Miałem Explorera 36mm ref 14270 i początkowo myślałem, że to taka hybryda Datejusta i Submarinera bez daty, która złączy oba te światy w idealną całość i posłuży mi jako "ten jedyny zegarek", ale stosunkowo szybko mi się znudził (a kupowałem go niby z głębokim zrozumieniem, że to w sumie "nudny zegarek" i paradoksalnie dlatego mi się podobał). Gdybym miał go ocenić obiektywnie w konkursie na ten jedyny stalowy zegarek, EX1 36mm wylądowałby na 3 miejscu.
Na drugim miejscu umieściłbym ex aequo DJ i Submarinera z datą - który z nich jest lepszy wynika tylko z naszych preferencji: czy wolimy elegancki design, czy sportowy design. Miałem dwukrotnie okazję nosić Submarinera ref. 16610 przez kilka dni z rzędu i uważam, że jest niebezpiecznie blisko idealnego jedynego stalowego zegarka od Rolexa, Miałem też różne Datejusty 36mm (vintage) i uważam, że to najlepszy all-rounder jeżeli chodzi o kompaktowy rozmiar i gdy zależy nam na nieco bardziej klasycznym designie.
Na pierwszym miejscu jako tego jedynego widziałbym GMT Mastera, a to dlatego, że to właściwie taki lepszy Submariner. Gdybym miał wybierać z nowszych GMT, to byłby to Pepsi na jubilee. Dla maksymalizacji jego potencjału na ten jedyny zegarek, preferowałbym jednak starsze referencje, głównie dlatego że aluminiowe bezele łatwo kupić i podmieniać, dzięki czemu możemy mieć do dyspozycji niejako trzy różne modele. Jak chcesz, to masz czarnego "niby-Submarinera", albo Coke/Pepsi. Do tego dokupujesz drugi typ bransolety (jubilee lub oyster, w zależności którą już masz) i masz sześć możliwych kombinacji bezel+bransoleta z jednego zegarka. Jeżeli dodasz do tego możliwość przebarwienia bezeli na różne odcienie (np. fuksja, częściowy "duch" itd.) to już w ogóle sky is the limit jeżeli chodzi o ten zegarek.