Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Adi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6067
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Adi

  1. Adi

    Jaka drukarka do domu?

    Używam Epson 7750. Atramentowa typu "tank". Świetna jakość zdjęć, format A3, hiper tania w eksploatacji, WiFi, tylko nie bardzo domowa - krowa trochę. No i nie tania.
  2. Adi

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Naprawdę nie wiem czy Ci kibicować 😂 czy polecić specjslistę 😁😉 W specjalny sposób podziwiam.
  3. Adi

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Klasyczne terenówki w porównania do uaza mają ten feler, że jeżdżą mając rok, mając 10 lat i mając 30 lat. I robią to bezwzględnie, zawsze lepiej niż to ruskie dziadostwo. 2017 rok a w zasadzie nie nadaje się do użytku. A są ludzie regularnie zjeżdżający autami mającymi nie 6 tylko 20, 30 i więcej lat Bałkany, Gruzję itp. robiąc w ramach jednej wyprawy wiele tysięcy kilometrów. A tym masz uciechę bo do Wisły dojechałeś Brzydki, toporny, rdzewieje i daje Ci frajdę, co do której nabrałem podejrzeń graniczących z pewnością, że sobie ją wmawiasz. (już drugi raz.........) Ale kto bogatemu zabroni? Znam bardzo szeroką offroadową brać. Wielu ma auta nowiutkie z salonu, ale każdy ma przygotowaną starą, sprawdzoną terenówkę. Po kimś, po wielu ktosiach i jeżdżą doskonale. Nie prawda, ze lepiej nowa czy po kimś. Nie ma z tym problemu. Natomiast z uazem jest taki, że czy kupisz po kimś czy nowy to i tak skazałeś się na porażkę. O ile pamiętam, Twoje auto miało w okolicach 10 000 km przebiegu. To wiec auto nowe. Klasyczne terenówki doskonale działające mają kilkanaście i nie raz kilkadziesiąt razy większe przebiegi (i nie chodzi mi o legendy typu Gelenda). Mój Pajero w chwili osiągania ćwierćwiecza i nieznanego przebiegu miał mniej rdzy niż ten twój uaz. Ze 2 małe wypryski, a są egzemplarze nie mającej wcale. I był gotów do każdej jazdy. Wsiadałem, odpalałem jechał. Nie ważne czy +30 stopni czy - 25 stopni. Na początku, bez doświadczenia, zdarzało się kilka dni z rzędu z zapiętym przodem pomykać. Kupiłem go jak miał 20 lat, dziś auto ma 30 lat i kolejny właściciel bezproblemowo jeździ dając mu w kość na placach budów. A po umyciu wygląda lepiej niż uaz w salonie..... Pozdrawiam
  4. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Latka lecą a duupa rośnie
  5. Adi

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ale to jest samochód kacapski. Wszystko stamtąd jest złe. Niektóre rzeczy działają ale nie są dobre bo są brzydkie. Taki kraj.
  6. Adi

    Okulary przeciwsłoneczne

    Jak kartjery superowe tak szopardy mnie nie przekonały
  7. Adi

    Gdzie jest żarty żartami??

    Taką Twoja "wadę" zauważyłem drogi krajaninie. Za dużo i za bardzo bierzesz do siebie. Więcej luzu
  8. Pewnie, że można spieprzyć wszystko. Ale pierogi zrobi 90% członkiń przeciętnego KGW. Pozwól usmażyć steka a zwykle dostaniesz krupon na podeszwę.
  9. Największy grzech gotujących rodaków to zbyt długie gotowanie, smażenie, pieczenie w zasadzie wszystkiego. Plus bezsensowne, nagminne ubijanie każdego mięsa. Dlatego jak ktoś szuka pozytywów naszej kuchni to zwykle zaczyna i kończy na pierogach, których poziom wyszukania najwyższy nie jest.
  10. Adi

    Gdzie jest żarty żartami??

