Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kaido2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez kaido2

  1. Słabe jeżeli chodzi o szosy, wolałbym dodać parę groszy i zakupić nowy z gwarancją na tym samym poziomie. Ramy w obydwu to aluminiaki, spawy najniższa półka . Sora w Blance z cyckami, dość już leciwa rocznik 2013. Mnie tam cycki nie przeszkadzają, ale wielu "prosom" o to już tak Jak chcesz dobre okazje to łap kogoś kto ma łapy na tyle długie, że sięga po używki z krajów czysto rowerowych. Fajny rower za 500 pln-a, tak nad takim się już można pochylić, a takich jest wiele, wiem bo sam sprowadzałem do swoich zabaw. Są koła których nie da się zaje..ć nawet jak o nie nie dbasz
  2. Siła bezwładności nie zależy od materiału z jakiego jest rama, a od umiejscowienia środka ciężkości, co np wiąże się z geometrią ramy. Crossowy klocek jest akurat zwarty i przyspieszenia nawet na podjazdach niczym nie odbiegają szosie, a nawet można by stwierdzić , że jest lepiej , bo przecież tyle razy na hopkach z niego strzelałem i jadący na kole miał zonka. Jedyne co stoi na przeszkodzie to waga którą trzeba wtachać. Inaczej sprawa ma się przy Ukrainie i innych tego typu wynalazkach, gdzie rama jest dość długa, a środek ciężkości "idealnie" na środku. Jazda na płaskim w tym wypadku to sama przyjemność, natomiast na podjazdach efektywność drastycznie spada.
  3. W przypadku cieniowanych rur np R725 może okazać się że tak. Są stopy jak i karbony i każdy ma swoje odpowiednie zastosowanie. Nie ma problemu, wielu znajomych ma takie ramy nawet w zjazdowych tylko: Dostępne ramy nawet szosowe mają swoją żywotność, im więcej śmigasz tym szybciej tracą na sztywności a w konsekwencji wiadomo... Dlatego u mnie tylko stal - z nią jest najmniej problemów. Taka rama szosowa oczywiście może strzelić, ale musi ona być na prawdę w bardzo kiepskim stanie technicznym, zazwyczaj przy dzwonie się wygnie( nie dotyczy mojego kloca), a nawet można sobie poradzić i wrócić jakoś do domu , w przypadku alu i węgla mamy pęknięcie. Tak odnośnie klocka to ostatnio na luziku doszedłem do kolegi na szosie jadąc pod ten no..... orkan Minąłem go na podjeździe, pogadaliśmy, a potem dowiozłem go na kole, by spokojnie mógł dojechać do domu, a ja odjechałem ku 80km rundzie. Żeby nie było, kolega 2 miechy bez roweru dlatego formy niet.
  4. Pilnuje picia podobnież jedzenia. Z tym wszystkim wiąże się adaptacja osiągnięta przez wytrenowanie. Dziś widzę jak zmieniła się gospodarka wodna.Praktycznie się nie pocę , a organizm uzupełnia tyle ile potrzeba, bez tworzenia magazynu w czasie jazdy. Pierwsze trasy 250km 5 bidonów i dokupione picie po drodze, a dojeżdżałem jak wiór, mocz kolor pomarańczowy . Obecnie 5 rozplanowanych bidonów na tą samą trasę ale temp 35-40 i często coś przywożę i dopijam na miejscu, - zero straty masy ciała( zero odwodnienia). Im temperatura bardziej przyjazna tym mniej piję. Ostatnie 300 w temp +20 -zeszło 1 l płynu i 4-y banany i było jeszcze na tyle sił by pod samym domem odpalić ściganie i spalić jadącego na kole gościa. Na stówki do temp +20 piję pół litra w zależności od jej wysokości różnych napoi przed wyjazdem. Powyżej 20-tu biorę asekuracyjnie mały bidon - jeżeli ściganie izo z dodatkiem glukozy. Wracając do adaptacji, to nie tylko płyny i zarządzanie, inaczej też wygląda kwestia ubioru i dostosowywania się do nagłych skoków temperatury. E tam, dziś było bardzo ciepło. Pękło 105 przy mixie asfalt, szuter, błoto przez bagno i takie , że miejscami się wyjechać nie dało, avg 25 no i tym crossem. Dam znać jak będę kręcił po wybrzeżu. Zapewne okolice Kołobrzegu, ale kto wie gdzie poniesie. Nieuniknione, że mi odbije i będę chciał zrobić trasę BBT,- tylko te krajówki, zobaczymy
