-
Liczba zawartości
521 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kaido2
-
Tak na start wystarczy zmienić koła. Korba tam jest uniwersalna jednoblatowa juniorka 46 która spokojnie obsłuży kasetę 7s na całym zakresie. Zakładasz górską i w tym kraju wyjedziesz wszędzie. Ta manetka bardzo dobrze działa. Mam crossa na niej i nie mam zastrzeżeń, ale jak chcesz klamkomanetki to zakładasz Microshifty 2x 7 za 136 pln z przesyłką i za śmieszny hajs masz full wypas do zap..nia. Podstawa dobra rama i dobre koła. Rama z Triba jest ok i wygodna i sztywna. Niewiele trzeba w to włożyć, żeby mieć spoczko naginacza. Podają 35c, co moim zdaniem jest w zupełności wystarczające, ale jak ostatnio sprawdziłem prześwity to 38 powinna tam spokojnie wejść z tym że bez jakiś wielgachnych klocków.
-
To Ci od razu napisze tak: Kup sobie Triba 100 z Deca i koła do niego. Rama Triba 110 wytrzyma , kola już nie, podobnie jak w przykładowych rowerach wyżej. Z Chin takie wyjdą nie drogo. Za kasę która wydasz na te rowery, będziesz miał już rower który wagę wytrzyma, a tak, to będziesz musiał zmienić w nich koła, bo to co tam jest wsadzone to jakieś nieporozumienie. Niestety jest tak, że tego typu rowery (szosowe, przełaje, gravele ) w tej kasie mają kola tylko po to by sprzedać rower.
-
Łukkasz, racje to się zmieniają wraz z nabywaniem doświadczenia i umijętności. Im większy level tym bardziej jest PRO Można tu przyjąć, że racje są takie same w zależności od poziomu, a to że polakowi nie dogodzisz i chce się pokazać ze swojej strony to już inna para kaloszy. Świadomie to się później dochodzi do stwierdzenia, po co przepłacać, po co kombinować. Wielu kombinuje - chce wygodnie, chce szybko, no nie da się. Kompromis to taki półśrodek, a dalej jest jak Twój kolega stwierdził " wyjdź ze strefy komfortu" stwierdzajac to delikatnie, w środowisku mówi się do porzygania, lub inaczej, do podnoszenia progu bólu. Chcesz mieć komfort psychiczny trenujesz, chcesz mieć komfort psychiczny i spokojnie zwiedzać se zamki, kupujesz sprzęt.
-
Tu akurat jakichś mega specjalstycznych treningów przeprowadzać nie trzeba, to nie jest wyścig w Himalajach gdzie adptacja moze trochę potrwać. Co prawda wyjeździć swoje trzeba, ale powiedzmy to można zrobić w długim odstępie, natomiast ręsztę zwłaszcza żeby przeboleć sztywniaka można robić w chwili wolnej. Ważne by sobie ułożyć jakiś sensowny plan. Przygotowywać się można spokojnie przez 3 miechy przed startem, w tym czasie zalecane jest mieć zrobiony dystans pod UM ( tak z 5 stów), jazdę w terenie, jazdę po kamolach, jazdę w deszczu i wszystko na sprzecie którym będzie się jechać i w warunkach zbliżonych ( teren , pogoda) , a najlepiej gorszych w jakich będzie przebiegała impreza. To jak rozumieć tego co pogonił to w 62 h? Psycha siadła, a sprzęt i tak nie dawał rady. Były tez przypadki awarii, które skutecznie potrafiły wykluczyć danego zawodnika z zabawy. Prostą konstrukcję reanimuję na kolanie ( serwis cały miałem przy d..) wszedzie gdzie mnie złapie, ktoś komu poszedł wężyk na krzaczorach, czy złapał go inny ból z amorem , czy kołem miał już dzidę w plecach. Jechali goście na fatach co by po piachach było mniej pchania, wszyscy pchali, faty się w ogóle tam nie sprawdzają. Goście których mijałem na drugi dzień mieli już odpalone K.O. Jeden gość, ale ten się na tym sprzęcie najwyraźniej odpowiednio przygotował, dał rady wielu porobić i ostatecznie skończył z tego co pamiętam na 5-tej pozycji. Dlatego pod imprezy nie ma co kombinować, trzeba się przygotować i znów potwierdza się stare powiedzadło - " rower sam nie jedzie"
-
To był odcinek gdzie można było złapać tzw oddech. Było co prawda trochę wałami, jedna hopa którą większość pokonywała z buta i sektor nad Wisłą przed samym Krakowem ( Tyniec ), ale to był mały pryszcz w sumie. Większość tam jechała na gravelach, do końca dojechała też szosa na schwalbe marathonach 28c, dojechał też wagant z lat 70-tych w specyfikacj iz tamtych lat ( stal gumowe obręcze, opony stomil 32c) Tak jak wspomniałem wielu na wypasach umarło albo z przerażenia, albo z uwagi na ten wypasiony sprzęt.
