OK, dzięki za link. Moim zdaniem nadal niczego nie przesądza. Gdyby np kolega dostał zegar na gumie zamiast bransolety, lub totalizatory były tylko atrapą to pewnie nie byłoby wątpliwości. Współczuję popeye92, też bym się wkurzył gdyby mój najlepszy zegarek nurkowy tak się skompromitował w sadzawce, ale wierzę, że szlachectwo marki i sprzedawcy zobowiązuje, będzie dobrze Ja o Aparcie i sprzedawcach, zwłaszcza z Silesii w Kato jestem jak najlepszego zdania. Szczególnie p. Jarek, to człowiek super uczynny, za friko skracał mi dwie bransolety w Breitlingach kupionych gdzie indziej, przy okazji pokazując mi wiele kolejnych egzemplarzy i przekazując bardzo ciekawe informacje o marce i poszczególnych modelach. Stąd mój optymizm, że to sieciowe standardy i kolegę obsłużą z należytą uwagą.