    Założyciele tego forum delikatnie mówiąc niewiele mają już z nim wspólnego od dawna................. jak i zdecydowana większość aktywnych, dużo wnoszących użytkowników.
  11. Adi

    Patelnia :-)

    Zwyczajnie niedokładnie wylizana. Patelnie tak mają.
  12. Podsumowując. Ladek, dwie za***iście ważne sprawy. Zmień podejście do życia i zmień pracodawcę. Natychmiast. Powodzenia. Kolegom oczekującym, że ktoś dla nich będzie łamał panujące w ich pracy zasady, przepisy w imię poczciwości i „ludzkiego podejścia” również powodzenia życzę.
  13. Adi

    Patelnia :-)

    Fissler, WMF, Fiskars.
  14. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    jechałem ostatnio nowiutką Sportage w benzynie. Aktualna Mazda 6 jest zauważalnie cichsza od Kia.
  15. Adi

    Hi-Fi stereo

    Tyle lat w internetach a emotikonków nie ogarnął. Nie mam pytań
  16. Adi

    Hi-Fi stereo

    Ofiarami voodoo jesteśmy mniej lub bardziej pewnie w każdym momencie jeżeli chodzi o zakupy i decyzje zakupowe, nawet w przypadku białego sera bo przecież może być z Pątnicy
  17. Adi

    Hi-Fi stereo

    Ale wszyscy stosują. Chodzi o skalę. Gdzie w kablach jest to tak niewyobrażalne, ż nie do ogarnięcia, nie do pojęcia dla mnie. A w głośnikach - jest jak we wszystkim. Jak w lodówkach, telewizorach, oponach czy zegarkach. W głośnikach dochodzi jeszcze estetyka. To niemal meble. Czasem ogromne. Musza być też ładne, piękne, ze szlachetnym wykończeniem - a to tez kosztuje, choć na dźwięk nie ma wpływu. Bo rodzaj drewna z jakich wykonano wiolonczelę ma wpływ na jej brzmienie chyba, to 2 czy 3 centymetrowe ścianki głośników niezależnie czy są z dobrej płyty MDF czy z gładzonego napletkiem wielbłąda palisandra na dźwięk wpływu mieć nie będą. I jak producent twierdzi inaczej to uprawia vodoo. "Ręcznie wyselekcjonowane drewno do przegrody głośników z serii SS-AR1 pochodzi z japońskiej wyspy Hokkaido wybranej ze względu na klimat i mroźne zimy. Klon z tej wyspy charakteryzuje się gęstym usłojeniem drewna, twardością i sztywnością. Drzewa wyselekcjonowane przez miejscowych specjalistów ścięto w listopadzie, gdy usłojenie jest najgęstsze. Choć klon z Hokkaido nadawał się idealnie na przegrodę głośnika, wykorzystanie go do stworzenia całej obudowy skutkowałoby surowym i twardym dźwiękiem. Z tego względu nasi inżynierowie zdecydowali się uzupełnić właściwości klonu innym gatunkiem drewna." Ja wybiorę jednak te ładniejsze bo estetyka niewiele mniej jest ważna jest od brzmienia by słuchało się przyjemnie I głośnikowe kable - też rozumiem że mają być ładne bo je widać, a i podkładki pod nie zrozumiem, gdy dla wyglądu są zastosowane. Bo wiara, że maja wpływ na dźwięk..........
  18. Adi