-
Nie Marcin, wypowiadam się tylko odnośnie konkretnych stwierdzeń, a film który podlinkowałeś jest bardzo dobrym przykladem, że da się tylko trzeba chcieć, a żeby osiągnąć cel wystarczy trenować pod daną charakterystykę trasy/dyscypliny. Przecież kiedyś nie było amorów i ludzie zjeżdżali..... bez rękawiczek. Onośnie samej imprezy to o tym jest mowa: Nie żaden tam kulturalny wyścig na szoskach.
-
G..no prawda, widać, że nigdy nie przeżyłeś dobrego wpier...olka i nigdy nie rozwijałeś organizmu pod waruny ( krótko nie trenowałeś, a jeździłeś co najwyżej tylko na rowerze uprawiając pseodoteren). Człowiek jest w stanie przystosować się do wszystkiego poprzez odpowiednie cykle treningowe. Przejechałem wspomnianą imprezę, bez rękawiczek , na gumowych twardych gripach i sztywniaku. Były zjazdy po kamolach, koleinach, piachach. Było wszystko co jest możliwe do spotkania w tym kraju z bagienkami włącznie. I nic nawet bólu d..py nie było, ale właśnie to dzięki temu o czym piszę. Pamiętam zjazd za Toruniem przez wąwóz, gdzie ostatnie 300m to były wysypane cegły i kamienie. Teraz wyobraź sobie , że lecisz tam 60 km/h i cegły wyskakują ci spod kół na wysokość mordy. To, że rzuca,bo grząsko to mały ch. Ludzie po prostu stali się wygodni, ( maszyny mają za nich mysleć, morda od przje..nia z kastetu ma nie boleć) co działa tylko i wyłącznie na ich niekorzyść pod kazdym kątem. Przychodzi co do czego i jest kapa. Ustawienie typowe pod aero.... Sprzet idealny pod trening siłowy, z tym że te sprzeżyny bym jakoś unieruchomił.
-
Jaką pewną marką? Ta sama chińszczyzna i poziom. Indiana ( Kross), Romet - jeden ch. Dość łatwo to się reklamuje w media, problemów nie robią, a właśnie z Rometem bywa różnie. Wyrażę się tak: Te wszystkie wypasy weryfikują warunki. Wisłę 1200 jechałem tym: Wielu na swych wyczesach nie dojechało, albo miało patrząc od strony mojego sprzętu błache problemy, które załatwia się na kolanie, lecz dla nich było to na szalę skończenia imprezy, bo o ile była by szansa dojechania do końca, to niestety ale poza limitem czasowym, co oznaczało jednoznacznie nieukończenie wyścigu. A było fajnie to sobie można co nieco na YT oblookać, gdzie i tak wiele nie ma, bo warunki nie pozawalały. Tak, że nie ma co pitolić, że lepsze to, czy sro. Rower sam nie jedzie, a im prymitywniejsza konstrukcja tym żywotniejsza, tańsza w utrzymaniu i łatwiejsza w naprawie.
-
Mam tak samo tylko w drugą stronę. Ostatnia sytuacja odcinek treningowy - pomiar prędkości, trening z rytmu. Sprzęt - trekking na laczkach i kolach szosowych ( choć obecne przełaje są jak szosowe) Stosowane przełożenia 50/18 ( 2,7) i 50/15(3,3) Napęd 2x7 Warunki obojętne. Jadę swoje, patrze przede mną koleś na szosie męczy bułe. Ubija pire ( puree) dla całego batalionu, czekać aż połamie kolana podjeżdżając tąąąąą góóóóórę ( most nad autostradą). Klasyka, objeżdżam (" lewym", żeby nie wystraszyć) mam na budziku jakieś 36 km/h, zjazd i trzymanie 42 km/h ok 1 km zanim będzie nagły skok i ok 300 m z dużej prędkości tak by minąć tablice ogłoszeń z informacją zwolnij ( nie jest to jeszcze teren zabudowany) Jadę swoje, nie zerkam przez łokieć bo po co, nie jadę z żadnym z zawodników ćwiczenia po zmianach, ale przed skokiem słyszę cherlanie przez rzyganie. No i znowu ta myśl w mojej głowie "znowu to samo, następny któremu skoczył gul i chciał mi pokazać jaki jest mocny" Znam księdza któremu trudno utrzymać koło i nie jest mu na imię Mateusz.
