Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Ale w suchym? Tak to i tysia na zielonym FL przejadę. Generalnie 2 solidne burze i smarowanie, uważam iż to jest całkiem przyzwoity wynik jak za flaszkę po 19-cie..
  2. shit. Ale czerwony jest ujowy, zielonego używam i jest ok.
  3. Nie ma co golić, bo albo wytarte, albo wypalone. Tak, niektórym rosną, też między ... palcami
  4. No tak straciłem od ostatnich upałów. Zajdzie słońce, odrosną. A zresztą w d..e to mam .
  5. W szosach i stare to jakświat był Biopace od Shimano. Róznica jest taka, że max średnica przebiegała w martwym punkcie czyli była przesunieta bardziej do przodu jak w roziązaniu dla MTB czyli w punckcie pracy. W tym cud arttykule pisza bzdury. Jakie łamanie kolan? Biopace nie przyjął się z podstawowego powodu, po prostu kolarze się "rozleniwiali" i z tego zrezygnowano. Inna sprawa cena. Jakie problemy ze zrzucaniem na mały blat? Trzeba zaczać od tego że była odpowiednia przerzutka pod Biopace`a. Jaździłem na Biopace i rzeczywiście w normalnych warunkach obrót jest płynniejszy przez co można się rozleniwić i wypaść z pełnego obrotu na mocy. Takie rozleniwienie wpływa też na dynamikę. Jeżeli chodzi o korzyści typu przyrost prędkości itp, bez zmian, poprawiał sie komfort, ale to też we własnym odczuciu. Kolarzom którzy mieli wyuczone krecenie pełnego obrotu ze stałym tempem wrecz to mogło przeszkadzac, wiec wracali do tradycyjnych blatów. Poważnie, ale na bierznie i jako uzupełnienie treningów biegowych lepszym rozwiązaniem było by tu ostre, choć pod sprinty 500-ka się nada z tym, że zastanawialbym się nad wymianą kół ( moga być klasyczne stożki nawet 30 mm), by osiagać optymalne przyspieszenie, tak jak przy sprintach biegowych na bieżni. A jak jeździ rower z Decathlonu? No to jestem w stanie pokazać na podstawie 2-3 ostatnich dni
  6. Swego czasu pokazywałem kumplowi co można zdziałać na zjeździe by baaardzo skutecznie odskoczyć. Głupi łuk, kumpel wymiekł bardzo skutecznie. Dziś innemu kumplowi jak się zjeżdża po agrafkach z kalafiorami - wymiękł. Było 60km/h. Zostałem wyróżniony za ostatni rok - otrzymałem od klubu nowy strój startowy. Wyróżnia się elegancko Fotka z partyzanta wykonana przez użytkownika Endomondo ( już wiem kto zrobił). I tak się poznaje ludzi
  7. Ale to jest cross, lepszy widelec? Po co? To w ciężkim terenie nie jeździ, typowy sprężynowy tu w zupełności styka.
  8. Ja te koła założyłem do Tribana 5 z Decathlonu :D , ale rama jest wygodna i sztywna, przy 35-40 na jak to się mówi kamyczkach (bruk) dobrze tłumi , bo tylny trójkąt jak i widelec jest plastikowy ( karbon) , korba ze zintegrowaną osią na HTII. ogólnego wstydu prócz b`twin na ramie nie ma Rower nie jest wysokich lotów, nie jest też najlżejszy, ale dobre koła powodują to , że można jeszcze szybciej i efektywniej na nim zap..ć . Koła zawsze można przełożyć do jeszcze lepszej ramy. Nigdy nie twierdziłem, że oryginalne koła w tych Tribanach są złe, ale przy Fulcrumach to już była przepaść. Gieły się w zakretach, bo zapewne szprychy gówniane no i co czesto się zdarza za słabo dociągniete. WH R501 nie znam, ale z tgo co kojarze sa na konusach które też zbytnio żywotne w nich nie są. W razie czego zawsze można przepleść na maszynówki z konkretnymi łożyskami.