    Hi-Fi stereo

    Nie rozumiemy się. Nie ma kosmicznej technologii. Nic nie jest tajne - każdy dysponujący wiedzą i sprzętem może to zrobić - tylko po co? To jest niepotrzebne. To słychać i tego nikt nie kwestionuje - więc po kiego badać. Audiofile powinni być zadowoleni - element nie kwestionowany. Wiadomo? Czemu? - bo to logiczne. Twarda guma się mniej ugnie niż miękka. Bas refleks z przodu daje taki efekt, z tyłu inny, a kolumna zamknięta inny. Każdy ma co lubi. Ktoś uwielbia bas i świst - kupi Altusy, ktoś lubiący dźwięk "realistyczny" nawet na nie nie spojrzy. Nikt działający logicznie nie bada i nie udowadnia czegoś, czego nie musi. Po co marnować czas i kasę? To jest niezbędne do voodo bo tam trzeba to jakoś sprzedać. Są zwykłe, proste fizyczne różnice, które... czynią różnicę. Można zmierzyć wszystko - tylko po co? To właśnie jest bezdyskusyjny fakt, pozwalający wybrać głośniki które grają tak jak lubisz w cenie, która cię zadowala. To te elementy, które czynią cenę głośnika, brzmienie, wygląd, wielkość, przeznaczenie (głośnik - uproszczenie - chodzi cały czas o "kolumny") - a kabla nie bo nawet ze złota nie byłby wart 300 000 zł, bo to tylko przewodnik prądu o prostej konstrukcji, na odległości powodującej, że ułamkowe procenty odchyleń parametrów na końcowym urządzeniu jakim jest dość prymitywny głośnik NIE MOGĄ mieć znaczenia. Dodatkowo pisałem wiele razy o kablach to transmisji danych cyfrowych - i tu pisanie o różnicach, ocieplaniu i ochładzaniu, czy poszerzaniu przez producentów czy testerów do zwykłe szmaciarstwo, które powinno być karane jako wprowadzanie w błąd dla uzyskania korzyści majątkowych. Kable to dla tych co nie słyszą, to ta cześć systemu, w której przy właściwym dobraniu przekroju i oporności nie da się osiągnąć zmian bo na 2 - 2,5 metra dobrego druta nie ma prawa się nic wydarzyć. Jasnym i dla sceptyków jest, ze ze wzmacniacza potrafi płynąc prąd, który potrzebuje odpowiedniego przekroju. Dlatego kabel MA znaczenie. A te pomijalne i nawet mierzalne różnice i tak niweluje odległość, styk, (zupełnie nie idealny i w każdym "bananie" inny") przewody do gniazda we wzmacniaczu, w głośnikach - nikt tam nie lutuje (no właśnie - luty) pociętego na kawałki Odina ;). Mu dyskutujemy o czymś innym. Dwa różne głośniki - grają inaczej - czasem minimalnie, czasem diametralnie. Lepiej czy gorzej - kwestia gustu. Inaczej, bo mogą, jest tak dużo elementów, które te różnice powodują, że wręcz są małe szanse, że zagrają tak samo. Tak, to oczywistość - nie trzeba się silić na udowadnianie. Jak w każdej branży jest cena marketingu i marki. Ale kable........... Każdy dobry jest z miedzi OFC najwyższej czystości (czy 99%, czy n99,999% nie wpłynie na nic) Dwa dobre kable nie grają inaczej - dlatego jest podawane dziesiątki parametrów, wymyślane historie o jednokierunkowym prądzie (uwierzyłbyś?), specjalnym splocie, czystości 99,999999999%, powłokach, ekranowaniu (powietrznym -to przecież najlepszy izolator - więc kable w nadmuchanym worku, każdy osobno - byłyby najlepsze, w Odinie tak spłaszczonym prawie wcale go nie ma ), podkładkach antywibracyjnych, kablach zasilających (z tragicznej sieci energetycznej w starym bloku na ten przykład, do której podłączone jest dziesiątki różnego rodzaju odbiorników siejących po niej samo zło - a cudowny, metrowy kabel zasilający za 150 000 niweluje to - tyko czary wchodzą tu w grę) kwieciste opisy musza być, bo to trzeba "udowodnić" rzeczy nieistniejące by skusić do wydania 30 000, 300 000 zł. W ofercie jednego producenta czytałem o kablach które zapewniają lampowe brzmienie a inne "ekstremalny Hi-End. I tylko 4500 zł za 2x po 3 m. A recenzje takie, że nic się z nimi nie równa. To po co Odiny? Nie przekonamy się dlatego, że Ty to słyszysz. I ja Ci wierzą. Zostanę przy tym, że to wyłącznie kwestia wiary. Każdy ma prawo wierzyc w co chce. I kolejny raz dodam - fajnie się gada - nie mam nic przeciw (poza cyfrowymi bo to dla już zbyt grubymi nićmi szyte) bo jak ktoś w to wierzy, chce wydać swoje, nikomu nie dziej e się krzywda to nic mi do tego. Jego sprawa. Kable głośnikowe mają wpływ - ale od poziomu właściwego przekroju, dobrego przewodnika nie ma różnicy czy 100 zł za metr czy 100 000 za metr - bo nie może. Taki misternie tkany przez jedwabniki Odin na końcu ściśnięty do wtyczki, która w zacisku jednym będzie się stykać 5 mm2 a w drugim 3,5 mm2. - i wszystko co po drodze diabli wzięli. Całe izolatory, misterne sploty, jednokierunkowe dualomono... No i indukcyjność przy takiej odległości żyłek od siebie musi zniekształcenia siać jak nie wiem co.... Nic nie poradzę. Uff - odpuszczam - ale lubię
  19. Adi

