Ciężko mi się wypowiedzieć, bo nie znam polityków osobiście. Niemniej, gdyby to była nieopłacalna działalność, to by się do Sejmu nie pchali. I to szczególnie do Sejmu, bo w ministerstwach rzeczywiście nie zarabiają dużo (i wyglądają ludzie stamtąd gorzej od polityków w sensie ubioru). Dodam tylko od siebie, że dosyć często bywając w bardzo drogich restauracjach w stolicy widywałem polityków płacących rachunki po kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, co przy tym co piszesz nie powinno mieć miejsca. Raz poza Polską spotkałem ministra polskiego rządu który przy mnie w restauracji wydał lekką ręką chyba kilka tysięcy euro na kolację. Oni bowiem mają często do dyspozycji fundusze partyjne, ministerialne (czy inne), z których pokrywają rachunki. Więc nawet nie zarabiając dużo, można właściwie żyć na koszt państwa prawie nie ruszając pensji, co zmienia nieco kwestię tego co nazywasz ich niezbyt wysokimi dochodami.