  9. Poprzednio Fulcrum Racing 4.5, obecnie Mavic Cosmic Elite. Róznica jak dla mnie jest odczuwalna, jest lżej przez co mozna jeździć szybciej Nawet na podjazdach Nie wiem co tam masz założone obecnie, ale jak masz możliwośc takowych wypróbować to polecam, bo warto, zupełnie inne wrażenia z jazdy.
  10. Zmieniłem ostatnio koła i czas spędzany na rowerze się skrócił. W 2h to jest średnio przejechane 72 km, seta pęka już poniżej 3h. Wczoraj jechałem luźną wycieczkę 112 km = 3:20, zatem 2h to jest dużo. Kupiłbym np gotowe fulcrumy. Sa głośne, ale za to niezawodne.
  11. Pozycja! Budowę się poprawia Chyba nie ma, mam taką co ma realne 100 i wszysko widze
  12. Mam dziurawe i zwykłe, różnicy nie czuję ale jeżeli ktoś ma problem z prostata to dziurawe sa zdecydowanie na plus. Ostatnio w Lidlu były Witkopy z dziurą za śmieszne pieniądze. Kupiłem takowe koledze z takimi problemami i jest zadowolony, może nadal jeździć po 2-cie. A dziś przejechałem się na nowych kołach, zsiadłem i już100? https://www.strava.com/activities/1573904396
  13. Ale jak już złapiesz szerszenia, czy trzmiela to tak różowo nie będzie. A tylko spróbuj go wyciągnąć bez ścigania kasku chociaz czesto jest tak , że jak się do tego nie zbierzesz to i tak jeb! To jest taki sam temat jeździć z , czy bez kasku, zazwyczaj wszystko jest do pierwszego razu. Ja tam uczulony nie jestem, ale jak ktoś jest, to ma problem. Robala nie uświadczyłem - ta siatka jest sprężysta i cokolwiek większego wpada to się od niej odbija. W wielu kaskach siatki nie ma, niektórzy ją wklejają, ale zazwyczaj kupują je takie tacy co mają pod spodem czapki, bandamki, czy opaski. Jeździłem w kaskach z siatką, problemu z wentylacją nie było, teraz mam taki bez i codzień coś z niego wyciagam, nie przeszkadza mi to, ale jak wspomniałem uczulenia nie mam.
  14. Takiego też mam na zimę z 20 waży, ale na zime on jest jak znalazł, natomiast 10 kg przy 8 -miu karbonu kumpla - czuć różnice zdecydowanie. Nie. Nawet nie ma co porównywać. Bo jak pro kolarz w siatce? Fakt czesto pod kaskiem czapeczki i bandamki, by pot oczu nie zalewał i przy okazji nie dopuszczać robali, ale dla tych co z takich rozwiazań nie korzystają, siatki mają sens. Wiele letnich kasków ma dość duże otwory. Miałem już w środku pszczoły, osy, trzmiela.... Siatka uniemożliwia im dostęp.
  15. Dla kogoś kto stoi z boku niewiele( chyba że lokalesom) albo nawet nic, ale za to Ty możesz mieć radochę, no i wgląd na wyniki postęp etc. Generalnie w taki sposób to traktuje. Jazda z wiatrem np nie ma dla mnie żadnej wartości tak jak za tirem, czy inne takie tam ściemy. A motywator przy tym też jakiś jest. To pomaga jak te wszystkie mierniki mocy, kadencji i inne duperele, ale przy treningu pod poważne ściganie? Klub jest optymalną opcją. Ważne żeby mieć z tego fun! A kolarze z nas już żadni, peleton dawno już odjechał.