  5. Na pewno dłużej jak na samej wodzie. W zależności od warunków, im wyższa temp tym więcej bidonów DST 250-300, temp 35 - 40st, 5 bidonów( 3x izo, 1 woda, 1 glukoza) DST 250-300, temp 20 st, 2 małe bidony z izo. do tego wchodzi żarcie. Na setki i setki+ picia nie biorę w ogóle, chyba że jest cirka 40 to wtedy asekuracyjnie bidon z izo. Camelback? Po co? Nawet pod ultramaratony. Co czeka do realizacji z tymże to na wiecej jak rok: Nocna jazda DST 300, DST 100 przy -20, maximum on rain, ultramaratony ( Tour de Silesia, BBT itd), Wakacje - Polska - Szwajcaria, Tour po kraju w tym Bałtyk, Tatry i choć zbliżyć się do 50k rocznie Aha, no i fajnie by było zejść z rekordem na 100, jak dotąd 3:02 w kategorii solo, a fajnie by było tak chociażby 2:50 Tak poza tematem - ktoś by powiedział " Ale w te świeta pogoda się zje....." A gdzie tam pogoda do jazdy jak znalazł: Wcz: 101,up 1035, avg 25,6. ten cross Today: 70, up568, avg 25,5. ten cross i 15, up 70, avg 25,5 i znów ten cross
  6. Pomiar pulsu, pomiar mocy,- przecież jeszcze niedawno takich zabawek nie było, a plany treningowe były układane pod daną jednostkę i zdawały jak najbardziej swoje założenie. Jeżeli chcesz intensywnie trenować po pierwsze zrób badania, następnie określ progi HR. Tak na prawdę im więcej jeździsz tym dokładniej jesteś w stanie określić parametry bez urządzeń znając swoje wyjściowe. Chcesz osiągnąć sukces? Zrób badania + pomiary, ułóż plan zawierający sensowne ćwiczenia w zależności czemu ma to służyć. Endomondo - po dziś dzień służy mi jedynie jako ołówek rysujący ślad, ze Stravą było by podobnie dlatego..... nie korzystam. Aha pulsometr też mam - nie korzystam. W zimowej szosie licznik z Cross zaś - ma być ciężki. Popatrz na zawodników, ilu jeździ na kadencji, a ilu z twardego obrotu? Przede wszystkim liczy się efekt. Organizmy są różne, znając siebie można stwierdzić czy podejść do tematu siłowo, czy z rytmu. Dobra, żeby nie było że się mundruje: Trening siłowy (cross, oś 48/14), 110km, up 650, avg 25,3.
  7. Im więcej myjesz tym zazwyczaj trzeba częściej zaglądać, zazwyczaj, bo jak bez uszczelek i na ŁT to trzeba sporo płukań żeby go wypłukać np z suportu, wolnobiegu ( nie bez powodu go stosuję). W okresie jesienno zimowym rower często to jedna wielka piaskownica nawet jak większość moich tras to tylko asfalt. Piach akurat ma najmniej do powiedzenia jeżeli chodzi o zużywanie, podobnie przemielona papka. Wytarcie po ostrym deszczu, lub po wyschnięciu, z piachu w zupełności mnie wystarcza. Inna sprawa,że zamiast brandzlowania maszyny wolę na niej pośmigać 500 km przy dobrym deszczu - tak wtedy napęd może być słyszalny, natomiast piach - można usunąć.
  8. Nie bez powodu długo utrzymało się podejście - napęd jest głośny nie do wytrzymania, zatem łańcuch do tawotu ( obecnie można by napisać kuracja gęstym Rohlofem) , ale kolarstwo internetowe zrobiło swoje no i znajdą się tacy co 100 km i już aplikują, głaszczą itd...
