-
Liczba zawartości
901 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez hugo012
-
Niebieski Tuna SBBN037 pojawił się na Rakutenie i japońskim Amazonie, choć na stronie producenta jeszcze milczą: Seiko uruchomił też stronę z ładnymi obrazkami limitowanych tuńczyków 1000 m wykonanych z cermetu. Kolor Gold Ocean pełen kozak.
-
Nowe Mako w teorii tylko na USA, ciekawe czy będzie dostępne u Niemca lub w Singapurze. Mnie podoba się mniej od Ray'a, trochę jak skrzyżowanie Ray'a z Mako XL, wolę okrągłe indeksy. Cena na pewno też będzie wyższa. Szafir, zakładając że bez AR, to żadna atrakcja. Wolałbym sensowniejszy bezel, bo ten w przeciwieństwie do szkiełka mineralnego się łatwo rysuje. Na duży plus pełne ogniwa końcowe, bo maskownice lubią się luzować i klekotać.
- 1913 odpowiedzi
-
- orient
- zegarki orient
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
O, nietypowy zegarek, gratulacje. Pewnie już masz wszystko rozkminione, ale dla zainteresowanych tutaj można znaleźć dużo informacji o kalibrze 4S. Seiko Credor w platynie na zatoce, może ktoś akurat ma luźne 13 tys. USD.
-
Jest właścicielem wszystkich wyświetlających się w linku (i wielu więcej). Kiedyś na Instagramie widziałem jak wrzucał, część z tych się powtarza. Zresztą zdjęcie zbiorcze też jest podpisane "Carmelo Anthony Watch Collection". Tutaj część jego kolekcji:
-
Już słyszałem takie historie. Zamawiałem stamtąd tylko raz, ale zaznaczyłem w każdym możliwym miejscu (były chyba też puste pola do dodatkowych informacji/komentarzy), że nie chcę kuriera. Inna sprawa, że ta oszczędność na Ray'u to wg mnie żadna okazja. Na CW 113 euro, w Niemczech z darmowym kurierem jest za 129 euro. Zegarek z europejskiej dystrybucji i z tutejszą gwarancją, bez żadnych opłat plus szybki kurier.
-
A widziałeś gdzieś na tych rosyjskich stronach real photo nowego power reserve WZ0351EL? Bo raz odcień niebieskiego jest ciemno, raz jasnoniebieski. Oba zdjęcia/rendery pochodzą od Orienta - pierwsze ze strony internetowej, drugie z katalogu zegarków. Mnie się bardziej podoba "wariant" jasny, wraqu ma starego OSa w tym odcieniu jeśli mnie pamięć nie myli.
- 1913 odpowiedzi
-
- orient
- zegarki orient
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
hugo012 odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Przeczytaj ten post oraz opis Comfotexu stronę dalej. Wg mnie różnice są warte dopłacenia - w przeciwieństwie do większości zegarkowego filozofowania o świetnej jakości wykonania, te ulepszenia są natury obiektywnej: stal dwa razy twardsza, powłoka antyrefleksyjna i antypalcowa (utwardzająca dodatkowo AR), lepiej/inaczej wypełniona luma. -
Pojawiło się foto w wyższej rozdzielczości wspomnianego niedawno nowego Stara, model Elegant Classic. O, jest nawet film promocyjny: https://www.youtube.com/watch?v=Y74M12ijNZg
- 1913 odpowiedzi
-
- orient
- zegarki orient
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kilka nowych Seiko robione dla sklepu nanouniverse. Chyba jakieś modowe klimaty, bo sprzedają tam zegarki różnych marek. Tutaj do przejrzenia wraz z cenami, taki trochę "diver military", bo sporo matowych kolorów. Duży rozmiar, upchnęli do nich stary werk 4R35.