-
To dotycxzyło wszystkich kół. Po prostu takie osiągnięcia pod tym kątem w tamtym okresie ( sprzęcie z przed 3-5 lat) Teraz już nie ma problemu, hamowanie jak na alu. Inna sprawa, ze często ludzie pewnych rzeczy nie wiedzą i zakładają podzespoły bez zastanowienia/ sprawdzenia przeznaczenia.
-
Widziałem takie numery w przełajach. No to jesteś mocno do tyłu. Obecne obręcze i klocki niczym nie różnią się jeżeli chodzi o siłe hamowania od klasycznych alu. Nie, zwykłe aluminiaki też są. Spoczko kółka, piasty mi znajome, byłbyś zadowolony. https://pl.aliexpress.com/item/32853965140.html?spm=a2g0o.detail.1000014.5.758936cfRfHDUI&gps-id=pcDetailBottomMoreOtherSeller&scm=1007.13338.133244.0&scm_id=1007.13338.133244.0&scm-url=1007.13338.133244.0&pvid=a36da942-b824-4e66-9694-e547ed9d59b0
-
Bo? No nie ważne, w tej sytuacji pozostaje alu 40 mm.
-
Być, może, bo tekst jest wieloznaczny. Odebrałem to tak, jak mi wielu sadzi takie hity na żywo.
-
Zlałem .
-
Nówki, nówki. https://pl.aliexpress.com/item/4000126123563.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.4c2d5aa6NXdwib&algo_pvid=c0bded67-eda5-41a7-809f-bfec63a6cd61&algo_expid=c0bded67-eda5-41a7-809f-bfec63a6cd61-15&btsid=2b4bb4d1-f34a-44c9-b5b7-1e1101797b99&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_8,searchweb201603_52 I to nie są jedyne koła które kupowałem z tego sklepu, bo brałem też i szosowe Mavic Cosmic jako drugą parę do rozje..ki, a obciążałem je naprawdę sporo robiąc np bunny hopy przez pojedyńcze przejazdy kolejowe i inne spoko przeszkody na dużej prędkości. Za tą kasę to nawet nie chce mi się grzebać w jakiś starych zajechanych trupach pod kątem wymiany piasty, przeplotu itd. OEM-y też mi się zdarzało brać Shimano z punktów, które składały rowery i z jakiś tam powodów( nowy model, zmiana grupy itd) wyprzedawały asortyment za śmieszny hajs. Od wersji pudełkowych rózniło się to tym, że kupowałeś same klamki, te same klamki bez pudełka , czy nawet linek. Sam sprzęt jak najbardziej ok, to samo co bym kupił w boxie. Ale to Shimano, co nie oznacza, że u innych może to wyglądać inaczej. No to już będzie koszt no bo węgiel: https://pl.aliexpress.com/item/32881020250.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.4c2d5aa6NXdwib&algo_pvid=c0bded67-eda5-41a7-809f-bfec63a6cd61&algo_expid=c0bded67-eda5-41a7-809f-bfec63a6cd61-21&btsid=2b4bb4d1-f34a-44c9-b5b7-1e1101797b99&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_8,searchweb201603_52 Piasty ok, proste szprychy. Zapewne da się tam na sklepie znaleźć te koła bez naklejek
-
Koła na prostych insertowych sprychach aero na zaplocie promieniowym mają niskie tendencje do rozcentrowywania się, tak naprawdę tutaj centra = uszkodzenie obręczy. Co rozumiesz przez niski stożek? Dla wielu 30 cm to nie stożek.
-
I piny. Piny i kulki to gwarancja, maszyny i spinki to można by rzec wygoda, co dla mnie jest bez różnicy. Przejeździłem w życiu na wielu piastach tych na klasycznych konusach jak i maszynowych. Szkopuł tkwi w użytych materiałach i precyzji wykonania. Górna bieżnia ma tendencje do pękania w łożyskach maszynowych od działania na nie sił bocznych, ale spoko to są sytuacje jednostkowe i marginalne ( jak to się mówi pech). Cena odstrasza dlatego uśmiecham się do friendów z za wschodniej granicy. Biorę zazwyczaj na maszynach, bo cena łożysk w razie gdy pierdyknie śmieszna, a wymiana też łatwa pomimo, że konusy też, tylko nie zawsze od ręki można dostać odpowiedni. Mimo to polecam się karnąć na omawianych Ultegrach, albo nawet na zabytkowych 1055 ( 105). Ostatnio kupiłem takie przełaje za 420 łącznie z przesyłką. Do takiego sprzętu: A tak się zap..la tym po lesie: https://www.strava.com/activities/2678806094
-
WH6600, 6700, 6800 ok tylko cenaaaa A to coś nie tak? Waga to nie wszystko.