  9. Dawno się przekonałem, że czyszczenie łańcucha mija się z celem, bo nie przekłada się na jego zużycie. W przypadku gdy śmiga się po solonym, a łańcuch nie był zabezpieczony np Rohlofem dobrze jest ją wypłukać, chociażby za pomocą maszynki, bo ta owszem, może doprowadzić do szybkiej jego destrukcji gdy rower się odstawi do ciepłej piwnicy. W przypadku gdy rower jest na co dzień używany, a sól nie wypłukana zużycie postępuje w podobnym stopniu jak przy normalnym użytkowaniu. Co za tym ma istotne znaczenie na zużycie łańcucha - odpowiedź jest prosta - obciążenie na które główne znaczenie ma moc w nogach ! Kiedyś podobnie jak wielu, co deszczyk lub bele pierdoła czyszczenie i smarowanie, - a w rezultacie krótszy jego żywot i tu dlaczego! Niestety smarowanie nieodpowiednimi środkami powoduje szybsze jego zużywanie. Producenci niestety nie podają składu swoich wynalazków stąd po dziś dzień zastosowanie jakiegokolwiek jest na czuja i zawsze po użyciu jest nagły skok zużycia. Z tego też powodu smaruję gdy napęd już na prawdę słychać i dźwięk jest na tyle denerwujący, że nie pozwala jechać. Z własnych obserwacji podam iż 9-cio rzędowy CN-HG53 w warunkach zimowych tylko smarowany przejeżdżał przedział 2-3kkm, zaś suchy jak pieprz 5-7kkm. Firmowe zabezpieczenia Shimano jak i Sram- dobrze aby one jak najdłużej pozostały przy łańcuchu. Zdjętych łańcuchów nigdy nie czyściłem. Zawsze je zbierałem do jednego wora, aby za jednym zamachem przy okazji pobytu na złomie załatwić sprawę. Obecnie wiele z nich, zimą, dostaje drugą możliwość popracowania w crossie i te również nie są czyszczone. Bywa że na egzemplarzu(suchym jak pieprz) który dochodzi do 1% zużycia przejeżdżam w tym okresie jeszcze 2kkm( smarowane krótko przed zdjęciem = krótszy kilometraż średnio 500-700km).
  10. A chyba że tak Spokojnie, sprzęt bez takich udziwnień jest nad wyraz w zupełności wystarczający.
  11. Magnes? Ku czemu miałby on tam służyć? Maszynkę trzymasz w ręce i co nie które mają dodatkowo zaczep za wózek.
  12. Jeżeli chodzi o Barbieri to tak.
  13. Kardio + ogólnorozwojówka. Kardio wiadomo - bieganko, pływanko, reszta w zależności ku czemu ma to służyć = plan treningowy na siłce, ale...... Ci co dymają coś w okresie zimowym i tak mają przewagę nad tymi co zaczynają sezon. Równie dobrze można by napisać : " po co tracić czas na szejka? " A czas to przecież.. Takim wymieniłem przynajmniej naście łańcuchów: http://allegro.pl/skuwacz-wyciskacz-bike-hand-sl-326a-do-lancucha-i6106298378.html A to aż tyle zajmuje oporządzenie łańcucha, że jeden na rowerze, a drugi....? W potrzebie używam maszynki Barbieri, pisze w potrzebie , bo w całej zabawie w rower zdarzyło się to może 2 razy. Cały proces trwa może góra 10 minut, a łańcuch z wyglądu jak nówka. Koszt takiej maszynki to jakieś 3 dychy + odpowiedni płyn do garów jak skończą się sample w zestawie. Nie ma smrodu i praktycznie nie ma brudu, bo wszystko zostaje w maszynce którą potem..... do michy. . . . Łańcuch przechodzący przez maszynkę jest całkowicie zanurzony w roztworze czyszczącym. Jeżeli chodzi o spinki to są różne: Stare Shimano zapinałem ile wlezie i nigdy mi się łańcuch nie rozpiął. KMC 9s po ok nastu zapięciach pracuje lekko, ale i tu łańcuch się nie rozpiął, Sram potrzebuje więcej rozpięć, by złapał jakiekolwiek luzy
  14. I wyżej już nie będzie, bu Ja już dawno nie mam odblasków, ale jakbym nie miał świateł......
  15. A to ciekawe, bo akurat szosowe ich sprzęty kojarzę i skaładane są praktycznie na pełnych grupach szosowych. Najtańszy Vento 1.0 pełna grupa Tourney i znane mi hample tektro - czyli nadal dobrze. Inna sprawa cena - no ale tak to wygląda gdy nie żagluje się osprzętem. Same klamki Tourney to jakieś 320 pln, pełna grupa....., koła..... i się uzbiera, nawet opony są całkiem przyzwoite, gdzie wielu wali paździeż. Ale MTB... musiałbym się dokładniej przyjżeć Co do ram, to wiele osób jeździ i nie słyszałem, by komuś coś...
  16. Z przed 2-ch lat, acha kolega waży koło stówki. Nie równo tyczy się wielu firm stojących wyżej od Krossa, ot np Scott i tu są dopiero jaja. Wszystko zależy od tego na ile jesteś w stanie sobie pozwolić stając przed faktem dokonanym. Chcąc być konkurencyjnym musisz kombinować, jednym wychodzi to lepiej innym gorzej jeżeli chodzi o mieszanie sprzętu. B`twin bije wielu, ale tu znów montaż i znów, akceptujesz, albo dopłacasz za sprzęt na słabszym osprzęcie. .
