z kolanami. Nie ma jeszcze warunków by odstawić strój letni do szafy. Zacznij jeździć w rytmie, a wiatr mocno straci na sile.
  14. Te i te mają klocki, Rocket Rony zap..ją niemiłosiernie, są bardzo lekkie jak na takie opony. W lesie ponad 30 km/h nie ryzykowałem, na asfalcie 40 szło elegancko.
  15. Nie. Zmień na Rocket Rony, stykną spokojnie 33c Nie grubość wpływa na komfort i szybkość , a mieszanka i profil opony.
  16. Na złomowisku np. Wyprostowałbym go, jak by szło lekko to wtedy bym się zastanawiał nad poszukiwaniami. Zapewne ktoś zaliczył dzwona i dlatego go opier..ł . Znany numer. Załóż i zobacz jak wygląda profil. Ostatnio na trekkingową ( 700x19) założyłem 25c i profil jest jak najbardziej ok.
  17. Zwykły staloszczak za 60 pln. Oryginalnie też był staloszczak, ale musiałem mu obciąć kierownice, stąd ta zmiana On z boku ma jeszcze nóżkę Śruba jest tak zaje..na, że jedyne co pozostaje to cięcie, ale , ze sie przydaje np do zdjęć to niech już zostanie
  18. Opony sobie zmień, albo ( no bo trzeba przekładać, nabijać itd) cały nowy zestaw kół. Gravel v. endurance, wielkich różnić nie ma, trekking kontra szosa - stwierdzam, ze różnice się zacierają: Taki sprzęt: Ktoś napisze, ale przecież geometria.... opony lub zestaw kół niweluje różnice.
  19. Po co. Tam masz Tektro R540. Co najwyżej można wymienić wkłady na BBB techstop, tylko trzeba się liczyć z tym, że można wystrzelić przez kierę. Syf jak najbardziej się dostaje. Z czasem przy wymianie pancerza wypadało by wymienić, albo chociaz no już wyczyścić rurkę. A tam, kwestia umiejętności i podejścia.
  20. Szału nie ma patrząc na kwotę którą sobie za niego żądają. Ja bym napisał, że bardzo słaba, ale przecież nikt normalny pod avg nie jeździ. Jeżdżę w nich do -10, ale ja mam już wszystko poprzestawiane. Wystarczają mi tak średnio na 15kkm. Rękawice z Deca, ok Czapka, może być biegówka z Lidla, albo podobną ( są na rower) - Deca.
  21. Nie tylko w szosach próbowano tego rozwiązania ramy carbonowej pod koniec 20-go wieku. Chodziło oczywiście o zwiększenie pochłaniania drgań na tylnym kole. W rezultacie z uwagi na pewne niebezpieczeństwa zrezygnowano z tego. UCI z marszu zablokowała pomysł pod względem użycia tego typu rozwiązania w peletonie. Po rowerze widać, że to jest model doświadczalny, bo oprócz samej ramy, widać pierwsze kierownicę typu ergo i koła, które też średnio sprawdziły by się w praktyce, przynajmniej ja bym nigdy takich nie założył. Następnym krokiem było zastąpienie tylnego trójkąta węglowym, aż produkcja ram z włókien stała się na tyle tania, że i tu zrezygnowano po jakiś 2-ch latach z tego wynalazku. ostrego stosuje się też przy typowych treningach szosowych we wstępnym cyklu nauczania. Chodzi o to by wpoić nawyk ciągłego kręcenia. Innym elementem jest przystosowanie organizmu do radzenia sobie z wysokimi kadencjami przechodząc w fazę spoczynku co ma dalsze przełożenie na to co zaczyna dziać się w mięśniach w momencie przekroczenia progów. Korb puścić tutaj również nie możesz.
  22. W tej sytuacji jak na miasto to był idealny wybór. Zapnie dobrze strapy i żaden krawężnik nie będzie stanowił problemu dla kręgola, na bruku przy odpowiednim przeł w rytmie też nic nie poczuje. Tyle nadprodukcji , a tu taka prowokacja! Jedyne zagrożenie to zejście na zawał.
  23. Ale chłop nim będzie śmigał po mieście, a nie nap..ł jakiś tam terenów misiaczku. Mam to: i to: Obydwa na schwalbiakach 35c i wiem, że jest różnica pomimo, że miejskie przeszkody na sztywniaku mi krzywdy nie robią, a jak będzie z nim?. Weźniesz go na klate jak mu coś je..nie? Ja bym się już dawno zamknął. W mieście ta waga amora nie będzie odczuwalna. Na jednym i drugim zapie..m tak samo, no mam wkleić screeny ze stravy?
  24. Uraz do Krossa i do czego jeszcze? To nie jest powód by wypisywać farmazony i wprowadzać ludzi w błąd! Napisze Ci jako praktyk mający kontakt z tanim uginaczem . Sprężynowy Rozwal Sobie Pysk czyli taki sam jeden w jak montowany Suntour. Nie będę prezentował co taki rower potrafi, po czym normalnie jedzie i jakie prędkości można z takowego uzyskać( a ja gupi jechałem nim trening z szosowcami [/facepalm:]), ale w mieście spełni swe zadanie. Po jakimś tam wyjeżdżeniu np po brukach, można by i go zdjąć i założyć typowy stalowy wideł za 60 pln, ale jeżeli miałbym ryzykować przetrącaniem, to na start zakładanie takowego jest czystą głupotą. Zaraz będzie, ale można opony... te opony które tam są na prawdę OK. Mam podobne tyle że z konkretniejszym bieżnikiem 35c Schwalbe Delta Cruisery + ten ciężki nie działający kloc i na kamolasach idzie jak po asfaltowym dywanie. Dlatego tu lepiej mieć jak nie mieć. Taaaaaa.... , daj już spokój.
  25. Bo ma kasetę! No to najważniejsze argumenty miszczem świata Ten 8-my bieg przy kasecie CS-HG41 to 11T, myślisz że to przepchnie ( patrz problem z kręgosłupem), albo wykręci taką prędkość na prostej by to wykorzystać? Uwaga 48/11 cad 90 to jest lekko ponad 5 dych we mieście Oś wolnobiegowa, czy to będzie, Joytech, czy dziś częściej stosowana Quanda to ni wuj tego nie zegnie, a zajechać to.... W syfie przez jakieś 30kkm i to nie była jazda wmieście mnie się nie udało. Na wolnobiegu będzie miał bardziej przyjazne przełożenia ( od 14T skok co 2T) Prawda jest taka, że co w tym wypadku nie weźmie to wyjdzie na jeden ch.. , dlatego niech kupi co mu się podoba. Na + opony, mam podobne w klocku z wkładką i zap..ją porządnie... Hmmmmm, no dobra se gadamy, ale ja w podlinkowanych propozycjach nie widzę wolnobiegu, kaseciaki i planetarka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.