Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4147
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Powiecie że się czepiam, ale naprawdę kolor kierownicy to jest rewolucja? Ja rozumiem jakieś rewolyjne rozwiązanie, przyciski fizyczne/niefizyczne, jakiś kształt jak wolant, ale kolor?
  2. Hola hola, nie widzisz że sam sobie przeczysz? Przecież ja pisałem że takimi rozwiązaniami zachwycają się młodzi, a BMW 7 to nie jest auto które kupują młodzi; więc to tacy klienci jak ty, kupując takie auto, potwierdzają że są to świetne rozwiązania. I pomijając fakt, że BMW serii 7 to są znakomite pojazdy pod wieloma względami, zdania odnośnie tego że są brzydkie nie zmienię. I nie uwierzę że nie ma w tej klasie ładniejszych aut. Trochę nie mogę pojąć że za każdym razem jak piszę o tym że są brzydkie to bronisz ich jak niepodległości, zawsze dając argument że producent musi uwzględnić wymagania młodych generacji - a to nie są auta dla młodzieży. Pewnie ten styl się podoba w Chinach, ale to wtedy trzeba to wprost pisać.
  3. Nie tylko Citroeny - chyba jedne z pierwszych Priusów też miały tak rozwiązane deski rozdzielcze. No ale teraz młodzież i instagramowcy będą się zachować jakie to innowacyjne rozwiązanie.
  4. Słyszeliście o tym newsie? Cytuję tytuł dzisiajszego wydania Financial Timesa: Trump envoy seeks to replace Iran with Italy in football World Cup Request to Fifa is pitched as effort to repair US ties with country even as Iran says it is ready to participate
  5. @Jan - dziękuję za infomację - wybiorę się.
  6. A nie masz wrażenia że to są po prostu slogany żeby jeszcze bardziej nakręcić nie tyle sprzedaż (bo ta zerezerwowana jest dla krewnych i znajomych królika) a zainteresowanie i hype na markę? Najbatdziej zyskują na tym handlarze na rynku wtórnym lub ci którzy spekulują na zegarakach - nic złego w spekulacji, ale robi się z tego inwestycja, a nie kupno dobra luksusowego. Ja już wielokrotnie pisałem, że za mały mam rozumek na takie numery: jak widzę w katalogu np. Patka że jakiś model jest dostępny, to chciałbytm żeby był dostępny, nawet jeśli obecnie mnie na niego obecnie nie stać. To już wolę politykę ALS: tyle a tyle wydasz, to możesz kupić Odyseusza.
  7. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Na takową wygląda.
  8. Zawsze jednak dobrze sie dowiedzieć na forum jak wygląda wieki świat oczami tych którzy sobie wyobrażają że tak wygląda.
  9. Przede wszystkim, ja nie mieszkam w Polsce i tu u mnie też ich nie ma w sprzedaży (a to jeden z większych rynków w Europie). Pisząc o sprzedaży, mam myśli dostępność w salonie. A idąc do salonu PP i zadając pytanie o Nautilusa słyszy się głupie albo zdawkowe odpowiedzi. To że je pozwalają kupić wybranym klientom (także w Polsce) to wiadomo, ale ja będę się upierać że limitacja czegoś czego nie ma i tak w sprzedaży jest idotyzmem. Bo właśnie cechą limitacji jest jej ograniczona dostępność a dostępności tej, jak wiadomo, nie ma w stosunku do modelu podstawowego. Mógłbyś się powstrzymać z kreteńskimi wywodami jakie to doznanie absolutu gdy kupuje się Nautilisa - to po prostu dość drogi (w cenie katalogowej) stalowy zegarek - tu na forum jest więcej droższych. Ja akurat mam odwrotnie: na zegarki wydałem więcej niż na inne rzeczy, samochodu nie mam i jeżdżę starym rowerem. Patka też miałem (fakt że vintage’owego) i i jakoś ten absolut mnie nie dotknął.
  10. Nawet nawet, mając na uwadze te pokraczne czołgi jaki ostatnio BMW produkuje. Tylko po co te nerki jeszcze większe? Z kilometra ma być widać że to BMW? Co do wnętrza to się może nie wypowiem, bo ta tabletoza to już jest jakaś mania. Pytanie tylko jak długo - za chwilę obudzi się w nich lokalny patriotyzm, ich auta będą coraz lepsze i europejskie marki przestaną być kupowane jako źródło prestiżu - i co wtedy?
