Dla sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że podnieta w wątku jednak nie jest powszechna, pojawiły się chłodniejsze opinie względem skali przeprowadzonych zmian. Mnie specjalnie nie dziwi, że ludzie się na świeżo podjarali nowym modelem, bo po prostu jest szalenie ładny. Zmiana bezela na czarny przyczyniła się do zwiększenia estetycznej zachowawczości, wygląda klasycznie i to są cechy, których szuka większość. Marketingowy kurz niedługo opadnie i po prostu zostanie kolejny ładny BB. Robieniu pełnego testu modelu dostępnego od kilku lat na rynku po zmianie kolorystycznej jednego elementu - to jest dopiero zabawne. Zdaję sobie sprawę, że z logicznych powodów dla gazet czy portali tematycznych to jest pozycja obowiązkowa, ale recenzent który już kiedyś pisał o Black Bay'u będzie musiał się bardzo gimnastykować żeby wyszło sensownie i nie odtwórczo. Technikalia, szlify, leżenie koperty, płynność bezela, jakość bransolety itp. - o tym zostało już wszystko napisane, więc trzeba się skupić na subiektywnych kwestiach takich jak "charakter". Oczami wyobraźni widzę rozbudowane opisy całkowitej jego zmiany, a wraz z tym przeznaczenia oraz adresata zegarka, prawie że ożywieniu starej legendy Rolexa, wybitnej uniwersalności. To wszystko za naprawdę "małe pieniądze".