Piotr, a widziales co jest w srodku ? ETA 2783 Mnie akurat sam zegarek jak i cena malo interesuja. Kolega wystawial go za tyle ile chcialby dostac i moze ktos mu tyle zaplaci, jezeli uzna, ze akurat dla niego jest on tyle wart. U mnie ta cena wywolala usmiech na twarzy ale z nia nie dyskutuje . Nie zgodze sie jednak z twierdzeniem, ze skoro zegarek jest rzadko spotykany to mnozymy cene np. x10. Gdyby byl to podstawowy czynnik ksztaltujacy cene to kazdy stary zegarek kosztowalby krocie. Niestety tak nie jest, a juz szczegolnie w przypadku zegarkow na podstawowych, masowo produkowanych mechanizmach, bez papierow, jakiejs szczegolnej legendy w stanie nieco odbiegajacym od idealu. Majac to jakby na uwadze wolalbym jednak za 1/10 ceny kupic sobie jakiegos divera np. Candino, czy Dugene z tamtych lat. Ten sam mechanizm, zakrecana koronka, specyficzny dla lat 70' design, naperawde rzadko spotykany ...