    Hi-Fi stereo

    Staram się, ale kabel a głośnik (kolumna zazwyczaj) to zupełnie inna para kaloszy pod katem "parametrów". Dlatego wypływa w dyskusji podstawowy błąd, czy też założenie z którym absolutnie się nie zgadzam. Chodzi o podstawienie kabel lub głośnik - to tak nie działa. W kolumnie podają ci oporność, moc, skuteczność, zakres częstotliwości. do tego dochodzi "milion" parametrów mogących delikatnie, lub znacznie zmienić brzmienie. Odpowiedniej grubości kabel o właściwym oporze, z dobrego materiału, np. miedzi, która wcale nie musi mieć czystości 99,9999999999% nie ma takiego potencjału na zmianę brzmienia, jak grubość czy jakość wytłumienia, jak średnica głośnika, cewka, grubość ścianek skrzyni i wiele innych. Moim zdaniem to w zasadzie wcale nie ma. I tego nikt nie bada, bo to raczej oczywistości i tu jest pole do popisu w kwestii to mi się podoba jak gra a to mniej. Mamy całe masy głośników z parametrami na papierze takimi samymi a grające zupełnie inaczej. chyba nie musze Ci tłumaczyć że głośnik o tych samych parametrach, rozmiarze ale np. o innym skoku zawieszenia wytworzy falę dźwiękową, którą usłyszysz "inaczej". To nie jest przedmiot badań porównawczych a raczej tajniki konstrukcji producentów, którzy tak czy inaczej chcą prześcignąć konkurencję. Kabel "Odyn" za 300 000 zł a kabel za 3000 zł nie mogą mieć fizycznie różnic pozwalających na to by prąd płynący do kolumny był na tyle "inny" by zauważalnie wpłynąć na z gruntu mechaniczny, toporny ruch membrany. No chyba, że będzie miał z kilometr długości, przy miedzi czystszej niż łza anioła. Nawet z czystego złota. na 2 metrach do wzmacniacza to może być drut kolczasty. Oby nie za cienki.
  20. Adi

    Hi-Fi stereo

    Dajmy s....pokój
  21. Adi

    Hi-Fi stereo

    Trochę nie rozumiem. Trzeba udowadniać że membrana o średnicy 30 cm odtwarza dźwięk inaczej niż ta która ma np 12 cm? Albo że tubowy „gwizdek” topornego Altusa kaleczy uszy bardziej ż głośnik kopułkowy z membraną jedwabną? To jakbyś chciał badań/ testów udowadniających że kabina jelcza 442 stawia większy opór otoczeniu podczas jazdy niż Opel Calibra. 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.