To są moje rodzinne okolice. Uwierz mi, poziom kościelnej indoktrynacji i społecznej presji tak skutecznie kastrował wszystkich chojraków, że choć to nieprawdopodobne, to takie sprawy zamiatało się pod dywan. Ksiądz był niemal bogiem.
Inna sprawa, że model rodziny w tych środowiskach był i nadal trochę jest taki, że sprawami "miękkimi" zajmowały się matki, ojciec był od roboty i się mu d*py nie zawracało takimi "drobiazgami". Może by i szybciej coś się zadziało, gdyby ojcowie mieli pełną wiedzę, co ich nie usprawiedliwia i tak moim zdaniem. Koszmar, ale tak to wyglądało i nadal wygląda 😕
Oczywiście, że dobrze. Ja bym to wypalił żelazem.
Smutne jest tylko to, że do ch...ja, od kogo jak kogo ale Wojtyły oczekiwałem więcej 😕