Moj "nowy" stary zegar Friedrich Mauthe Schwenningen. Staruszek ma juz przynajmniej 101 lat, a u mnie od okolo 3 miesiecy Moze nie jest to cos specjalnego ale dla mnie szczegolny, poniewaz jest to pierwszy zegar, ktory sam rozebralem do najmniejszej srubki, umylem, wstawilem 6 lozysk, wymienilem sprezyny, naoliwilem i zlozylem. Dostalem jako "zegarmistrzowski zlom" i dalem mu drugie zycie a tak wygladal mechanizm przed myciem