-
Apple tak robi - w przypadku iPhone'a "Designed in California, assembled in China", a w Macbooku Pro piszą "Made in the USA". Tam jest gdzieś napisane "cased in China"? Bo na spodzie jest "China case", co jednak oznacza tylko tyle, że tam została wyprodukowana, a nie złożona. Dla mnie jednak szokiem nie jest to, że zegarki/części do zegarków z dopiskiem J czy K są produkowane w tym samym miejscu poza Japonią, a fakt, że w teorii nawet do 100% części Brightzów, SARBów, Oceanusów czy Atess może być produkowane w Chinach, a te i tak otrzymają dopisek "Made in Japan" (choć zapewne tak nie jest, np. tarcze porcelanowe czy te malowane techniką Urushi na pewno są robione "na miejscu").
-
O, tu konkretny wątek. Ktoś skontaktował się z JWCA (Japan Clock & Watch Association), którego członkiem jest również Seiko, i otrzymał następujące informacje odnośnie nadawania zegarkowi statusu "Made in Japan". "The Japanese law defines country of origin as the country where substantive change was performed. For watches, the substantive changes are defined as movement assembly. The percentage of local material is not specified. This means the country of origin is the country where the movement was assembled. Therefore a watch with a movement assembled in Japan can be 'Made in Japan' in the viewpoint of the law. However, to avoid misleading consumers, member companies of the JCWA use the phrase 'Made in Japan' only when movement assembly and complete watch assembly were performed in Japan." Czyli zegarek może być określony mianem Made in Japan, o ile werk został złożony na terenie Japonii, ale praktyka się utarła taka, że magiczny napis dają tylko w przypadku zegarka w całości złożonego na terenie ich kraju. Natomiast nie jest określone prawnie jaki procent części zegarka powinien zostać wyprodukowany w Japonii, czyli równie dobrze 100% części może pochodzić spoza kkw.
-
Np. tutaj ten temat się przewinął, choć ciągle nie mogę znaleźć oficjalnego stanowiska Seiko (a te podobno było już na WUSie cytowane). Tak czy inaczej wiele to nie zmienia, choć teraz dziwi mnie że tak często powtarzaliśmy informację, że dopiski J i K oznaczają miejsce produkcji, specjalnie się nad tym dłużej nie zastanawiając. Raczej to tak nie działa. W Japonii w 100% robione są tylko GSy i Royale, czym samo Seiko często się chwali, w przeciwieństwie do Orient Starów czy SARBów. Ślady "chińszczyzny" wypływają chociażby w przypadku Sumo i Burns o tym już dawno wspominał na naszym forum, popatrz tutaj. Z jednej strony dekla napis Japan, z drugiej China. Prawda chyba jest taka, że raczej w całości robione są w państwie o niższym koszcie pracy, tyle że pod odpowiednim nadzorem i z zachowaniem japońskich standardów. Dopiski na tarczy czy deklu to tylko kraj przeznaczenia.
-
Ostatnio chwilę googlałem ten temat, bo natrafiłem na informację, że tylko highendowe GSy i Royal Orienty na 100% są robione na terenie Japonii. Wg tej informacji reszta modeli np. SARBów czy Orient Starów z dopiskiem "Made in Japan" może być produkowana np. w Chinach, tyle że utrzymując japońskie standardy. Natknąłem się też już kilka razy na teorię, że dopiski J czy K nie oznaczają miejsca produkcji, a rynek na który zegarki są przeznaczone. Napisy te wynikają z wymogów prawnych państw, na terenie których zegarki będą dystrybuowane. Nie mogę teraz znaleźć źródła, ale na WUS temat przewijał się wiele razy i ktoś nawet o to spytał Seiko, podobno potwierdzili tą wersję. Biorąc pod uwagę koszty pracy w Japonii i niską cenę zegarków jestem na 99% pewien, że tak to w rzeczywistości wygląda.
-
Seiko Blue Spark SCVS013
-
Power Reserve też mi się bardzo podoba, nawet logo Orient Star jest ładnie wkomponowane. W starszych modelach bywało, że było jakby osobno "doklejone" do tarczy, nie zlewało się, np. tutaj jest to widoczne.