-
Tu nie ma wiedzy magicznej. Tarcza 52, to stare w ch geo i tu nie trzeba być nie wiadomo jakim znawcom, bo po główce widać jasno. Sobie sprawdź lepiej gwinty w mufie.
-
No to już Ci pisze pogoń te plasteliny. Korbę użyj tak jak pisałem 9- kowej Sory, a nawet jakiegoś kompakta na kwadrat. Będzie to spokojnie działać z łańcuchem 10s. Sorry chłopie, ale patrzę na tą ramę i tu nie ma co świrować, wydasz tylko hajs i się zawiedziesz. Dobre koła sobie tylko do niej kup. A wiesz czemu piszą pod 52? A dobra nie napiszę bo się załamiesz jeszcze.
-
Za cenę FR5 mam 2 komplety Cosmiców, które je zjadają. Nie oznacza to że FR5 to są złe koła.
-
FSA to jest syf. Osprzętem spokojnie możesz mieszać, jeżeli dysponujesz wiedzą to nawet miksujesz między producentami, czy nawet różnymi grupami również jeżeli chodzi o obsługę danej liczby biegów ( klamka 7s, a kaseta 8s). Aksiumy są miękkie, jak ważysz trochę to je pogoń. Piasty ok ale obręcze średnie, Cosmic to już co innego i te mogę polecić. Jak masz dobrą sztywną ramę to ma sens i można się bawić. Koła nie muszą być drogie, tu podejrzewam, że dobre sztywne alu będą w zupełności wystarczające. Podstawowy Cosmic Mavic`a ( Elite S, 2016 r) z Chin to jakieś 5-6 stów z przesyłką, ichnie JKlapiny taniej. Klamki starczą Tiagry 4600 na Ali 3 stówki z hakiem za komplet, ale zdecydowanie brałbym tu Microshift ze względu na ergonomie i sztywność ( no i nawet wagę) Koszt takich 10s podobny -3 stówki z przesyłką. Przerzutkę możesz użyć Sory 9s, Podobnie Korbę ze zintegrowana osią. Hamaple Tektro np R741, R559 + szare wkładki i wylecisz przez kierę. Za śmieszny hajs można mieć naprawdę spoko sprzęt.
-
Gdańskie lasy i nie tylko te, ale i dużo gorsze tematy goliłem zwykłym trekkingiem z szerszymi laczkami podczas Wisły1200 Zero amora, rękawiczek, twarde gumowe gripy masujące kulkami przy każdym jeb.. Jakie fule na te lasy? Kamole z Przysłopa można jeszcze zrozumieć, ale lasy z odrobiną piasku? Z prostej przyczyny, bo na rowerach trzeba jeździć, a nie grzebać w nosie i kombinować jak koń pod górkę. Wróciłem https://www.strava.com/activities/2643351908 Jestem
-
No ja nie piszę Jadę jutro do Białowieży, jedzie ktoś ze mną? To nie Wisła, tylko 580km. Ale spokojnie, dla wszystkich miejsca starczy.
-
Chłopie, wybacz, ale nie wiem co Ci jest. Coś Tobą targa tylko nie wiem... co. Ostatnio we mnie wjechałeś, twierdząc , ze to żart, no nie wyglądał, zwróciłem uwagę co mi się nie podoba, nie szukam na siłe dziury w całym, nawet zapomniałem, wybaczyłem, a tu masz! Teraz jakiś montaż z brakiem jednego słowa... To co napisałem, to nie jest przede wszystkim wypowiedź pozorująca łacha, tylko na wesoło i wiesz, ze wielu nawet wybiera ta opcję instalując Endo, albo Stravę na tel. Z Yanosikiem pewnie by się rozwinęło, tak jak w gronie w którym żeśmy się w niedziele spotkali Pacanów to też wesoły epizod. Wiesz jaka jest miedzy nami różnica? Wiesz i wszyscy tu zaglądający też to wiedzą. Nie pije do Ciebie, no ale sorry. No dobra, zamknę na amen się w tym temacie, mam na co przeznaczać swój cenny czas, idę se stąd wpiz..u
