Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5618
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. Ten design jest najbardziej ergonomiczny w przypadku mniejszej wersji, czyli rozmiaru dla którego zegarek został pierwotnie zaprojektowany. Tissot stworzył PRXa na podstawie skanu małego wintydżowego Seastara i powiększył go do 40mm zachowując wszystkie proporcje i kształty, stąd cały problem.
  2. Na Ch24.pl można już przeczytać recenzję mniejszej wersji Murpha. Zachęcam do lektury! https://ch24.pl/recenzja-hamilton-khaki-field-murph-38-mm-zdjecia-live-dostepnosc-cena/
  3. MasterMind

    Buty

    No właśnie widzę teraz kurde! Sam bym coś przytulił, ale nie ma już mojego rozmiaru... Ogólnie jestem zniesmaczony tym, że na USA był teraz restock Chicago Lost and Found, a w Europie nie... @pisar wersja high moim zdaniem wygodna (bez szału, bo nie oszukasz, że technologia z lat 80-tych i jednak twarda skóra i gumowa podeszwa, a nie dzisiejsze "pianki i siatki"), wersja low, trochę za ciężka i sztywna jak na mój gust (skóra jakościowo ciut gorsza niż w high), ale żeby sobie co jakiś czas ponosić, to ok. Tu moja dotychczasowa "kolekcja".
  4. MasterMind