- 1913 odpowiedzi
-
- orient
- zegarki orient
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowe Orient Stary Standard Date oraz Standard Power Reserve. Te pierwsze trochę jak skrzyżowanie SARBa z SARXem, jak zwykle - mała średnica 39 mm (i zwyczajowo beznadziejne zdjęcia na stronie). Występują w 4 kolorach, poniżej dwa przykładowe. Wg mnie stara wersja była ładniejsza. A tu piękny świecący render niebieskiego Power Reserve z indeksami w kolorze różowego złota:
- 1913 odpowiedzi
-
- orient
- zegarki orient
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dwa nowe Prospexy z serii Alpinist, spory rozmiar, limitowane po 900 sztuk, cena 40 tys. jenów plus podatek. Plastikowa koperta, stalowy bezel. Powstały we współpracy z UNESCO, na deklu widnieje napis "Mt. Fuji World Heritage Limited Edition". W sprzedaży od końca maja, do zestawu dodają bandanę.
-
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
hugo012 odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Na takiej bransolecie od Strapcode obiło mi się o oczy ostatnio, dobre dla kogoś kto chce czegoś wizualnie cięższego (choć mam ograniczone zaufanie do OEMowych producentów bransolet). -
Nowe nabytki japońskie - chwalimy się tym, co udało nam się upolować
hugo012 odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI JAPOŃSKIE
Baby Tuna niby taki wielki, a prezentuje się podobnie do Sumo. Jak bransoleta, porządna jest? Próbowałeś go wsadzić na gumę? Z tych trzech jednak Sumo, bo najbardziej uniwersalny, ale Tuna bije toolowatym charakterem Monstera na głowę. -
Nie nabytek, ale babcia odkopała w szufladzie po dziadku, więc doszła pamiątka. Przeleżał nieużywany ok. 25 lat. Niestety wskazówki i indeksy skorodowały.
-
To jest/będzie forumowy tzw. instant classic, odważni mogą wrzucać do stopki.
-
Teraz to na 100% wałek. Tak z grubsza sprawa logiczna była od początku, ale starałem się być delikatny w osądach, żeby człowieka nie oczerniać.
-
Nie miał problemu z wysłaniem zegarka kurierem do Polski na Twój adres, ale nie pasowała mu wysyłka do syna, żebyś tam mógł odebrać osobiście? Mimo w większości wielu dobrych doświadczeń w zakupach przez internet, tutaj zapalają mi się czerwone lampki.
-
Jeszcze przeglądając historię aukcji tego sprzedającego można znaleźć aukcję sprzed niecałych 2 tygodni, w której oferował rakietkę do tenisa stołowego z możliwym odbiorem osobistym w Rzeszowie. Rakietkę można, zegarek za grube pieniądze nie. Znów, oczywiście niekoniecznie to coś znaczy, ale gdyby ktoś się mnie pytał o zdanie, to - pomimo Twojego pozytywnego doświadczenia - i tak zdecydowanie wszystkim bym odradzał. Po co sprzedawać coś bez dokumentacji z drugiego końca Europy, czemu nie na miejscu w Hiszpanii. Małe doświadczenie na Allegro, brak faktury, bez ceny minimalnej, dobre podróby BB, ten numer z odbiorem osobistym rakietki itd. Wg mnie to się nie trzyma kupy.
-
Poprosiłem sprzedającego o zdjęcie dowodu zakupu, ale jakiś czas temu miał w domu pożar, w wyniku którego spłonęła cała zegarkowa dokumentacja. Oczywiście nie mówię, że tak nie było, ale mała ilość komentarzy na Allegro, aukcja na drugim końcu Europy i dostępność na rynku bardzo dobrej jakości podróbek BB karzą być ostrożnym. Bez kogoś odbierającego osobiście bym nie licytował.