  11. Zwróciłem uwagę że jest tu wielu fanów historii. Ostatnio w jednym z artykułów jaki czytałem była wzmianka o Leszku Moczulskim i jego książce "Wojna Polska 1939" która, tego nie wiedziałem, za PRL-u była podobno bardzo popularna. Ciekawy był też sposób w jaki Moczulski przemycił niektóre niewygodne dla reżimu fakty (jak np. wzmiankę o tajnym załączniku do paktu Ribbentrow-Mołotow) i jak oszukał cenzurę. L. Moczulski to postać być może dla niektórych kontrowersyjna, ale na historii się znał. Co ciekawe, Fundacja L. Moczulskiego postanowiła udostępnić książkę za darmo - dostępna jest pod tym adresem: https://moczulski.org.pl/wpis-7/ Ja już pobrałem. Jeszcze nie czytałem, ale się za nią zabiorę.
  12. A po co oni robią limitację skoro zwykłych Nautilusów w sprzedaży po prostu nie ma?
  13. Mosery fajne, ale te Streamlinery wyglądaj nieciekawie - jak jakieś plastikowe tanie majtkowce - może to kwestia zdjęć. Ja się trochę wyleczyłem z Moserow gdy je przymierzyłem - są po prostu za duże na mój nadgarstek.
  14. No proszę - nawet obecnie można zrobić tradycyjne zegary. Fajne auto - gratulacje. Tylko gdzie ty będziesz nim jeździć żeby wykorzystać jego możliwości terenowe?
  15. Ja myślę że duży wpływ na dzieciaki ma też to czego rodzice słuchają. Mój syn np. bardzo lubi Republikę czy T-love.
  16. A ja bodajże dwa lata temu obejrzałem ponownie i bardzo się rozczarowałem. Straszna kicha - nie mogłem uwierzyć że ten film mi się kiedyś nawet podobał.
  17. Mea culpa. Miało być że świeżo paloną.
  18. No jak nie mielę? Przecież kupiłem ten kosmiczny młynek co to mi go polecaliście. Kręcę zawzięcie korbką co rano😂
  19. A to moja - używam jej jak chodzę w szpilkach i damskich ciuchach.
  20. Nie moja, ja jednak mam trochę godności 🤣.
  21. No tak, żeby wszyscy widzieli że to Rolex.
  22. Fajna sprawa, szkoda że przegapiłem. Ja z Bazylei i W&W mam mieszane uczucia. Za pierwszym razem mnie kręciło, potem już trochę mniej. W tym roku sobie odpuściłem, bo oglądanie zza szyby mnie nie kręci - mam na myśli największe marki - wchodzisz, widzisz za szybką najnowszego Patka czy Rolka, hostessy się uśmiechają i tyle. Owszem, można zobaczyć nowości, ale to wciąż oglądanie przez szybę. To już fajniej jest udać się do części gdzie są mikrobrandy i niezależni - tam można pooglądać, podotykać czy pogadać. Szczerze, to już wolę u mnie obejść sobie sklepy, bo tam znajdę praktycznie wszystko, a modele niedostępne typu Nautilus czy Royal Oak znajdę we wszystkich prawie konfiguracjach u handlarzy. Podobnie jest w Paryżu i (zakładam) Monachium, Madrycie czy gdzie tam jeszcze. W tym roku miałem nadzieję uzyskać dostęp dla prasy (czy gości specjalnych) na początek targów, zanim wypuszczą zwykłą publiczność przez znajomego, ale się nie udało. Zakładam że Paweł miał właśnie taki dostęp, a to zmienia postać rzeczy - wtedy rzeczywiście takie wydarzenie może być fajną przygodą. Niemniej, w 2027 się wybiorę, a skoro szykuje się wyjazd klubowy, to tym bardziej fajnie.
  23. W końcu znalazłem u siebie sklep ze świeżo zmieloną kawą (we Włoszech to paradoksalnie wcale niełatwe, bo oni piją kawę hektolitrami, niespecjalnie dbając o super jakość). Zakupiłem takie coś. Próbowałem na miejscu; wydawało mi się nieco kwaśne, ale zaryzykowałem, bo uznałem że może moje plebejskie podniebienie nie rozróżnia aż tak dobrze dobrej kawy od przeciętnej. Następnego ranka zrobiłem cappuccino i dostałem pochwały że, cytuję „było pyszne”. Espresso jeszcze nie robiłem z tych ziaren, pewnie znajdę czas w weekend.
  24. Ale tu się nie ma o co gniewać, niemniej wydaje mi się że ona jednak mogła mieć spory wpływ. Mogę się mylić, ale chyba gdzieś czytałem że była odpowiedzialna za projekt jednego z, powiedzmy, kontrowersyjnych zegarków. Jednak bycie żoną właściciela chyba coś znaczy. Sprawdziłem na szybko w LinkedIn i wydawało mi się że to ta sama osoba, bo artykuł pochodzi z 2107 roku i mogła z firmy odejść.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.