    Buty

    Czy ja tam widzę nowe, zielone Er Żordany 1? Jak wrażenia?
  5. Z tego co wyczytałem premiera ok. czerwca/lipca, ale oficjalnego info nie widziałem.
  6. Pomimo mojego szacunku do Orienta (i ogólnie japońskich zegarków) osobiście wybrałbym Certinę. Nie wiem tylko, czy w wersji big date. Raczej oszczędziłbym te ~1k, wybierając klasyczną wersję z mniejszym datownikiem. W tej cenie ciekawą alternatywą może być np. Hamilton Jazzmaster 40mm , np. też zielony i na bransolecie (ref. H32675160).
  7. Dla draki odpowiedziałbym "taki zielony" - jak to płeć piękna ma w zwyczaju dookreślać, gdy się ją zapyta w domniemaniu o dokładną markę i model samochodu Swoją drogą fajnie, że w społeczeństwie rośnie świadomość, jak coś takiego jak RO, czy Nautilus w ogóle wygląda. Powoli przekraczamy próg rozpoznawalności wyłącznie Rolexa z oddali
  8. Kiedy to wreszcie wyjdzie, bo chcę niebieskiego Ciekawe też ile to będzie kosztować. (Oby tylko nie zrobili chwilę później Ice-blue w 35mm, bo się wnerwię, że kupiłem ciemnoniebieskiego)
  9. Nie wiem czy nie byłoby najlepiej się skontaktować z DHLem i pogadać z jakimś konsultantem w tej sprawie - ja jak coś wysyłam z powrotem np. do Szwajcarii (tyle, że pierwotnie przyjechało na zasadzie wypożyczenia) to DHL zawsze innych papierów, deklaracji i oświadczeń wymaga, by mnie reprezentować przed celnym Podejrzewam, że na bank musisz zadeklarować jako "return", dołączyć oryginalny dowód zakupu sprzed trzech miesięcy i wypisać jakąś deklarację/oświadczenie, że to zwrot - tyle że nie możesz napisać, że to podróbka, bo natychmiast skonfiskują.
  10. DJ u mnie się nie tyle nie przyjęły, co po prostu musiałem je sprzedać by móc doświadczyć noszenia innych zegarków (wolałem odzyskać kasę na kolejne zakupy niż zatrzymać takiego DJ i zbierać osobno od nowa). Chętnie wróciłbym do Datejusta, tym razem z lat 90-tych by mieć 3135 i szafir. Tak samo DD wolałbym ref. 18238, z podwójnym quicksetem i szafirem -jako typowe EDC może niekoniecznie, ale nosiłbym często i bez specjalnej okazji. 1675 w rozumieniu, że delikatny jako "drogi vintage", to się zgodzę. Na nadgarstku obchodziłbym się pewnie tak samo ostrożnie jak z Tudorem Submarinerem, na zasadzie by pleksi nie rozwalić i tyle.
  11. Patrzę i nie widzę: - Omega - w zasadzie podoba mi się tylko Speedmaster (na ten moment może jakiś świetnie zachowany vintage by mnie interesował), ew. Aqua-Terra 38.5mm (najlepiej w wersji Skyfall). Stare Bondy mnie nie pociągają bardziej od zwykłego Submarinera, a nowe Seamastery już zrobili dla mnie za duże. - Grand Seiko - najbardziej podobają mi się wszystkie modele z serii SBGH w 40mm kopertach, ale jak na zegarek z czystą tarczą i trzema wskazówkami, są dla mnie wizualnie ciut za duże (ten design w 38mm byłby dla mnie idealny). Vintage'owe GSy fajne, ale to nie materiał na wielozadaniowy zegarek. - Zenith - może jakiś Chronomaster, bardzo podoba mi się design tarcz, ale z kolei te koperty nie podobają mi się z profilu.Podoba mi się bardzo nowy Zenith Defy Skyline 36 (pozycjonowany jako damski ) ale tylko dlatego, że jest podobny do AP RO. - Tudor - jak dotąd nie wypuścił nic poza BB58 (które już miałem), co by mnie bardzo interesowało. GMT w 39mm na które liczyłem, że pojawi się w tym roku, nawet jak wypuszczą, to nie przebije u mnie zwykłego GMT Mastera II, którego teraz mam. - TAG Heuer - podobają mi się tylko reedycje Carrery w 39mm - ale są cholernie grube, więc jak dla mnie odpadają. - Cartier - tylko jakiś mały klasyczny Tank by mnie interesował, ale to nie jest materiał na zegarkowego św. Graala. - IWC - piloty mnie nie pociągają, natomiast model Ingenieur to znów dla mnie trochę takie AP RO - Breitling - podobają mi się tylko 41mm vintage'owe Navitimery i może Top TIme'y, ale też bez szału jak na główny zegarek. - Jaeger-LeCoultre - klasa zegarki, ale większość oferty to dresswatche, których nie nosiłbym na co dzień. Najbardziej podchodzi mi Jaeger-LeCoultre Master Ultra Thin Reserve De Marche, ale znów nie jako ten jedyny. - Panerai - wizualnie mi się podobają ale realnie są chyba za duże i zbyt masywne, jak na mój nadgarstek (i gust). - Vacheron Constantin - nawet gdyby to była moja liga, to nic mi nie wpadło w oko. Overseas przegrywa u mnie z AP RO. - Patek Philippe - o Nautilusie mogę pomarzyć, a klasyczna Calatrava, która mi się podoba, nie jest wielozadaniowym zegarkiem do noszenia na co dzień. - Audemars Piguet - ew. jakiś "zwykły Royal Oak" w stali 37-39mm, ale to są zawrotne kwoty +120k, więc też można pomarzyć. No i popatrzyliśmy
  12. Jak wklejasz zdjęcia swojego Pepsi to nie powiem, "trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu" Najbardziej obawiam się scenariusza, gdzie sprzedam 16710, kupię ceramikę i okaże się, że to nadal nie jest to... wtedy chyba albo ten ref. 1675 pozostaje albo wreszcie Day-Date, bo innych opcji "zegarkowego spełnienia" dla siebie póki co nie widzę.
  13. Oba modele mają swoje wady i zalety i nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, że jeden jest lepszy od drugiego. To znaczy, technicznie na pewno lepsza jest ceramika (lepszy mechanizm, solidniejsza bransoleta z lepszym zapięciem i bezel, który się nie rysuje). Jednakże to tak jakby porównać stare kultowe auto, do najnowszej naszpikowanej technologią edycji. Stare nie ma tak dobrego silnika i tak nowoczesnego wyposażenia, ale jest pewnie mniej nadmuchane, bardziej "autentyczne" i kultowe niż najnowsza odsłona - i w tym przypadku "lepsze" nie zawsze oznacza przewagę techniczną. Podobnie mam z butami. Najbardziej podobają mi się kultowe Air Jordany 1, mimo że kolejne wersje mają kurde jakąś kosmiczną technologię w podeszwach i pewnie lepiej się w nich gra w kosza Inna sprawa, że np. nigdy nie trafiały do mnie ubolewania nad jakością starszych roleksowych bransolet vs najnowszych superoysterów/jubilee. Zgadza się, starsze mają blaszane zapięcia i lżejsze ogniwa, ale bransoletę zawsze mam ciasno dopasowaną i po założeniu na nadgarstek nigdy nie miałem wrażenia, że noszę coś o jakości zbliżonej do Seiko 5 - tym bardziej, że roleksowy "blaszak" to nie jest byle bransoleta z puszek po cocacoli i nawet to nieszczęsne zapięcie pracuje z bardzo przyjemnym kliknięciem. Inna sprawa, że lżej=wygodniej. Co do tego egzemplarza, z początku żałowałem trochę, że jest na oysterze, a nie na jubilee (głównie dlatego, że oryginalne jubilee do GMT kosztuje około 6k i bólem będzie dokupić), ale dosyć szybko się przyzwyczaiłem. Myślę, że zaletą starszego oystera, poza lżejszą konstrukcją, jest satyna na całości (środkowe ogniwa nie są polerowane, jak w nowszej referencji, co jest dla mnie plusem). Co do reszty zegarka - co tu dużo mówić, jest po prostu zgrabniejszy i idealnie leży na mojej ręce. Nowy GMT to przy nim czołg - jest wizualnie większy, cięższy i solidniejszy - ale też bardziej błyszczący i "blingowy", co jest trochę paradoksem, bo staruszek może jest mniej solidny, ale za to wygląda bardziej tool-watchowo, surowo i vintage'owo przez ten aluminiowy bezel. Plusem jest także możliwość wymiany insertu. Mam trzy, mogę mieć trzy wersje GMT w jednej jak będę miał taki kaprys. Z drugiej strony, gdyby mnie ktoś zmusił do wyboru, które GMT Pepsi jest najlepsze, to bez dwóch zdań wybrałbym ref. 1675 PS: co do pytania, czy ten mój GMT ref. 16710 jest "warty swoich pieniędzy", powiem tak - tych zegarków nie opłaca się już kupować (jak większości Rolexów), ale nadal warto
  14. MasterMind

    Co to za model Casio?

    Wygląda jak AQ-S810W-1A2VEF ale bez napisów na 12 i 6-tej.
  15. Nie wiem kto tu zna (i słucha jego utworów), ale fajnie, że pan Kavinsky oprócz talentu muzycznego, ma także niezły gust zegarkowy. Na ręku m.in. AP RO Chrono i co ciekawe, Datejust Oysterquartz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.