  17. Kolega który lękki nie jest, ma set na Levelu A4, nap..a na tym wyścigi, chwali sobie. Dostałem na części Krossa Voyagera z 2001 r., rower zajechany do granic możliwości, ramie nie moge nic zarzucić, zatem?
  18. U nas w kraju jest to mało rozwinięte, podobnie zreszta było kiedyś z zegarkami i na krajowym rynku jeszcze można wyrwać fajne rzeczy, bo rodacy z wystawek przywożą. W Europie zachodniej jak i stanach zresztą jest wielu kolekcjonerów rowerów, czesto z samym kolarstwem mają niewiele wspólnego. Alana ktoś kojarzy? Orginalny pełen set klubowy z 1986r. waga 8kg, przebieg 100km(testowałem) Sama ta rama to koszt... Natomiast pod względem praktycznym- Człowiek jest w stanie wygenerować niesamowitą energię, a w połaczeniu z wytrenowaniem ( psycha,noga, strategia) nie ma bata... Dzięki! Ale też nie zaprzecze. Rogal jest na twarzy kiedy wielcy goście za mną popuszczają, a im krótsza piłka tym satysfakcja większa.
  19. Domyślam się, z mojej strony to był taki po części żart. Wytrwałość, - bez tego by wiele nie zostało zrealizowane! Marzenia, cele należy spełniać. Bardzo Tobie dziękuję za słowa!
  20. Ale że moich? Niemożliwe. Fakt, max dziś było 48 km/h i to było z nogi na prostej kilka km, ale bywa że rozkręcam ponad 5 dych. Jazda z górki się dla mnie nie liczy, chyba że techniczna. Czasówkę 20 km kiedyś zrobiłem najzwyklejszą szosą z avg 42 km, ale to były czasy jak się ścigałem, a obecnie stawiam na taką zabawę
  21. A u nas moja mówi - leje. Zrobione 110 km, w górę 727 m, avg 28,5 km/h
  22. Ewidentnie lipna dętka. Fakt, zanim dotarłem do dobrych tanich dętek szosowych i nie tylko, to takie kwiatki też przerabiałem. avg 50kmh, rower, skuteczne hamowanie..... powiem wam szczerze, że powoli wymiękam. Proponuje koledze karnąć się na damce z górki 50 km/h i stwierdzić co się będzie działo. Dobrze aby te heble nie były zbyt skuteczne, . Dlaczego nie zakłada się mega skutecznych hampli rodem z xc do takich rowerów, czemu w szosie tarcze się nie przyjeły? Bezpieczenstwo w grupie i wyuoczone przez kolarzy hamowanie to jedno, ale jak się kończy nagłe hamowanie z 50km/h na granicy uślizgu. Jakie opony i jakie ciśnienia w rowerach typu miejski/trekking są to wszyscy wiemy. Po krótce roweru trzeba się nauczyć, a nagłe zatrzymanie ma zastosowanie, ale tylko w przypadkach gdzie takie zastosowanie można z powodzeniem użyć. Rowery damskie i trekingi do takich nie należą. Chłopie, kup se skuter, nawet i elektryczny, a unikniesz wielu problemów związanych z rowerem. Jeżeli chodzi o oświetlenie: Krzychu - Convoy S2 to równiez lampa na asfalt, ale o wąskim długim strumieniu. Domyślam się , że sprawa się rozchodzi " jadę z roboty, chcę widzieć na boki i daleko do przodu" Ciężko jest pogodzić 2 w jednym, dlatego wielu jeździ z dwoma lampami, jako długie służy właśnie wspomniany Convoy, jest jeszcze opcja Bocialarka, ale ta też podobnie. Swego czasu i ja jeździłem z 2-ma lampami samoróbami. Obecnie wystarcza mi jedna zrobiona na bazie zoomówki Tak wiele napierdziela się na te zoomówki, ale daje ona możliwość regulacji szerokości i intensywności strumienia. Przy odpowiedniej diodzie spełnia swe zadanie, mnie wystarcza. Eksperymentowałem też.... 3 x aku 18650 starczały na godzinę dobrej jazdy, ale kierowcy głupieli - " Kur..a, to tylko rower", dlatego zaprzestałem Odcięcie było dobre, nikt nie skarzył mnie się że go poraziłem. Stosuję ta lampkę czasem na dworze i zdarzaja się zapytania - " Jak długi przedłużacz z domu leci, skoro starcza mnie do śmietnika"
  23. Zdecydowanie, chociaż skoro jeżdżę obecnie w szosie na Tourneyu, a Clarisa też b.dobrze znam to ....., ale jak już chciałbym po taniości to zdecydowanie brałbym http://roweryokey.pl/rower-przelajowy-cx-one-accent-2017r.html , a można dostać jeszcze w wielu sklepach tańsze 2016. Pytanie, czy musza być tarcze, bo dla mnie hample mają być dobre, niezawodne i takie które jak mi się w trasie sypną to je od ręki zrobię I to co zostało wspomniane - rower z drugiej ręki, ale na tym trzeba już się znać, i umieć w razie W przeciwstawić się siłom wyższym.