  16. Co tu pisać jeżdżę na luziku, bo skoro mogę odhaczać na luziku, to po co się wysilać Przykładam się jak zaczyna się zabawa, albo do odcinków treningowych (ot ta poprawka KOMika o prawie 2 minuty ze średniej 37,1 na 42.1 na segmencie, przy 2 overal brakło 2s do KOM-a ale tam się w ogóle nie przykładałem). Odcinki solo gdzie już się przykładałem to średnio 10- 20 km ze średnią stała prędkością 42-44km/h niezależnie czy po drodze są jakieś pryszcze, czy nie ,no i raz ta czasówka 56km/h (gdzie dziwnie ustawiony był segment bo wciągnięto w to wioskę i wyszło jakieś 50 km/h, a zwalniałem żeby np nie wje...ć się w psa czy kota) Podjazdy - pokazywana Anka od Zdziechów najpierw trekkingiem gdzie leciały PR-y i wyprzedzane szosy, a na drugi dzień poprawka z szosy. Będą jeszcze piekła Przytoków, Kopy i Pradziady i inne okoliczne schody. Mam oczywiście całe pętle i zapewne będę miał jeszcze wenę na takie przy chociażby testowaniu sprzętu, nie inaczej, bo nie ścigam się , ale bawić się od czasu do czasu jak najbardziej lubię i coś tam wpadnie. Tak , tak ale to przykładanie to i tak o d*pę rozbić, peleton to już mi dawno temu odjechał, pozostaje mi co najwyżej turystycznie zwiedzanie. To tyle jeżeli chodzi o przykładanie. Decowy Triban 5 z 2012 r. na Sorze 3400 ( klamki z dzyndzlem) 9s, korba trzyblatowa ze zintegrowana osią kompakt 50/38 i jakieś małe gówienko ta najmniejsza tarcza , suport HTII. Rama alu z tylnym karbonowym trójkątem i widelcem, Koła Fulcrum 4,5, waga całości jakieś 10 kila, czyli klocek, ale w zupełności styka.
  17. Ja też, thriatlonowy pod klarę 40+. Tą tańsza plumpkę wożę często w kieszeni. Oj tessio oxy mają chronić, a i tak no wygladasz OK!, Dziś jechałem w takich za 15 ziko, bo mnie się szyby nie chciało zmieniać. Przy okazji poprawiłem swojego KOM-a
  18. Zapraszam, tylko czekać nie będę .
  19. Triban 5 z 2012r, koła też ciężkie fulcrum 4.5. Jak siadłem na karbonik kumpla to zaraz zsiadłem, bo to samo jechało i się trochę bałem Pije, ale jak na razie nie ma dla mnie warunków. Musi być tak w okolicach +40 żebym na mniej jak 100 km wziął bidon. Nawet 150.
  20. Swego czasu miałem nawet wiele spotkań z takowymi. Obecnie to czesto nawet nie wiedzą co się stało, a jak któremu się uda to walka na kole nie trwa zbyt długo(zaczyna się kaszel przez smarkanie, wąchanie mostka, oglądanie butów). Kiedyś jeszcze bawiłem się w pokazywanie sztuczek, ale obecnie stwierdziłem, że tragedią jest zawalać takiemu jego nieskazitelny świat. Obecnie nie używam bidonów i tu nie chodzi o wage, bo rower mam ciężki jeszcze po części z marketu, po prostu nie mam takiej potrzeby. Umiejetność jazdy jest sztuką, bo nie sztuką jest naczytać się pierdół, a później ich na siłę przestrzegać.
  21. Podjedź ze mną! :* Piszę to uwzględniając wiekszość* góralu. * 99,9% tych wszystkich którzy walczą mi za kołem sapiąc, szlochając, płacząc , smarkając.
  22. Nawet jakby miał to: Kiedyś do mnie dojechał taki jeden dumny bez blokady i tekst, pokaże panu jak on idzie. No i się zaczeło prosta - on max 50, ja 56, poddał się Podjazd, no już 50 nie pojedzie, bo obciążenie, na podjeździe 2% po prostu mu odjechałem i facet miał lekkie zdziwko.
  23. Należy odróżnić poziom intelektualny. Śmieszą mnie leszcze co rozj..ią mordę na DDR-e , bo kask to tylko na ch..j. Wiesz jak oni wyją? Jak totalne cioty! Nie będe opisywał rozj..k, bo aby zrozumieć temat wystarczy trochę wyobraźni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.