  24. He, he, he, spoko , dzięki! Praktycznie tyle co 2 normalne rowery Wiele zależy od obręczy, samych okładzin i można by stwierdzić opon. W jednym z rowerów szosowych kolega dał mi niezłe okładziny pod szczęki i za cholere nie chciał się przyznać co to, obejrzał obręcze i stwierdził" będzie dobrze, spróbój". Efekt jest taki, że nie zdążysz złapać uślizgu, bo lecisz przez kierę, a opony slicki, ale miękka mieszanka dobrze trzymająca się podłoża. W tym ciężkim rowerze klocki zakładam dość słabe, abym mógł mieć podobną drogę hamowania jak " w szosach" z uwagi na warunki w których jeżdzi( eliminacja uslizgów), oraz wyuczonego hamowania. To nie są szosy, pierwszy to przełaj, drugi zaś fit w stronę crossa pomimo blatu 50. Szosa: http://www.decathlon.pl/rower-szosowy-ultra-700-af-id_8324331.html Na 105-ce której nikt normalny nie podp.... wchodzą tam np schwalbe marathon 700x28c i można zapylać do lasu Szosy na tym samym osprzecie nie są tak drogie jak przełaje. Nawet Accent CX One na tym samym poziomie to te same pieniądze. Prawda, że Accent - to w oczach wielu, a co to takiego? Jednak z uwagi na to , że podzespoły takie jak rama z widłem można dostać dość tanio jak na rowery przełajowe, bo coś ponad tysia pln i do tego są całkiem przyzwoite, to zyskały popularność i tak, taki Accent mógł znależć amatora cudzej własności w przeciwieństwie do równie popularnych szosowych i dobrych b`twinów.
  25. Swego czasu spotykałem na trasie gościa co jak się okazało po czasie na makrokeszowym " góralu" walił dziennie 2,5 stówy, On pitrafił mnie na nim gonić, gdy ja na szosie. To nie rower jedzie, a jak jest motywacja to wszystko idzie gładko. Mnie zadawala fakt, że na nim jestem w stanie ładnie wykręcać nie tylko na prostych. O samym sprzęcie z fotek? Rama pochodzi z mego ulubionego złomowiska, kiedyś to był Author Horizon SX, nabyłem ją z widłem, suportem, blatem i korbami, powypadkowa - krzywy hak i latający pająk + krzywy blat. Model z 2000 r. stal hi- ten, a więc ciężkie żelastwo, doprowadzone do ładu służy już naście tyś km, nabyte za 2 dychy na wspomnianym złomie. Kiera, manetka, sztyca, siodło pochodzą z modowego górala z 1992, makrokesz i te klimaty materiał elementów metalowych - grubościenna stalkanał. Dostałem od kumpla cały rower, reszta co z niego została - złomowisko.Koła - kińczyki za 6 dyszek od sztuki na konusowych Joytechach mile mnie zaskoczyły, bo pomimo, że składane maszynowo to są proste i się nie poddają nawet na najgorszych kraterach - jak dotąd nie musiałem ich poprawiać. Kupiłem 2 przednie, bo tylnego nie było, ale szybko jedno z nich przerobiłem na tył Na kole wolnobieg 6S - kiedyś wziąłem ich całą reklamówkę ze.... zaprzyjaźnionego złomowiska na wagę. Wolnobieg na zimę jak znalazł. Opony Vittoria Journaltech z wkładką i zapomniałem co to są kapcie, koszt 1 sztuni to coś lekko ponad stówkę. Połączenie wszelakich łożysk, wolnobiegu z ŁT43 powoduje, że przy nawet najgorszym syfie zapominamy o rudzi wewnątrz. Ponoć nie ma on takich właściwości tocznych, nie wiem, koła kręcą się jak szalone
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.